Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Nazywam się Ola, mam niespełna 24 lata, pracuję na kochanej poczcie;) i studiuję zaocznie finanse i rachunkowość. Co mnie skłoniło do odchudzania? W kwietniu 2013 biorę ślub. I chyba wszystko jasne :)

damsobieradee

kobieta, 24 lat, Pawłowice

158 cm, 67.50 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: Do 2013 roku wyglądać tak jak chcę!

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Dzień 21. Taka ze mnie chwalipięta... :)

21 stycznia 2012 , Komentarze (2)


Witajcie:)

Dieta idzie dobrze, ćwiczenia zaskakująco też. Po 21 dniach ubyło mnie 1,10 kg... Szału nie ma, ale powoli i do przodu. Mimo, że nie spadło zbyt wiele kilogramów to czuję po spodniach, że są luźne, szczególnie w pasie. Bo teraz jem regularnie, mniej, zdrowiej. Dziś się ważyłam i 68.90. Tylko 0,10 przez tydzień zleciało. Ale może to jest spowodowane tym, że przez prawie cały tydzień była @ no i od trzech dni nie odwiedziłam ubikacji..

No i jak w temacie - muszę się pochwalić :)

Przez 21 dni:
- NIE zjadłam niczego słodkiego
- NIE wypiłam łyczka coli
NIE - zjadłam kęsa żadnego z fast foodów
- NIE ZAPALIŁAM PAPIEROSA :)

Z tego ostatniego najbardziej się cieszę, i oby tak dalej :)

Teraz boję się trochę, bo zaczyna się sesja a ja mam manię jedzenia w trakcie nauki.... W razie czego będę wcinać marchewki i ogórki ;)

Trzymajcie się ciepło :*



Dodaj komentarz

Spotkanie z zaprzyjaźnioną panią dietetyk.

8 stycznia 2012 , Komentarze (5)


Przebiegło całkiem spokojnie. Pomierzyła mnie dokładnie, od razu uaktualniłam moje wymiary tutaj. Niestety, okazało się, że ważę 70 kg, a nie 68 jak wyszło na mojej wadze. Ale po wyjściu od niej zaraz kupiłam nową, elektroniczną i też mi zważyła 70 kg. Powiedziała mi, że na początek mam jeść ok. 1300-1500 kcal, i ćwiczyć około godzinki dziennie. Powiedziałam jej też, że odstawiam zupełnie słodycze, colę chipsy itd. Przez dwa miesiące mam zapisywać wagę po każdym tyg, to co jem, później do niej przyjść i zobaczymy czy mi to służy:) Powiem Wam, że to mój pierwszy raz kiedy ograniczam jedzenie, jem regularnie i uważam na to, co mam na talerzu, i czuję się znakomicie. Pierwszy plus to taki, że nie mam już problemu z toaletą. Jutro pierwsze ważenie, zobaczymy:) Udaje mi się z tą godzinką ruchu, przez pierwszy tydzień chodziłam z kijkami. Zawsze to coś, ale wczoraj odkupiłam od cioci rowerek stacjonarny, fakt faktem bez licznika, ale zawsze rowerek, i to za 20 złoty :)

Biorę udział w akcji styczeń bez słodyczy :) udaje się, na razie 7 dni bez słodyczy, coli, fast foodów i bez palenia :)
Trzymajcie się ciepło :)


Dodaj komentarz

Mój pierwszy raz.

27 grudnia 2011 , Komentarze (3)


Witam wszystkich serdecznie.
Ola, niespełna 24 lata, pracująca, studiująca. Za piętnaście miesięcy ślub. Mam nadzieję, że do tego czasu uda mi się zrzucić kilka kilogramów. Zaczynam równo z nowym rokiem. Nie mam konkretnej diety, chcę po prostu wyeliminować fast foody, jedzenie późną nocą, picie gazowanych napoi. Największy problem u mnie to nieregularne posiłki, w pracy nie jem w ogóle, np. zjadam coś o 8 rano, a później o 22... No i ćwiczyć, chociażby trochę, ale regularnie. Chciałabym też rzucić palenie, i zmotywować się do oszczędzania. Nie chodzi o to, że rozwalam całą pensję, tylko o to, żeby bardziej kontrolować wydatki i unikać kupna rzeczy niepotrzebnych wcale, lub niepotrzebnych "na już". To chyba tyle:)
Życzę wszystkich wesołego Po Świętach i owocnego w postanowieniach Nowego Roku :)
Do zobaczenia

Dodaj komentarz