Jejku ale dziś gorąco :(
Pewnie normalnie to bym się bardzo cieszyła ale niestety tak piękna pogoda nauce nie sprzyja.
Przez naukę znowu zawaliłam ćwiczenie.
:(
Jak tylko zaliczę to koło to od razu biorę się do pracy.
Dziś udało mi się wyrwać na chwilkę do galerii handlowej po prezent dla mamy.
Kupiłam jej śliczną tunikę.
Mam nadzieję, że jej również się spodoba.
Do tego oczywiście dokupię kwiaty.
I prezent na 26 gotowy :)
Dziś chodząc tak po mieście i patrząc na te wszystkie zgrabne i ładne dziewczyny pierwszy raz nie mówiłam sobie czegoś w rodzaju " jej wszystkie takie ładne a ja taka obleśna" lecz patrząc tak na mijające mnie kobiety uśmiechałam się w sobie myśląc "niedługo i ja będę tak wyglądać"
Naprawdę dzięki Wam odzyskałam siłę i nadzieję.
Co do jedzonka to ja myślałam, że właśnie jem dużo.
Bardzo zaskoczyły mnie Wasze komentarze.
Dobrze, że jesteście bo może dzięki Wam uda mi się znaleźć odpowiednią równowagę.
Wszystkie Wasze uwagi są dla mnie bardzo cenne.
Jak będę robić coś źle to śmiało przywołajcie mnie do porządku.
Jestem świadoma tego, że pewnie popełniam masę błędów
dlatego krytyka mile widziana.
:)
Na dzień dzisiejszy
nie odczuwam głodu.
Nie mam też napadów na jedzenie.
Może to też jest spowodowane tymi upałami.
Wiadomo apetyt jest mniejszy.
Dodatkowo dużo wody piję.
Dziś zjedzone:
śniadanie: płatki owsiane z mlekiem
2 śniadanie: jabłko i serek Danio truskawkowy
obiad: Rosół z makaronem
podwieczorek: sałatka śledziowa z buraczkami + 2 kromki wasa
kolacja: 2 tosty z serem + kubek kefiru brzoskwiniowego
Jak tak patrzę teraz na ten mój jadłospis to mi się wydaję, że zjadłam za dużo.
Nie wiem może ja mam jakieś zaburzenia czy coś....
Kładę się już kochane bo jutro mam to cudne koło więc trzeba zregenerować siły :)
Śpijcie dobrze.
No i udanego jutrzejszego dnia życzę :* :* :*