WitamDziś najgorszy poniedziałek w tym półroczu, gdyż rozpoczęłam nowy semestr i było bardzo dużo zajęć. Od 8 rano do 19, niemalże ciągiem.
Ale na szczęście już w domu.
Rano zajęcia na położnictwie, wygląda na to że na dwie poranne seminarki będzie dużo nauki. Potem dwa nudne wykłady i na koniec wykład na fizjoterapii. Przerwy między jednym a drugim ok 15 minut. Nawet zjeść porządnie nie można.
Na dodatek dostałam dziś okres, więc wszytko mnie boli. Czuję się taka obrzęknięta, że wolę się nie ważyć. Wiem że to tylko woda i zaraz minie, więc wole się zważyć potem, aby teraz się nie przerażać.
Śniadanie: owsianka
II śniadanie: chrupkie pieczywko, ser żółty i korniszony
III śniadanie: chlebek chrupki i serek wiejski ze szczypiorkiem
Obiad: mega porcja sałatki
To na uczelni. Zaraz zrobię sobie na kolację jajecznice na pomidorach, aby choć jeden posiłek był ciepły.
Trzymajcie się w ten zimny wieczór. Byle do Wiosny...