Więc tak zdalam najtrudniejszy egzamin niewiem jakim cudem to zaliczyłam ale się udało jestem przeszczęśliwa
Dzisiejsza dietka to tak
*sałatka grecka
*2 mandarynki
*obiad - ziemniaki, ogórek kiszony, i kotlet mielony
*garść paluszków
Niestety skusiłam się na desperadosa ale to za zdany egzamin więc mam rozgrzeszenie :P
wiec tak dzisiejszy dzien zaliczony zjadłam:
* jogurt mały
*jabłko
*dużo sałatki greckiej
*mandarynke
ćwiczeń nie będzie bo musze zmykać uczyć się na egzamin ale i tak uważam dzień za udany zero słodyczy zero białego pieczywa oby tak dalej
OD JUTRA plan 1/60
1. Nie jem białego pieczywa
2. Nie jem słodyczy (wyjątek 1 pączek w tłusty czwartek)
3. Nie jem 3 godziny przed snem
4. Więcej się ruszam, ale nie katuję się ćwicząc bez opamiętania
5. Więcej wody i zielonej herbaty
6. Bez podjadania, jeśli już to coś lekkiego
Nie pisałam nic poniewaz nie miałam neta, ale to może i dobrze poniewaz dieta to załamka na całej lini miałam ostatnio dużo stersów związanych z egzaminami na studiach i jakiś dałek psychiczny wiec i dieta poległa, ale mam nadzieje że to juz koniec i że teraz będzie już tylko lepiej :]
Od jutra zaczynam walke z moimi kilogramami i walkę o akceptację własnego ciała. Będe dodawać codziennie wpis rzeczy które zjadlam może wtedy sie opamiętam i zaczne stopniowo mniej jeść.
Jutro pierwszy dzień walki o moje nowe lepsze JA
Dobra Dobra od razu przyznaje się to nie jest mój pierwszy pamiętnik na vitalii, a jak dobrze licze to chyba nawet tzreci lub czwarty . Za każdym razem jest tak samo duży zapał na początku pare pierwszych wpisów a potem długo długo nic, aż sama zapomne jaki mam login a tym bardziej jakie mam hasło. Jak widać historia w moim przypadku lubi się powtarzać. Powiem wam szczeże że już się chyba do tego powili przyzywczajam , przyzwyczajam się do tego że z dnia na dzien przegrywam moje życie. Jak każda zapwene z was mam wielkie plany a, jeszcze większe marzenia tyle, że u mnie na tym sie kończy. Musze sie chyba sama przed sobą przyznać, że jestem strasznym leniem takim książkowym który siedzi nic nie robi a tylko narzeka , i szczeże ale jest to straszne. Żeby dziewczyna w mim wieku 21 lat a nie potrafiła a raczej żeby nie chciało się jej wziąśś za siebie i pozmieniać swojego życia to szok. Jest to przerażające dla mnie samej . Nie pisze że ty razem będzie inaczej, że będe regularnir robić wpisy , że będe aktywna na tym koncie. DLACZEGO ? Ponieważ tego sama nie wiem i nie jestem w stanie powiedzieć moge tylko powiedzieć, że będe się starać , żeby tym razem było inaczej .
Pozadrawiam