Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Zaprzepaściłam swoją szansę na piękną sylwetkę.Teraz mam okropną figurę.Mam zamiar znów zawalczyć o to,co jest dla mnie bardzo ważne.Będąc tutaj czuję jakąś wewnętrzną siłę,że z Wami się uda.Oby.. ;))

KaSiEnKa1993

kobieta, 19 lat, Gdzieś... ;)

154 cm, 55.00 kg więcej o mnie



Wpisy

Ogromna prośba.

23 kwietnia 2008 , Komentarze (6)

Witam dziewczynki ;*(i ewentualnie chłopcy xD)
Ja piszę z taką prośbą do Was..
31 maja,czyli już niedługo mam wesele mojej siostry,później wiadomo-wakacje,wycieczki,plaża itd.A poza tym po prostu normalne życie-chciałabym mieć już tą wymarzoną figurę.I wiem,że jeżeli bym się zawzięła to bym dała radę.
Rzecz w tym,że do tego wszystkiego potrzebuję(myślę,ze jak każda z Was)wsparcia,dużego wsparcia.I wiem,że jak WSPARCIE-to nikt inny lepiej tego nie zrobi jak Wy.
Dlatego mam do Was wielką prośbę,jeżeli możecie-postarajcie się mnie jakoś zmotywować,dać trochę "kopniaków",wesprzeć.Wtedy będę o wiele silniejsza.

Mam nadzieję,że mi pomożecie,bo sama to ja do d**y jestem z tym wszystkim i nie dam rady ;/

Z góry dzięki.Oczywiście ja też odwzajemnię wsparciem itd.

PS-Znacie jakieś dobre i w miarę tanie tabletki wspomagające odchudzanie?

Dodaj komentarz

"Na chwilkę" xD

15 kwietnia 2008 , Komentarze (2)

Witam moje słoneczka! ;))
Ja dzisiaj wpadłam tak tylko "na chwileczkę" z pytankiem do Was-jak ćwiczycie na orbiterku to ile spalacie kcal..? i w jakim czasie..?
Tak "na dłużej" wpadnę" w najbliższym czasie i opowiem,co tam u mnie xD teraz spadam.Liczę na odpowiedzi.
Powodzenia ;*

Dodaj komentarz

Dzień 1.

20 lutego 2008 , Komentarze (21)

Cześć kochane ;*Co tam u Was słychać?
Jeżeli chodzi o mnie to można powiedzieć,że działam z pewnym opóźnieniem.. No,ale działam! A dokładnie to dzisiaj zaczęłam dietkę.I w ogóle mam zamiar jeszcze zacząć prowadzić mój 'zeszytowy'dziennik odchudzania,gdzie będę sobie pisać co zjadłam,ile ćwiczyłam i będę wklejać zdjęcia szczupłych lasek,co mnie będzie napewno motywować. xD
A propos zdjęć-dzisiaj zrobiłam kilka zdjęć mojej figury i dosłownie się załamałam.A już zwłaszcza jak jedno zdjęcie było takie,że był sam brzuch-bokiem.Katastrofa normalnie :(Ale przynajmniej to był dla mnie baardzo mocny kop!

A zjadłam dzisiaj:

*Jedną kromkę ciemnego chleba
*Trochę dżemu
*2 marchewki
*2,5 jabłka(co było jak ok.1,5 normalnego,bo takie maniunie ;P)
*kopytka(talerz-ale nie duży oczywiście ;P)
*trochę sosu pieczarkowego

I to tyle.Tak 'se'średnio,ale cieszę się,bo dużo błonnika dzisiaj oszamałam i w ogóle tata przywiózł mi od babci ciasteczka(cholera,dlaczego zawsze wtedy kiedy się odchudzam?!),ale oczywiście ich nie zjadłam(nawet nie dotknęłam,ani nie powąchałam xD),więc jestem z siebie dumna.

A ćwiczenia:
1 dzień A6W
20 minut na orbiterku(100 kcal spalonych)

Wiem,mało.Ale będzie lepiej :))

I to by było na tyle.Napiszcie,co u Was i co myślicie o moim podsumowaniu..:))Pozdrawiam ;*

Dodaj komentarz

Muszę się za siebie wziąć!

