Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

chciałabym lepiej wyglądać i lepiej się czuć. a jeśli chodzi o mnie, to uwielbiam tatuaże, dodatki i buty, chwile spędzone z najlepszymi przyjaciółmi, a także te samotne w pokoju z dobrą muzyką w słuchawkach i kubkiem gorącej herbaty. raczej pogodna osoba, która nie lubi zawracać ludziom głowy swoimi problemami, ale innych z chęcią wysłucha i im pomoże.

Słowa kluczowe

kajusekk

kobieta, 15 lat, Wrocław

170 cm, 61.10 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: wyglądać idealnie w Moich Szortach

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

:)

20 maja 2012 , Komentarze (3)


no kochane, główka do góry i uśmiech :*
Dodaj komentarz

to, co się dzieje :)

14 maja 2012 , Komentarze (7)

witajcie kochani :* znów przychodzę z dobrymi wieściami :) odżyłam. tak, czuję, że żyję! ostatnimi czasy działo się bardzo wiele... i cieszę się :) maj przyniósł ze sobą same pozytywy :)

nie wiem co, jak i gdzie, ale
szklana wyrocznia mówi 61,1 kg!

a więc od czego zacząć? jest tego dużo. ciągle wychodzę z domu, ciągle coś i gdzieś i nie ma czasu ani chęci siedzieć na tyłku :) jem też niezbyt wiele, nie mam czasu. są to wartościowe posiłki, ale jest ich mniej. wczoraj zjadłam kolację o 22, bo wróciłam z roweru, a rano taka niespodzianka! najniższa waga od x czasu! a śmieszne jest to, że to nie była jakaś kusa kolacyjka, tylko normalny posiłek :) ruch i świeże powietrze robią swoje. i pani @ się chyba znowu zadomowiła na dobre :) czekałam, czekałam i się doczekałam. jest już prawie normalnie. a co do wczorajszego dnia: spędziłam go bardzo dobrze :) ostatnio bardzo dużo wychodzę z kolegami i jeden z nich nawet mi się spodobał...:) jest świetny, uwielbiam z Nim rozmawiać :) ojj i muszę Wam powiedzieć, że ma cudne oczy i uśmiech, a głos jaki wspaniały! wczoraj dłuuugo byliśmy na dworze, poszliśmy do jakiegoś starego kościoła, weszliśmy na wieżę, a ja z pełnej pary stuknęłam głową w dzwon xD jestem super-zdolna w takich okolicznościach ;p w ogóle było z nimi śmiesznie, szliśmy przez wioskę, a oni śpiewali piosenki Eneja ;p dzień wcześniej oglądaliśmy Gwiezdne Wojny ;p ojjj dzieje się :)
jutro pędzę z papierami do szkoły. mechaniku, witaj! a tak poza tym, to poznałam parę osób z mechanika na konkursie PCK. świetni ludzie, czuję, że będzie fajnie w tej szkole :) nie boję się już tak.

poczytam dziś trochę Wasze pamiętniki :) odwiedzam je, ale tylko czytam, nie komentuję, nie mam czasu.. zobaczę jak to dziś będzie ;p
buźka :*
Dodaj komentarz

!!!!!!!!!!!!!

9 maja 2012 , Komentarze (4)

DZIEWCZYNY! DZISIAJ NA WADZE RÓWNE 62 KG <3
Dodaj komentarz

dobre wieści!

6 maja 2012 , Komentarze (4)

witajcie kochani :* znów przynoszę dobre wieści :) bawię się super, a na wadze wieczorem 62,6 :) więc wszystko wróciło do normy! rano będzie mniej, także myślę, że jest tak jak wcześniej. 

trzymajcie się ciepło, do napisania :*
Dodaj komentarz

:))))

1 maja 2012 , Komentarze (3)

JEST MEGA SUPER POZYTYWNIE, SPONTANICZNIE I ZWARIOWANIE <3
przepraszam, że mnie nie ma, ale ciągle coś gdzieś i komputer poszedł na bok :)
nie wiem, czy moja frekwencja się poprawi ;p

buźka :*
Dodaj komentarz

pozytywnie :)

29 kwietnia 2012 , Komentarze (9)

witajcie kochani :*

dzisiaj przepełnia mnie pozytywna energia! :) wczoraj miałam cudowny dzień, kąpiel w fontannie, ponad 50 km pełnych wrażeń przejechanych rowerem :) kolacja w macu, ale myślę, że spaliłam to kilka razy! było wspaniale :) a teraz od rana z głośników płynie pozytywna muzyka, a ja w jej rytm kręciłam hula-hop do tej pory, aż nie miałam siły :P reggae postawia na nogi :) cieszę się, że odsunęłam trochę moje czarne klimaty i zastąpiłam je czymś pozytywnym, przynajmniej nie szlocham po nocach, tylko spokojnie zasypiam z myślą o wspaniałym jutrze. mam jakieś większe poczucie wartości, więcej siły na działanie. mam ochotę wstać i biec przed siebie nie martwiąc się o wszystkie drobnostki. nawet nie boję się tak pójścia do nowej szkoły. i zmieniam się. czas postawić na swoim! "muzyka reggae pozwala mierzyć się z lękiem" ewr <3 a tak z innej beczki... w końcu po egzaminach, poczułam straszną ulgę. zostaje mi teraz podciągnąć oceny i można mieć to wszystko gdzieś i wrzucić na pełen luz :p

buźka :*
Dodaj komentarz

pani @

24 kwietnia 2012 , Komentarze (6)

witajcie kochani :*

i wróciła pani @. jest po 4 miesiącach, niezbyt obfita, ba prawie wcale jej nie ma... dobrze, że organizm się regeneruje, ale po co te 2 kg do przodu? :( jestem strasznie tym rozżalona... czuję się jak spasła świnia, choć obwody urosły tylko w brzuchu... oglądam zdjęcia chudych dziewczyn i tak mi źle... mam ogromne parcie na ćwiczenia... ja niedługo pokażę na co mnie stać! od jutra regularne posiłki. od dzisiaj ćwiczenia. i nie ma zlituj.


