Oh Witajcie Kochani.
Ni8e pisałam tak dawno sama nie wiem dlaczego może czekam aż waga mi spadnie do końca i wtedy sie pochwale. Siedzę dużo czytam na forum tematów hmm coraz wiecej bzdetów sie pojawia a inne interesujaće tematy sa wykasowane ;/ Nie ogarniam troszkę :D Wiec wchodze czasami sie udziele wychodzę.
Muszę zacząć Was częściej odwiedzać wtedy i siła bedzie wieksza :D
Maraton rozpoczęty tydzień biegania z dzisiejszym dniem włącznie tak 6 ranowraz z moim bojem i psiakiem ruszylismy do lasu. Pobiegalismy w pozniej był piekny wschód słoneczka :D Nawet powiedział mi że niezle mi dziś poszło słaba kondycja :d bieganie hmm wszystkie miesnie sie ruszaja pracują :D Nie to co w domu człowiek z ciezarkami sie poobija :D

Rozmazany JUMP :D poranny skoczek haha :D

Kawałek mnie i moja słynna rozmazana psina :D
Waga na dziś 62,2 niezle mam nadzieje że w sobote bedzie jeszcze lepiej. Udo zmalało ogolnie z 61 do 57-58 to bardzo dużo dla mnie a talia to już w ogole 67 hmmm żeby tak z dupy leciało :D
Synek siostry 10lat schudł 1,5kg nooo moje cwiczenia działaja :D mały sie buntuje czasmai jak mu daje bałe buteleczki z woda do biegania w miescu. Płaczę z nerwów że nie ma siły ja wtedy metodą: Nie masz isły koniec treningu idz odpocznij :D Myślałam że już nei bedzie chciał cwiczyc ale mówił siorce że lubi ze mna bardzo cwiczyć ha :d i ciągle kiedy cwiczymy co mam cwiczyć :D
Wielki tydzień przede mna :D No ale trzeba dać z siebie wszystko bo inaczej to rezultaty bedą mizerne :D a to nowy rok i nie mam zamiaru mieć lata znowu zmarnowanego na ukrywanie sie pod kiecka gdy ide do kibelka nad jeziorkiem (chociażby)




Pozdrawiam Wszystkich serdecznie buziaki :*