17 lutego 2008 , Komentarze (24)

Cześć ;*Jejj.. jak mnie tu dawno nie było.Ja to zawsze muszę Was zaniedbać ;/No,ale miejmy nadzieję,że teraz się to zmieni(ee..ile razy już tak mówiłam?),ale o tym za chwilkę.

Ogólnie u mnie jakoś sobie leci.W szkole-zaczął się drugi semestr,jak narazie na oceny jeszcze nie mam co narzekać.Niestety jest po prostu tyle nauki,że aż się nie chce ;/ No,ale trzeba się edukować ;D 

W domu.. ehh.. nie jest fajnie-ale to już długi,długi czas ;/ Nie ma o czym mówić,a raczej za dużo by mówić.Narazie jakoś tam staram się 3mać.Podtrzymuje mnie to wszystko,co się dzieje wokół mnie-nauka,przyjaciele itp.

Od piątku cieszy mnie ogromnie jedna rzecz. A dokładnie-dowiedziałam się,że moja siostra jest w ciąży. :)) Jejku-będę ciocią.To jest piękne! Dlatego teraz dbam o nią jak nigdy i w sumie wszystko robią za nią,a to dopiero 4 tydzień.Ale cieszę się jak cholera! :))

No,a w ogóle,co do tego,że teraz może od teraz zmieni się to,jak często będę Was odwiedzać itd. to chodzi o to,że... no chyba wracam do Was ;D Tak,tak,wiem,że mówiłam juz tak nie raz.No,ale mam nadzieję,że teraz to już będzie na serio.Zawaliłam kilka 'powrotów',ale teraz już muszę się wziąć,bo to moje powracanie do diety idzie mi jakoś bardzo,bardzo opornie.. Od końca sierpnia? ;/ Ale teraz jak zawalę to ja nie wiem.Chcę schudnąć do końca marca,bo:
1.Na święta chcę pokazać się rodzince taka troszkę zmieniona ;P
2.W trakcie świąt powinien być ślub(cywilny)mojej siostrzyczki,więc też trzeba 'jakoś' wyglądać w jakiejś spódnicy ;P
3.Obiecałam sobie,że od wiosny będę inna.Tzn: że się zmienię z wyglądu-schudnę,zadbam o siebie,zmienię styl,poeksperymentuję troszkę z kolorami itp.

Tak więc planów mam dużo i mam nadzieję,że z Wami mi się uda.(jej..znowu mam wrażenie,że już to kiedyś mówiłam :D).Oczywiście dietka 1000 kcal,bo uważam,że jest genialna i dosyć rozsądna.Oprócz tego dużo ćwiczonek.Mam już orbiterek w domku,oprócz tego takie 'własne'i jeszcze im cieplej na dworku tym lepiej dla mojego ciała :D

Zaczynam od jutra.Tzn: jutro robię sobie oczyszczenie,bo ostatnio tyle jem,że to masakra.. Dlatego jutro się oczyszczam,a od wtorku 1000kcal.Co do mojej wymarzonej wagi-jeszcze nie wiem dokładnie,wiadomo,że 'wyjdzie w praniu',co i jak,bo teraz nie jestem w stanie powiedzieć jak będę wglądać ważąć np: 45. Ale na dzień dzisiejszy podejrzewam,że będzie to od 40-45 kg.

Oczywiście napisałam Wam to wszystko,żebym miała świadomośc,że już złożyłam tutaj deklarację,że się biorę za siebie,żebym nie próbowała zrezygnować z marzeń i planów ;))Pozdrawiam Was Słoneczka! ;*

Dodaj komentarz

Nowe plany,postanowienia...

1 grudnia 2007 , Komentarze (13)

Hej Słoneczka! ;*
Wiem,znów zawiodłam i nie jestem na diecie.Ale nadal wierzę,że w końcu mi się uda.I być może będzie to przyszły poniedziałek?
W każdym bądź razie mam kilka postanowień.Zaczął się kolejny miesiąc,zostało mało czasu do świąt i do
sylwestra,więc trzeba sobie coś postanowić i coś w sobie zmienić.
Moje postanowienia co do diety:
1.Dieta kapuściana,a później dieta 1000kcal.
2.Dieta 1000kcal.
Mam nadzieję,że w podjęciu tej decyzji mi pomożecie ;))
Ćwiczenia:
Ok.60 min. ćwiczeń dziennie + A6W
Inne:
1 miesiąc bez słodyczy(od Nowego Roku ;P)

