i znowu zimniej buuuu
W pracy wczoraj musialam dluzej zostac, jak za dawnych lepszych czasów , jak było duzo pracy, ale to tylko tak jednorazowo z powodu tego co sie działo ostatnio.
No ale najwazniejsze ze juz praca jest i wraca wszystko na dawne tory.
Dzisiaj o 16 wyruszam do Krakowa, raczej po miescie nie pochodzimy bo jedziemy bezposrednio na przedstawienie, ale jakos mnie to nie martwi , bo w taka zimę nie cieszylo by mnie łazenie a na dodatek potem dosyc daleko jest z Rynku do Opery więc znając moje zdolności zmarzłabym na sopelek.
Pomalowałam pazury na czerwono. ubiore mój kostium ze spodniamy, pod spód cos załoze ciepłego i bedzie ok.
No to tyle
miłego piatku
a jutro weekend
