juleczek91

kobieta, 20 lat,

172 cm, 83.20 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

dużooo słońca :) :) :)

28 maja 2012 , Komentarze (3)

Witajcie kochane :* :*
Już jestem z  powrotem :)
Miałam problemy rodzinne i trzeba się było z nimi uporać. 
Jeszcze wszystko nie jest do końca rozwiązane ale mam nadzieje, że niedługo będzie lepiej.

Ogólnie to muszę nad sobą ostro popracować.
Jak jestem w domu to dieta jest równa zero.
przecież tak nie może być :( 
Będę nad sobą pracować.
Innego rozwiązania nie widzę.

Pogoda jest taka piękna.
A ja mam tyle tłuszczu do spalenia.
Trzeba się naprawdę spiąć w sobie.
Tym bardziej, że niedługo zostanę chrzestną :)
Do sierpnia to ja zupełnie nie schudnę ale na pewno coś tam w sobie zmienię :)
Oczywiście na lepsze ma się rozumieć :)

Dziś zjedzone:
śniadanie: twarożek + kanapka z sałatą
2 śniadanie: 2 kanapki z ogórkiem i salami 
obiad : truskawki
podwieczorek: arbuz jakieś 0,5 kg
kolacji nie przewiduję ewentualnie będzie to jakiś jogurt.

Ćwiczyłam już dziś godzinę ale zrobię jeszcze 300 brzuszków.
 
Miłego dna Wam Skarby życzę :*
Pamiętajcie Wakacje tuż tuż :*

Dodaj komentarz

Kolejny dzionek za mną...

23 maja 2012 , Komentarze (1)

Jejku ale dziś gorąco :( 
Pewnie normalnie to bym się bardzo cieszyła ale niestety tak piękna pogoda nauce nie sprzyja.
Przez naukę znowu zawaliłam ćwiczenie. 
:(
Jak tylko zaliczę to koło to od razu biorę się do pracy.

Dziś udało mi się wyrwać na chwilkę do galerii handlowej po prezent dla mamy.
Kupiłam jej śliczną tunikę.
Mam nadzieję, że jej również się spodoba.
Do tego oczywiście dokupię kwiaty.
I prezent na 26 gotowy :)

Dziś chodząc tak po mieście i patrząc na te wszystkie zgrabne i ładne dziewczyny  pierwszy raz nie mówiłam sobie czegoś w rodzaju " jej wszystkie takie ładne a ja taka obleśna" lecz patrząc tak na mijające mnie kobiety uśmiechałam się w sobie myśląc "niedługo i ja będę tak wyglądać" 
Naprawdę dzięki Wam odzyskałam siłę i nadzieję. 

Co do jedzonka to ja myślałam, że właśnie jem dużo. 
Bardzo zaskoczyły mnie Wasze komentarze.
Dobrze, że jesteście bo może dzięki Wam uda mi się znaleźć odpowiednią równowagę.
Wszystkie Wasze uwagi są dla mnie bardzo cenne.
Jak będę robić coś źle to śmiało przywołajcie mnie do porządku.
Jestem świadoma tego, że pewnie popełniam masę błędów
dlatego krytyka mile widziana.
:)

Na dzień dzisiejszy
nie odczuwam głodu.
Nie mam też napadów na jedzenie.
Może to też jest spowodowane tymi upałami.
Wiadomo apetyt jest mniejszy.
Dodatkowo dużo wody piję.

Dziś zjedzone:

śniadanie: płatki owsiane z mlekiem
2 śniadanie: jabłko i serek Danio truskawkowy
obiad: Rosół z makaronem
podwieczorek: sałatka śledziowa z buraczkami + 2 kromki wasa
kolacja: 2 tosty z serem + kubek kefiru brzoskwiniowego

Jak tak patrzę teraz na ten mój jadłospis to mi się wydaję, że zjadłam za dużo.
Nie wiem może ja mam jakieś zaburzenia czy coś....

Kładę się już kochane bo jutro mam to cudne koło więc trzeba zregenerować siły :)
Śpijcie dobrze.
No i udanego jutrzejszego dnia życzę  :* :* :*






Dodaj komentarz

.....

22 maja 2012 , Komentarze (2)

Dzień był dziś ciężki ale jakoś dałam radę.
Myślałam nad ilością jedzenia i może faktycznie za mało zjadłam.
Postaram się jakoś urozmaicić tą moją dietę.

Niestety dziś z powodu ogromu nauki nie ćwiczyłam :/

co do menu to zjadłam:
śniadanie: płatki owsiane z mlekiem
2 śniadanie: kanapka z serem, sałatą i rzodkiewka, serek homogenizowany
obiad: 3 pyzy z mięsem i surówka
podwieczorek: magnum w czekoladzie
kolacja: 2 kromki wasa z pasztecikiem pomidorowym
na wykładach zjadłam jeszcze 4 wafle ryżowe o smaku paprykowym.