To chyba tyle...Jak coś jeszcze wymyślę to napiszę.A móje plany to:
-do końca roku -4 kg
-do ok.końca lutego cel osiągnięty

Teraz tylko napiszcie mi,co z tą dietą-wybrać możliwość pierwszą,czy drugą?
I czy rzeczywiście "Chrom"jest skuteczny?Ile kosztuje?
Z góry dziękuję za odpowiedzi!Piszcie co u Was ;*
Gorąco całuję ;*

Dodaj komentarz

Ślicznie jest ;));*

12 listopada 2007 , Komentarze (26)

HEj Skarby ;* Od dwóch dni jestem na diecie ;)Wiem,że to krótko,ale mimo wszystko jak narazie jest OK,bez problemów ;)Dzisiaj dostałam moje perfumki z Avonu,bo na Allegro zamówiłam.A poza tym kupiłam sobie szampon i odżywkę 'Gliss Kur',tą którą tak bardzo polecałyście ;)Ocenki ogólnie dzisiaj dobrze,a na W-Fie z dziewczynkami pokazałyśmy klasę w siatkę.Ograłyśmy wszystkich chłopaków.Później mówili,że im wstyd,że dziewczyny z Nimi wygrały.Haha! Się nie umie grać to się przegrywa ;P No i po szkole jeszcze poszłam właśnie po ten szampon i później usnęłam,padłam wręcz odłogiem na łóżko i usnęłam :P Jak się obudziłam(niedawno)to aż oczy wytrzeszczyłam ze zdumienia..Ile śniegu!! ;D Tak ślicznie jest,że nie mogę ;)Jakaś taka radość mnie napełnia przez ten śnieżek :D I zaraz sobie chyba właśnie z tego powodu wyjdę na dwór,chociażby na chwilkę,żeby się nacieszyć ;)Oj wogóle mnie wszystko cieszy ;D W tym tyg.jadę na zakupy po spodnie i buty i może coś jeszcze.21 mam dyskotekę,więc też się pobawię i przy okazji spalę mnóstwo kcal.I później znów wysępię na zakupy ;)
Ojej,ale mi wesoło!Najwyraźniej już nie mam konkurentki jeżeli chodzo o mojego Piotrusia ;*<3 I pogodziłam się z moim kumplem ;P
Mam nadzieję,że u mnie to nie będzie tylko chwilowe i że u Was jest równie pozytywnie ;)Ok to ja się biorę za lekcję i pędzę na dworek ;*

Dodaj komentarz

Kolejny powrót ;))

7 listopada 2007 , Komentarze (27)

Witam moje Skarby ;**Wróciłam po bardzo długiej przerwie..Wydarzyło się wiele..Wkońcu postanowiłam wrócić do Was.Myślę,że na stałe,a nie chwilowo jak ostatnio.Przez moje chore pomysły mój pamiętnik został zablokowany.Na szczęście myślę,że już na tyle zmądrzałam,żeby więcej nie wpaść na takie pomysły.Jeszcze do diety nie powróciłam,ale myślę,że to tylko kwestia czasu.Chcę się tutaj od nowa zadomowić,zaplanować sobie wszystko i znów zacząć walczyć o piękną sylwetkę.W każdym bądź razie do końca tego tygodnia powinnam już wziąć się za siebie ;))

Kiedy tu weszłam..Poczytałam Wasze pamiętniki,forum itp,poczułam jakąś taką siłę i moc nie do opisania.Poczułam,że z Wami mi się uda i mam nadzieję,że tak będzie ;))

Tak,więc ja póki co kończę,bo dzisiaj zrobiłam sobie znowu wolne od szkoly(przeziębiona jestem ;P)i chcę ten czas wykorzystać na to,żeby się pozytywnie nastawić do diety i zadomowić na nowo tutaj ;))

Pozdrawiam moje wszystkie Vitalijkowe Słoneczka ;**

Dodaj komentarz

Dzień 24 ;))

16 sierpnia 2007 , Komentarze (7)

