Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Co mnie skłoniło do odchudzania? Chciałabym podobać się sobie, kupować ciuchy takie które mi się podobają a nie te w których dobrze wyglądam, a co za tym idzie mniejsze pole do popisu.. Chcę wyglądać lepiej!! :) w takim razie WALCZYMY Z KILOGRAMAMI!!

karooolcia023

kobieta, 19 lat, Dębica

163 cm, 58.50 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: do wiosny wyglądać o niebo lepiej!

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

32

17 lutego 2012 , Komentarze (3)

32..

Wybaczcie że wczoraj nie pisałam, ale nie było czasu. Tak w skrócie wczoraj  zeby z tradycji stała się zadość dwa pączki na śniadanie i troszkę chrustu - żeby nie jeść na noc, po czym zafundowałam sobie 2,5 godziny na siłowni! Fajny miałam wysiłek i dużo energii! :) Waga jest + 1 (miałam się nie ważyć ale nie wytrzymałam) co mnie nie dziwi po tych kilku dniach diety w kratkę... 
Na szczęście plan dobry na cały 6 tygodniowy Post mam i wtedy już Mega dobrze musi mi pójść - mam nadzieje że w te 6 tygodni z 3 kilo ucieknie! :) 

Dzisiaj 
Śniadanie - 3 kromeczki z ogórkiem konserwowym, kawa z mlekiem 
II śniadanie - kilka chrupków kukurydzianych, mandarynka 
Obiad - póltorej gołąbka
Kolacja - 

Ćwiczenia będą w domu, karnet na siłownie sie skonczył, w poniedziałek bądź wtorek kupuje nastepny! :) 
Dodaj komentarz

30

15 lutego 2012 , Komentarze (2)

30..

Śniadanie - omlet z mąki pełnoziarnistej i dwóch jajek,troszkę otrąb owsianych i groszek z puszki
Obiad - półtorej gołąbka - bez sosu 
Podwieczorek - 3 ćwiartki jabłka 
Kolacja - dwie kromeczki chleba domowego z chudą szynką

Siłownia 
5 minut orbitreka na rozgrzewke
50 minut rowerek stacjonarny 
 dużo rozciągania, twister, ćwiczenia na plecy 
5 minut na zakończenie znowu orbiter 
2 dzień a6w 

Za chwilę jeszcze dość długi spacer po domu bo jestem u siostry (pierwszy raz u niej nic nie zjadłam a wzięłam na kolacje z domu te dwie kromki i plasterki szynki :p) więc troszkę kalorii spalę, w tym śniegu aż nie chce się iść, ale jak będzie ciężej to i więcej kalorii spadnie :P 
Dodaj komentarz

29

14 lutego 2012 , Komentarze (5)

29..

i Wracam! Tych kilka dni przeplatanych dietą z niedozwolonymi produktami że tak powiem mnie troszkę wyprowadziło z równowagi i ciągłości! Ale jestem już na nowo podbudowana również dzięki tym NIELICZNYM ale za to kilku krótkim komentarzom! :) Dziękuję! :) 
I wybaczcie mi moje marudzenie.. ale wiecie jak to jest ! 

Śniadanie - kawa, płatki owsiane z otrębami zalane ciepłym mlekiem
Za chwilę zmierzam na siłownię spalić chociaż połowę z tego nieszczęsnego czasu ! 
Obiad - jeden gołąbek bez sosu
Kolacja - 3 kromki domowego chleba z chudą szynką

Siłownia - 
30 minut rowerek
17 minut bieżnia
rozciąganie, brzuszki, twister..
W domu a6w - zacznę od początku bo chcę wykonać to na prawdę od początku do końca sumiennie! :) 

Ogólnie chyba zacznę liczyć kalorie, nie chcialo mi się w to bawić ale może zacznę, chociaż tak mniej więcej tylko nie wiem gdzie znajdę dokładne ilości żebym wiedziała jak to wpisywać :) 
Dodaj komentarz

28..

13 lutego 2012 , Komentarze (3)

Dziś sama sobie dowiodłam że nie potrafię się odchudzać a raczej zdrowo odżywiać dzięki czemu tracić cm i kilogramy.. chociaż może i potrafię - przecież potrafiłam przez całe 4 tygodnie! więc źle użyłam słowa.. 

