czarnawiewiorka

kobieta, 23 lat, Żywiec

172 cm, 64.10 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

więcej ruchu..

29 kwietnia 2012 , Skomentuj

Hej babeczki..:) święta przeminęły pysznie..pozwoliłam sobie na zbyt wiele;( ale to jest życie.. Znowu ważę 65kg...przepraszam 64,6kg po ćwiczeniach dosyć intensywnych po których mam niesamowite zakwasy.. Zaczęłam od czwartku... 8 rano wyruszam w teren, staram się biegać jak najwięcej przez godzinkę, wiadomo czasami trzeba odpocząć chwilkę. Później przez kolejną godzinkę w ogrodzie wykonuję różne ćwiczenia na uda i pupę.. Takie tam dreptanie w miejscu itp. Przez ten czas wypijam 1,5l wody. Później przechodzę do domu i tam staram się jak najwięcej ruszać przez kolejne 2h...np. Brzuszki na ławeczce, ćwiczenia z panią z fitappy.eu polecam ma przewspaniałe ćwiczenia;) następnie jakieś ćwiczenia na ręce, czyli w moim przypadku z racji nie posiadania specjalnego sprzętu jest to butelka 2l. z woda, zastępuje mi ciężarki hihi.. Zakwasy są spore..tak więc myślę, że coś się dzieje:) Postanowiłam tak trenować pon-pt, jem też mniej..wiadomo..... Powiedzcie co o tym myślicie proszę:)) pozdrawiam..
Dodaj komentarz

33 dzień diety:)

2 kwietnia 2012 , Skomentuj

Już dawno nie udało mi się osiągnąć takiego wyniku.. 33 dni wyrzeczeń :) cieszę się. Wam jak idzie? W czwartek ważenie.. jestem ciekawa bo jak na razie jest dobrze, od ostatniego czwartku idzie mi całkiem dobrze.. nie miałam słabszych dni.. tylko nie duża ilość popcornu w kinie;) ale przygotowałam się na niego i obiad był skąpszy..haha.. Byliśmy z mężem na Gniewie Tytanów..polecam, wg mnie lepszy od pierwszej części.. więcej efektów 3D...
A co tam u Was w kuchni?? Ja przygotowuje tymbaliki.. naprawdę się sprawdzają... są niskokaloryczne, smaczne..;) lekkie.. super! Dzisiaj nie mam udek więc posłużę się piersią z kurczaka.. tradycyjnie kukurydza, groszek, marcheweczka i dam jeszcze czasteczke jajeczka dla ładnego wyglądu.. Buziole..;*
Dodaj komentarz

hurra..to już miesiąc:)

29 marca 2012 , Komentarze (1)

Słoneczko świeci, jest przyjemnie:) piję kawusie z mlekiem 0,0% haha...  Dzisiaj rano się ważyłam, cieszę się z tego co zobaczyłam.. ponieważ zeszły tydzień był bardzo słaby:\ ale oto schudłam 0,4kg    nie jest to rewelacja ale myślałam, że przytyłam.. Miłe zaskoczenie:) 
Pozdrawiam Was..!
Dodaj komentarz

upadłam..:(

27 marca 2012 , Skomentuj

Oh kobitki..dwa ostatnie dni były słabe...słabe słabe.........
poległam na placu boju, po prostu kiedy tylko pozwoliłam sobie na odrobinę przyjemności to za moment chciałam więcej! I znowu sobie pozwalałam.. tracę zapał, cel przysłania mi lodówka! Ale..   wróciłam. Jestem z Wami z powrotem, będę silna...    Dzisiaj 27 dzień diety, podniosłam się..  idę dalej. Nie poddam się! Obiecuję... zero cukru. Muszę 'podciągnąć' się do czwartku- poranne ważenie.. Uhh..aż się boję powiem szczerze. 
Jak dobrze że jesteście;****
Dodaj komentarz

oh nie..:|

22 marca 2012 , Komentarze (1)