Witam Skarby ;**Wiem,że wczoraj nie napisałam,ale wyszła zupełnie spontaniczna akcja,że kumpela mi nagle po 20 wyskoczyła z tekstem,żebym u niej spała ;P Hehe..no to poszłyśmy sobie pobiegać(10 kółeczek zrobionych truchtem ;D)i ja wbiłam po rzeczy i pojechałyśmy do niej...Tak,tak...to ta moja chudzinka,z którą kiedyś mogłabym zjeść wszystko co słodziutkie,owocowe itd. ;P Kilka miesięcy temu jak się spotykałyśmy "na noc"to była pizza,rózne kanapeczki naszej roboty,chipsy itp,ale teraz ona wie,że ja się muszę 3mać ;P Więc wzięła tylko pomidorki,jajeczko(ona ma takie pomysły ;P),paprykę,kawę i kakao w kartoniku i soczek ;P Hehe..ale spoko-nie zjadłam nic tylko się opijam-wiem,że sporo kcal,no,ale na samej wodzie całą noc?;D Tzn: nie całą,bo robiłyśmy sobie fotki,świrowałyśm(m.in nałożyłyśmy sobie na włosy gumę i chciałyśmy mieć loki..;Dja już mama,ale po tym to włosy skręcone gdzie niegdzie ładnie,a reszta to taka porażka-a w dotyku jakie były to już mówić nie będę ;D) i po 3 poszłyśmy spać-na balkon ;P Fajnie było,bo cieplutko i jeszcze te gwiazdy...Aahh ;))No miałam wstać o 8,ale cóż-nie poszło mi coś ;D Wstałam o 10 no i tak wkońcu wbiłam na chatę ok.12...A w domu jaki bałagan..Wrr..i oczywiście nikogo ;]No to posprzątałam itd i przed 17 wyszłam z moim Andziulkiem na dworek ;D;** Aj poszalałyśmy chodząć po sklepach z zeszytami,Lidlu itp. ;D Wróciłam do domku-z zakrwawionymi piętami-buty mnie starły ;]I stwierdziłam,że dzisiaj nie biegam już tylko,że będę biegała codziennie rano,bo bardziej mi się będzie chciało ;DWięc poszłam z Andziulkiem na rowerki i teraz wróciłam ;DA no i muszę się pochwalić!Dzisiaj zrobiłam omlet ;D Z 2 jajek i soli,bo nie chciałam przesadzać z kaloriami ;P No to w smaku było OK,gorzej z wyglądem,ale ważne,że dobre było ;P

A dzisiaj zjadłam:
Śniadanie: 2 kromki ciemnego chleba
2 plasterki sera Hochland Light
Mały jogurt(AaA!nie mówiłam Wam,że ma tylko 61 kcal?:D)
Drugie śniadanie: Nektarynka
Obiad: "Omlet"
Ojj..dużo dżemu truskawkowego Łowicz(prawie cały słoik..:|)
Kolacja: Mały jogurt

No i piciem też troszkę zgrzeszyłam,bo dwa kubki Capucino wypiłam..

Wybaczycie..?;>;D

AaA!I dzisiaj jak weszłam na wagę elektryczną to było 47 kg ;O Ale na mojej,na której się ważę zawsze jest 49 kg,więc wierzę mojej ;P

OK,na dzisiaj kończę...3maj się Izuniu ;));**

Dodaj komentarz

Dzień 22 ;))

14 sierpnia 2007 , Komentarze (26)

No witam ;**Ja dzisiaj jak zwykle znów nie mogłam usnąć :/Może Wy macie jakieś sposoby na sen,bo ja to już czuję się bezradna..:|No,ale wkońcu usnęłam o 6 i spałam do 8 ;]Ogólnie dzień mi minał fajnie-obejrzałam do końca film"Poznaj moich rodziców"-całkiem fajne ;DMiałam również zrobić 12 km na rowerku,ale niestety się nie dało,ale ogólnie dzień mi minął pod względem jedzenia i ruchu myślę,że pozytywnie ;))

Jedzonko:
Śniadanie: 2 kromki ciemnego chleba
pół pomidora
pół ogórka małosolnego

mały jogurt
Drugie śniadanie: Nektarynka
Obiad: 2 pierogi
Kolacja:
Jogurt


Ogólnie zjadłam: OK. 720kcal

A no i jeszcze zjadłam 5 mentosów i TIC-TACI,ale mam nadzieję,że to jakoś nie zaważy na moim dzisiejszym jadłospisie ;))