Doszłam do wniosku że nie mogę pozwolić sobie na jakiekolwiek odstępstwa, słowa czy myśli - a dzisiaj sobie pozwolę na kilka ciastek, bądź już tyle dałam radę więc dzisiaj dyspenza a od poniedziałku dalej - Takie rzeczy nie są dla mnie.. bo moja dyspenza trwa i trwa co po dwóch dniach nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek dietą! :/ 
 
JESTEM MEGA ZŁA NA SIEBIE... a mimo to nie potrafię się opanować! Na wagę nawet nie staje.. bo coś mi się wydaje i raczej się nie mylę że tam 5 z przodu już nie ma... Jak sama się nie ogarnę to chyba nikt inny mi w tym nie pomoże.. bo oparcia w najbliższej rodzinie po prostu nie mam.. 
Każdy uważa że ja nie potrzebuje diety, a jak juz sie z tym pogodzą że tak powiem a po jakimś czasie tak jak wczoraj czy przed wczoraj pozwoliłam sobie na jakieś odstępstwa to jakaś mała afera się z tego wykluła... 
bo już były hasła... a co już po diecie.. i żarty ze mnie oraz śmiechy... 
i bądź tu później człowieku mądry i później sam wracaj do diety bez zerowego wsparcia... :(((


Cholera no nie potrafie... nie mam kompletnego humoru.. zero uśmiechu na mojej twarzy.. i dlatego aż takie załamanie! Do Dupy z tym wszystkim..

Nie zmieniam paska.. bo nie wiem jak teraz to wygląda nie chce widzieć za 2-3 tygidni dopiero się zważę i jak pisałam wczoraj chcę pozytywnie się zaskoczyć !!!!! ale też mój pierwszy cel to 

55 kg .. !! Ciekawa jestem za jaki czas mogłabym tyle ważyć?! 
Dodaj komentarz

27

12 lutego 2012 , Komentarze (4)

Dzisiaj ogólnie malo czasu więc tylko tak w skrócie! Weekend tak średnio dietowo.. pól na pół niestety.. Świat się na tym nie kończy są ważniejsze rzeczy, staram się podchodzić do tego z trzeźwym umysłem i się nie załamywać nie robić z tego jakiejś wielkiej afery. Chociaż nie powiem że mogłoby być na prawdę dużo lepiej.. przecież wszystko siedzi w naszej głowie, psychice!
Jakbyście miały moje Kochane Znajome dobre sprawdzone motywacje -oprócz zdjęć- które może na Was dobrze działają to poproszę w komentarzach niżej! :) z miłą chęcią je poczytam! 
Jutro zaczyna się nowy tydzień, niedługo ostatki i Post.. Już dziś zakładam sobie że teraz postaram się zebrać i spiąć jeszcze bardziej! Już wiem że potrafię teraz tylko potrzebuje dużo większej motywacji! Do tego założyłam sobie że przez 2 jeśli dam radę to 3 tygodnie nie będę wchodzić na wagę, a później jak stanę pozytywnie się zaskoczyć! Mam nadzieję że wytrwam! :)) 

Miłego wieczoru wszystkim i dobrego nowego tygodnia! :* 
Dodaj komentarz

26

11 lutego 2012 , Komentarze (4)

26..

i na początku przyznaję się bez bicia, i proszę o Wielkiego Kopa Motywacji! Jeszcze większej niż mam.! Bardzo proszę :) 
Piątki to w ogóle jakaś zmora dla mnie ! Nie wiem dlaczego ale przychodzi piątek wieczór a ja mam ochotę jeść chociaż wcale nie jestem głodna.. wczoraj nie pokonałam piątku, zjadłam ze 3 garście płatków czekoladowych, i trochę draży czekoladowych, no i jeszcze kilka kęsów makaronu z tuńczykiem.. wrrr! świat się na tym nie kończy ale lepiej by było gdyby tego nie było prawda, no cóż! ja jadę dalej! i osiągnę swój cel.. ale z tymi KOLEJNYMI piątkami muszę się ogarnąć! :))) 

Śniadanie - bułeczka + kromeczka z szynką i ogórkiem kiszonym, mała kawa
Obiad - 
Kolacja - 

Uzupełnię menu po kolejnych daniach :) 

Co do ćwiczeń dzisiaj, to będzie pewno rozciąganie, a6w, na polu przerzucanie kilkudziesięciu kg węgla, sprzątanie w domu :) wieczorem może jakieś tańce, mam nadzieję! :) 
Dodaj komentarz

25

10 lutego 2012 , Komentarze (7)

25..

Miałam nadzieję ale nic mi to nie dało.. aga od poniedziałku stoi. dzisiaj rano pokazała 58,5.. nie wiem jak to możliwe że po 5 dniach nic nie ruszyło, nie wiem też za bardzo co zrobiłam źle, chyba że znowu dopadł mnie zastój ?! hmmm.... beznadziejnie 

Śniadanie - bułeczka moja + 1 kromeczka dom. chlebka z szynką, mała kawa
II śniadanie - 2 mandarynki
Obiad - ryba ugotowana w wodzie z warzywami, troszkę kaszy i troszkę ryżu brązowego
Podwieczorek - 3 kokosanki - z przepisu jednej z vitalijek - chcecie przepis ? 
Kolacja - serek wiejski - z bułeczką albo chlebem (2/3 kromeczki) zobaczy się

Dużo herbat zielonych, czerwonych, wody...

