tzn mam coraz luźniejsze ciuchy waga drgnęła malutko , ale nie jestem nastawiona na rekordowe sukcesy wystarczy mi że bedę miała po 2 cm mniej co tydzień . Prawda że to nie niezbyt wygórowane marzenia .
. powoli zaczynam myśleć o zaplanowanych posiłkach jak o normalnym jedzeniu . Łapie sie na tym że otwierając lodówkę omijam wzrokiem "pyszności "a szukam i zaglądam w pamięć co tam mogę dziś zjeść co byłoby zgodne z ty co mi zaplanowano. Przede mną i chyba nie tylko sezon grilowania .Muszę poprosić o podpowiedź Panią dietetyk
podzielę się z wami na forumWitam po długiej nieobecności. Znowu nowe zmagania i nowe wyzwania. Nic nie jest tak jak chciałam, no może tylko jedno :od 18 miesięcy nie palę. Radość moja jest wielka tak wielka, że przysłania rozpacz z nowo zdobytych kilogramów. Myśl że nie mam już ochoty na tego "truciceiela" dodaje mi ochoty na kolejna walke tym razem z kilogramami. Gdzieś w podświadomości kołacze się myśł "dałaś radę z paleniem dasz radę z kilogramami".Może się uda z Vitalią. Fajne jest to że smak papierosa nie przysłoni smaku potraw
Zobaczymy. Jestem nie poprawną optymistką
Nic mi sie nie chce moze zacznę od nowa a6w?Dziś poniedziałek , nowy tydzien i nowe postanowienia . ZObaczymy.........
to mimo wszystko brakuje mi motywacji do walki. Jem regularnie wg godzin do których przywykłam, ale często nie mam w lodówce potrzebnych produktów . Staram się jeść jak w poprzednich tygodniach ale chyba tempo chudnięcia spadło . Może ktoś wie na jak długo . Potrzebuję motywacji i wsparcia Poradźcie co robić 
Dzisiejszy dzień zaczęłam od nowa jak w planie diety. Po cichutku stanęłam rano w pracy na wadze i o dziwo 30 dkg mniej niż w czwartek.Myślę że bardziej doświadczone w walce z kg koleżanki dadzą mi rozgrzeszenie
( chleb chrupki) posmarowane danio i jabłuszka na to. Smaczne było nie powiem .Kefirek z rzodkiewkami przygotowałam wieczorem i zabrałam w słoiczku do pracy. Najwiekszy problem bedzie z obiadem , bo kończę pracę o 14.35 w domu jestem za 15 trzecia i dopiero robię obiad na 16 . Myślę nad tym jak podzielić dzień aby jeść co 3-4 godz . I nie wiem kiedy zjeść kolację . Jak to wygląda u was Jak sobie z tym poradziłyśćie . A tak wogóle to śniło mi się że jestem szczuplutaka w zwiewnej sukience . Sen był tak realny że rano sprawdziłam czy to przypadkiem nie prawda