to te ćwiczenia, o które pytałyście w poprzednim wpisie :)


motywacja na dziś!

testy, testy... żegnaj LO. z resztą i tak lepiej, wolę technikum. tak strasznie chcę iść do technikum! jest tylko jedno ale. idę do takiej szkoły, gdzie istnieje duże prawdopodobieństwo, że będę jedyną dziewczyną w szkole... zespół szkół mechanicznych -> technik górnictwa podziemnego. elo, elo. żegnajcie obcaski! i czas się wziąć za siebie. w końcu będę pomiędzy 300 facetami.

buźka :*
Dodaj komentarz

moja nieobecność

23 kwietnia 2012 , Komentarze (4)

witajcie kochani :*

nie było mnie tu długo... ale egzaminy, do tego parę spraw na głowie... no i jakoś nie było miejsca na komputer i na to wszystko. mam wiele nowych przemyśleń co do odchudzania. odpadłam z a6w. i już nie będę robiła więcej podejść, to nie dla mnie. będę robiła ćwiczenia na brzuch, ale takie, które robi się nawet 3-4 razy w tygodniu i efekt jest. poza tym teraz rower, rolki, spacery... więc dieta będzie bardziej stabilizacyjna. dotarło do mnie, że chudziej to wcale nie lepiej. nie chcę już mieć chudszego tyłka, serio polubiłam go i moje większe uda :) to jest naprawdę bardzo ładne u kobiety. nawet po rozmowie z paroma kolegami wywnioskowałam, że oni wcale nie lubią strasznie chudych dziewczyn. trochę wyrzeźbię ciałko i będzie ok :) żeby ten brzuszek był płaski, reszta już mi się podoba. więc kochane: skupiam się na brzuchu!

jak się ogarnę będę zaglądać tu częściej.
teraz luz, jutro egzaminy..
podzielę się z Wami przemyśleniami na temat przyszłości, ale to w następnym wpisie, jak się ten cały szał uspokoi.

buźka :*

PS. dziewczynki wiecie może która z gwiazd ma jakiś taki fajny styl sportowy? chciałabym coś pozmieniać w moim ubiorze, to też jest związane ściśle ze szkołą. nie wiem kim się inspirować, bo muszę odłożyć obcasy :(
Dodaj komentarz

5/6/7/8 tralalaa

14 kwietnia 2012 , Komentarze (6)

witajcie kochani :*

wczoraj miałam kryzys. wczoraj i przedwczoraj. jakoś nie miałam siły, weidera robiłam tak, że szkoda gadać... ciągnęłam szyję i zamiast mięśni czułam szyję. to nic nie daje na mięśnie, a tylko męczy tak, że w połowie 3 serii nie mogłam się już zgiąć... dzisiaj zrobię jeszcze raz dzień 7. i lecę dalej. miałam to rzucić, ale dzisiaj rano się zmierzyłam.. miałam to zrobić na półmetek, ale to sprawdzenie jest usprawiedliwione, bo bez niego półmetku by nie było. muszę się wam przyznać, że faktycznie ostatnio przytyłam i ważyłam 63,3 kg przez kilka dni, właśnie na początku a6w. dziś:

talia: 70 cm -> 69 cm
brzuch: 88 cm -> 87 cm
udo: 57 cm -> 56,5
biodra: 99 cm -> 98 cm
waga: 62,4 kg (pewnie z tymi wymiarami ważyłabym mniej, ale przyznam, że mam trochę tkanki mięśniowej! brzuch jest o wiele twardszy i widać delikatny zarys mięśni jak wciągnę..)

myślałam, że wrócę tu ze złymi wieściami, a tym czasem jest inaczej! mam super motywację :) oby po drugim tygodniu efekty były równie zadowalające.. po ponoć potem już ich nie widać, a tylko ćwiczy się mięśnie pod względem siły. no, pożyjemy, zobaczymy.

złą wiadomością jest to, że rzuciłam 10 minute legs. kiedyś może zacznę robić, teraz skupię się na a6w.


buźka :*
Dodaj komentarz

4. ogarrrrrrr!

10 kwietnia 2012 , Komentarze (6)

witajcie kochani:*

dziś czas się ogarnąć. od tej pory koniec żarcia. zaraz hh, żeby ogarnąć nadprogramowe kcal. będzie tego dużo, bo jeszcze za wczoraj... miało nie być wpadek, ej! no więc dzisiaj ogar. zjadłam kawałek ciasta, kanapkę, dwa jabłka, trzy kostki czekolady, garść płatków na mleku, kęs chleba domowego i dwie kawy. źle jest, ale jutro już regularne posiłki i żadnych podjadanek. czas wrócić na dobre tory! boję się stanąć na wagę. cieszę się, że to koniec świąt.. oby poszło w cycki -,-

4/42 a6w
4/42 10 minute legs

buźka:*
Dodaj komentarz