Siłownia 
50 minut rowerek stacjonarny - chyba z tej złości na wagę.. 
30 minut. rozciąganie 
steper, twister, brzuszki, a6w.. 

Tak dla swojego pocieszenia powiem że chociaż po bluzkach czuje że są luźniejsze więc jakaś różnica jest owszem, ale miło by było gdyby ta waga na serio ruszyła w dół! noo prosze... ! 
dzisiaj się też pomierzyłam - jest git :) 
talia - ostatni raz jak mierzyłam było -69/70 - dzisiaj 66 :D 
udo - ostatni raz jakoś 58/59 - dzisiaj 57 :D 
biodra - szerokie mam ogólnie - ostatnim razem jakoś - 99 - dzisiaj 95/96 
chyba nieźle... chociaż cm spadają! ale jakoś wybitnie tego nie widać
JESZCZE... 
Dodaj komentarz

24

9 lutego 2012 , Komentarze (3)

24..

Śniadanie - bułeczka(ta upieczona wczoraj) + jajecznica z 3 jajek(bez przypraw), mała kawa
przed obiadem - 2 mandarynki
Obiad - ryż brązowy z warzywami, plaster pieczeni
Podwieczorek - jabłko
Kolacja - pół jogurtu naturalnego, bułeczka + kromeczka dom.chlebka z ogórkiem konserwowym

Kilka herbat - zielone, czerwone, woda :) 

Siłownia 
40 minut rowerek stacjonarny, 
ok. 30 minut rozciągania 
brzuszki, ćwiczenia na plecy, klatka..
w domu bodajże 11 dzień a6w :) 

Jutro się ważę.. ogólnie robię to w piątki i poniedziałki.. mam nadzieję że od poniedziałku coś spadło!! 
Dodaj komentarz

Bułeczki się udały! polecam każdemu

8 lutego 2012 , Komentarze (4)

 Co do ostatniego wpisu, bułeczki już gotowe.. godzina może nie ta ale nie mogłam oprzeć się do rana żeby spróbować jak smakuje chociaż jedna - wybrałam najmniejszą! i rewelacyjnie :))) 

Jak ktoś nie czytał poprzedniego wpisu .. to podaje jeszcze raz stronę na której je znalazłam - dodała ją którą Vitalijka ale już nie pamiętam która :) 


Osobiście zrezygnowałam z cukru, nie posypywałam ich siemieniem ani nie smarowałam jajkiem, dosypałam za to do środka trochę otrębów owsianych! 
No jak dla mnie rewelacja - nie spodziewałam się że od razu za pierwszym razem wyjdą mi i do tego takie pyszne! :)) 

Zachęcam do robienia, zawsze to lepiej zrobić w domu chleb (już od jakiegoś czasu tylko taki jem) i bułeczki - przynajmniej wiemy z czego są, do tego na pewno są mniej kaloryczne i zdrowsze od tych bochenków i bułeczek które do tej pory kupowaliśmy bądź kupujemy w sklepach ! :)
Dodaj komentarz

23

8 lutego 2012 , Komentarze (3)

23..

Śniadanie - płatki owsiane z ciepłym mlekiem, mała kawa
II śniadanie - dwie łyżki wczorajszego jogurtu z otrębami, kilka kęsów sałatki(groszek,pekińska, kukurydza) 
Obiad - naleśnik(mąka pełnoziarnista, jajko, troszkę wody) z serem białym wymieszanym z jogurtem naturalnym(bez cukru) ale był prze pyszny
Podwieczorek - 3 ćwiartki jabłka
Kolacja - serek wiejski + 2(oby nie 3) kromeczki domowego chleba(bez masła) może plasterek szynki - za niedługo będę jadła ale coś takiego będzie 

Wczoraj u którejś z Vitalijek znalazłam przepis na bułeczki pelnoziarniste, tak mi się spodobały _stąd wzięłam http://forum.e-day.pl/viewtopic.php?f=11&t=299 _ i sama zaczęłam robić - aktualnie jestem na etapie czekania aż ciasto mi wyrośnie - jeśli któraś z Was w ogóle przeczyta ten wpis i przepis to zrezygnowałam osobiście z cukru, dodałam otręby owsiane i trochę mniej mąki, tak mi się jakoś za dużo wydawało :) mam nadzieję że mi wyjdą.. no i na pewno lepiej jeść takie bułki zrobione w domu - przynajmniej wiem z czego i wiem że nie są jakieś strasznie tuczące ! :)

Siłownia 
40 minut - rowerek stacjonarny 
z pół godziny rozciągania - strasznie to lubię (i mam nadzieję że też pozwoli mi to wyszczuplić nogi, a raczej nie wzrosną mi mięśnie) 
brzuszki, twister, ćwiczenia na plecy :) 
w domu 10 dzień a6w :) 
Dodaj komentarz