Dodaj komentarz

Nowy tydzień, lepszy tydzień :)

21 maja 2012 , Komentarze (3)

Witajcie Kochane :*
Dzisiejszy dzień był dość udany.
Mam nadzieję, że to zapowiedź udanego tygodnia.

Rano wstałam dość nie wyspana.
Na weekend byłam w domu i wracałam dopiero dziś rano.
Musiałam o 5 zwlec się z łóżka żeby dotrzeć na 11 na zajęcia.
W każdym razie poza kiepskim porankiem dalej wszystko układało się dobrze.

Najpierw udało mi się zaliczyć bardzo ważną prezentację z angielskiego i to na 4+ a później dowiedziałam się jeszcze, że zdałam kolokwium z ekonometrii i to na 5. Po prostu skacze pod sufit z radości :)

Po zajęciach poszłam na zakupy spożywcze.
Kupiłam sporo świeżych warzyw, owoców.
Ogólnie to były rozsądne zakupy.
Żadnych słodyczy ani innych wysokokalorycznych produktów.
W końcu trzeba porządnie wziąć się za to odchudzanie.

W niedługim czasie opracuję sobie listę zakazów i nakazów :) 
Niestety póki co mam sporo nauki i nie mam na to czasu.

Ćwiczyłam dziś godzinkę i zaraz znowu idę poćwiczyć trochę na mięśnie brzucha.
Co do jedzenia to dziś zjadłam:

śniadanie: kanapka z pomidorem i ogórkiem
2śniadanie: kanapka jak wyżej
obiad: 2 pyzy z mięsem
podwieczorek: kanapka z szynką + 2 wafle ryżowe
kolacja: jabłko

Wiem, że za dużo pieczywa jak na 1 dzień ale od jutra poprawa :)

Trzymajcie się serca :*




Dodaj komentarz

Tak, trzeba wziąć się w garść !!!

20 maja 2012 , Komentarze (5)

Dziękuję Wam bardzo kochane za wsparcie.
Bardzo było mi to potrzebne.
Macie racje trzeba walczyć.
Nie wiem czemu moja motywacja tak nagle wyparowała ale zrobię wszystko żeby ją odzyskać i umocnić.

Niedługo skończę 21 lat i jestem pewna, że nie chcę tak dłużej wyglądać.
Od dziś będzie tylko lepiej.
Nie zawiodę ani siebie, ani Was.

Wstyd mi kiedy czytam jak Wy ciężko pracujecie, a ja siedzę z tyłkiem i nic nie robię ze sobą. Dlatego też rozpisałam sobie konkretny plan odchudzania. Do 1 października chcę ważyć 70 kg.
Ustanowiłam też sobie cele pośrednie żeby jakoś się zmotywować.
Mam nadzieję, że się uda.
Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję.

moje inspiracje:







Dodaj komentarz

Dopadł mnie dołek.... :(

19 maja 2012 , Komentarze (9)

Dziewczyny mam doła.
Wczoraj naszły mnie dziwne myśli.
Zaczęłam sobie wmawiać, że nigdy nie schudnę, że zawsze będę taka gruba.
Nawet jeśli przestałabym całkowicie jeść to i tak nic by się nie zmieniło.
 Cały czas walczę ze sobą.
Próbuję przegnać te chore myśli z mojej głowy.
Przecież wiem, że wszystko w moich rękach, to ode mnie zależy jak wyglądam ale i tak nie mogę zebrać się w garść. 
Potrzebuję kopa i to porządnego. 

:(
Dodaj komentarz

Motywacja....

16 maja 2012 , Skomentuj

Witajcie Skarby :*

W końcu przywołałam się do porządku.
Dieta wróciła na właściwy tor :)
Wczoraj nie zamieściłam jadłospisu ponieważ brakło mi po prostu czasu.
Miałam dziś bardzo ważne kolokwium.
Naprawdę podeszłam do sprawy bardzo poważnie i całe trzy dni ostro zakuwałam. 
Opłacało się bo żadne zadanie nie sprawiło mi większej trudności.
Teraz tylko trzeba poczekać na wyniki. 
Mam nadzieję, że będą pozytywne.
Ogólnie na uczelni zaczyna robić się ciężko.
Same kolokwia i lada moment egzaminy.
 Trzeba się maksymalnie spiąć i zaliczyć tą sesję.

Co do diety to jak już pisałam jest dobrze.
Opanowałam sytuację.
Wczoraj miałam wzorowy jadłospis.