Ćwiczonka:
50 brzuszków od razu po przebudzeniu
15 kółek na bieżni tructem(15x300m),z czego jedno to było "szybszym truchtem"a ostatnie metry sprintem ;D

Moja aktualna waga:

49 Kg!!

Mama dzisiaj znów się czepiała zarzucając mi,że jestem strasznie blada itd.:/Mama stwierdziła,że nie powinnam się już odchudzać,a już zwłaszcza nie do 45kg i że jak dla niej to jeszcze pójść w górę o 1 kg!A od siostry usłyszałam,że ślicznie wyglądam w spodniach,tak szczupło,ale że zbrzydłam,bo buzia mi schudła ;]No,ale jakoś wytrzymam z tymi babami w domu ;PA!I jeszcze dzisiaj usłyszałam coś co przeczy temu wszystkiego-usłyszałam,że mam grube nogi!Tzn: wiedziałam,no,ale tak dziwnie..:|

OK,kończę...Buziaki ;**

Dodaj komentarz

Dzień 21 ;))Koniec!

13 sierpnia 2007 , Komentarze (9)

Hej ;**Dzisiaj mija 2 dzień głodówki!!No,a jak!Dałam radę!;DTylko pochłonęłam dzisiaj 100kcal,bo Tymbarka wypiłam..:[:/Ale co tam-nic nie żarłam!;P
Od jutra przechodzę na "1000kcal",tzn: to będzie takie w granicach 700 kcal,chyba,że później sobie powiększę!
Dzisiaj waga w sumie pokazała 49kg,ale wiadomo-różnie bywa,zobaczymy co będzie w najbliższych kilku dniach!
Jeżeli chodzi o ruch to dzisiaj pojechałam do babci(6km w jedną stronę),ale to nie było jakieś takie super tempo(ok.20 min.;/),więc za dużo nie spaliłam..A później jeszcze zrobiłam 10 kółek na bieżni truchtem-czyli 3 km-szkoda,że tylko truchtem :/Ale zawsze coś!
A teraz Wam powiem jaki właśnie niedawno dostałam ochrzan od wszystkich!Tzn: mama przez telefon jak z nią gadałam się dowiedziała,że 2 dzień NIC nie jem i powiedziałam,że mam zjeść chociaż jogurt,czy owoc,ale zaprotestowałam to stwierdziła,że dawno mnie chyba nie opierdzielała...Najprawdopodobniej wszystko powiedziała siostrze,bo tylko jak weszła do domu to było"Jadłaś coś??".No i się zaczęło,żebym chociaż coś małego zjadła,że ja się wykończę jak tak dalej będzie,że mi będzie brzydko jak schudnę więcej,że ja nie byłam gruba tylko normalna po prostu i mi było ładnie,a jak schudnę to brzydko...Jeszcze jej chłopak w sumie z deka inaczej powiedział,bo stwierdził,że kiedyś byłam pulpet ;P,ale też,że ja tak dużo schudłam,że po co ja się jeszcze odchudzam,że się taka szkapa robię itd.itd. :/No i jeszcze kumpela mi stękała cały czas na bieżni"Jejku...jak Ty schudłaś :O", "Eejj serio,jaka Ty się mała zrobiłaś jeżeli chodzi o ciałko", "Ejj no serio!Tak schudłaś,że w tych spodniach wyglądasz jak...jak flak ;D".Ja rozumiem,że się boją!Ale ja naprawdę się źle czuję w swoim ciele!Mam tylko nadzieję,że mi mama nic już nie będzie gadać!;/.OK to ja już będę kończyć,jutro napiszę co i jak z jedzonkiem i wogóle!Dzięki za wpisy ;**

I standardowo pytanie: dzisiaj mi siostra kupiła takie coś:
Mleczny ryż z serii "Słodka chwila" r.Oetkera,to jest w proszku i to się zalewa wrzątkiem i jest ryż,to ma 58 g,ale nie pisze ile ma kcal-jeżeli któraś z Was wie to proszę piszcie!

Dodaj komentarz