Dziś natomiast zjadłam:
śniadanie: błonnik z mlekiem (naprawdę poprawia trawienie)
2 śniadanie : 2 kanapki z sałatą szynką i rzodkiewką
obiad: sałatka z sałaty i pomidorów + 2 grzanki
podwieczorek: kawa i 2 delicje
kolacja: wasa z białym serkiem

Do ćwiczeń zamówiłam sobie pas.
 Ciekawe czy w czymś to pomorze.

Myślę też o ułożeniu sobie dokładnego planu działania.
bo póki co to wiem, że chcę schudnąć 
ale może gdy jasno podzielę cały ten proces na poszczególne etapy osadzone w konkretnych terminach to łatwiej będzie mi się zmotywować.
Dodatkowo dorzucę jakieś nagrody za osiągnięcie każdego celu aby zwiększyć motywację.
Wiem, że taki plan musi być realny i wykonalny aby nie przyniósł odwrotnego skutku. 

Pozdrawiam Was bardzo :) 
Trzymajcie się i powodzenia :*
Dodaj komentarz

Są rzeczy o które warto walczyć do samego
końca....

14 maja 2012 , Skomentuj

Witam Was Kochane.
  
Nie wiem od czego zacząć.
Może najlepiej od początku.
Imprezowy weekend był bardzo udany.
Przyjechała do mnie koleżanka.
Nie mamy okazji widywać się zbyt często.
Mieszkamy bowiem w dwóch różnych krańcach Polski.
Ale jak to mówią dla chcącego nic trudnego.

W czwartek zorganizowaliśmy sobie grilla ze znajomymi a później wyskoczyliśmy do klubu.
Piątek upłynął dość spokojnie. 
Kino a następnie spotkanie z koleżankami.
Wspólne plotki, żarty i długie rozmowy o wszystkim.
W sobotę dostałam zaproszenie na urodziny kolegi mojego chłopaka.
Bardzo się wybawiłam :)
 Tak naprawdę to nawet nie wiem czy łącznie przez cały weekend spałam chociaż 8 godzin.

Niby takie banalne spędzanie czasu a jednak coś sobie uświadomiłam.
Ostatnio popełniłam sporo błędów.
Nie wiem z czego one wynikały i dlaczego tak późno zdałam sobie z tego sprawę.
Mam tylko nadzieję że jeszcze nie jest za późno naprawić to co zepsułam.
Skupiona byłam tylko na sobie.
Nie dostrzegałam tego co czują inni.
Oczywiście każdy był winny tylko nie ja.
Jak analizuję teraz swoje zachowanie to nawet nie umiem sobie wytłumaczyć skąd wzięło się u mnie tyle zawiści i złości.
Przecież ja nigdy taka nie byłam.
Chętnie sama sobie dałabym w twarz.
Skończona kretynka ze mnie.
Strasznie mi wstyd.

Co do diety to w weekend nie było wzorowo.
Co ja pisze.
Było tragicznie.
Ale już od jutra startuje z zapisywaniem posiłków.
Taka analiza jakoś mnie motywuje.
Byłam dziś na zakupach.
Zaopatrzyłam się w same zdrowe rzeczy więc musi być dobrze :)

Zmykam już spać bo oczy same mi się zamykają.
Powodzenia kruszynki :*

Dodaj komentarz

Krótko....

9 maja 2012 , Skomentuj

Witajcie :)

Dzisiaj tylko szybko menu :
śniadanie: błonnik z kefirem
2 śniadanie: kanapka z sałatą białym serem i rzodkiewką
obiad: łyżka ziemniaków, 2 kotlety mielone, sałatka z sałaty pomidora i rzodkiewki
podwieczorek: lody śmietankowo-czekoladowe
kolacja: jogurt naturalny, 3 kromki wasa z konfiturą jagodową.

Jutro zapowiada się dwudniowa impreza więc nie wiem czy uda mi się zostawić jakiś wpis :*

Trzymajcie się kochane i powodzenia :)
Dodaj komentarz

Popękała głowa..... :(

8 maja 2012 , Komentarze (1)

Co to wg za dzień dziś.
Głowa mi pęka. 
Nie wiem czy to może jakaś zmiana ciśnienia.
 W każdym razie ledwo żyję. 

Moje dzisiejsze menu to :

śniadanie: błonnik chrupki z kefirem
2 śniadanie : 2 kanapki z chleba razowego z sałatą ogórkiem rzodkiewką i plasterkiem żółtego sera
obiad: rosołek
podwieczorek: 3 kromki wasa z białym serem i rzodkiewką
kolacja: mały jogurt z błonnikiem

Wczorajsze spotkanie było bardzo udane.
Po powrocie nawet sobie poćwiczyłam godzinkę.
Dziś też mam taki zamiar.
Mam nadzieję, że głowa przestanie boleć.

Dodaj komentarz