Witam was kobietki.. właśnie się ważyłam, nie jestem w pełni usatysfakcjonowana gdyż schudłam tylko 0,6kg przez zeszły tydzień.. liczyłam na kilogram, ale cóż. Podejrzewam co mogło być tego przyczyną.. w zeszłym tyg przestałam jeść śniadania i przeniosłam je na popołudnie kiedy to zachciewa mi się jeszcze czegoś.. To był błąd, wiemy że kiedy nie spożywamy śniadania nasza przemiana materii jest wolniejsza o 5% !! Dlatego już zjadłam danio;) później obiad lekki i zero do wieczora.. w tym tyg nie bd grzeszyć!! Dam rade.. mam nadzieje..więcej ruchu. No cóż, co odwlecze to nie uciecze, ciesze się z każdego zrzuconego grama:) 55kg coraz bliżej.. Pozdrawiam was laseczki;*
Dodaj komentarz

pomidorki:)

21 marca 2012 , Komentarze (3)

Hej laseczki:) jak wam idzie? Ja zasiadam do uczty obiadowej.. Jutro rano ważenie! Jestem strasznie ciekawa co "wyszło" z zeszłego tygodnia..a raczej co "odeszło".. Liczę na co najmniej kilogram, kilogram na tydzień jest ok.. Postanowiłam, że zaprezentuje wam mój dzisiejszy posiłek..zrobiłam foto oto one;)



pomidorki z fetą polane oliwą z oliwek z czosnkiem i bazylią.. Będzie smakowało tym, którzy uwielbiają czosnek..ja nie wyobrażam sobie bez niego życia;) Pozdrawiam was i zabieram się za jedzonko..
Dodaj komentarz

wrrrr... czekolada w moim domu!!!!!

20 marca 2012 , Skomentuj

On mi to robi na złość! Mój mąż kupił 3 tabliczki czekolady! Mówiłam mu że ma nie być czekolady w domu:( a on na zakupach wpakował je do koszyka..nic nie powiedziałam bo wiem że on wie(że nie można kupować). Wiem że ich nie zje, nie przepada za słodkościami, czasami tylko jak zrobię coś dobrego w niedziele to zje, ale tak na co dzień nieee.. Kupił je po to żeby mnie nimi kusić, żebym ćwiczyła silną wolę..wrrrrrrr.. czemu on mi to robi? Nie tym razem, o nieee.. Nie dam mu tej satysfakcji! Wiem, że tylko na to czeka, kiedy się złamię i którąś rozpakuje.. nie nie nie nie.. Trzymajcie kciuki laseczki;)
Dodaj komentarz

16 dzień diety..:) nie dajcie się czekoladzie!

16 marca 2012 , Komentarze (4)

Oh..minely juz przeszlo dwa tygodnie:) jak narazie daje rade, chociaz nie powiem czasami jest ciezko. W moim domu nie ma juz czekolady, taaaak...byla, w zeszlym tygodniu. Jak sie domyslacie mam slabosc na jej punkcie, w domu moga byc wszelakiego rodzaju slodycze, ciastka, ciasta..ale jak zobacze czekolade jest ciezko, przewaznie konczy sie porazka;) Maz kupil mi na dzien kobiet MERCI, mowilam ze wystarczal kwiatuszek, po co mi kupowal czekoladki skoro wie ze sie odchudzam? No i mozna sie wszystkiego domyslec.. dlatego waga odjela mniej niz w zeszlym tygodniu.. Zakazałam przynosic czekolade komukolwiek;) wczoraj upieklam babeczki z kremem na wierzchu, ale jakos nie specjalnie mnie do nich ciagnie hihi i b.dobrze.. ( sa bez czekolady ) Pozdrawiam Was!
Dodaj komentarz

13 dzień diety..:)

13 marca 2012 , Komentarze (2)

Dieta kapuściana okazała się klapą.. zupa smakowała przez dwa dni, trzeciego nie wiedziałam jak mam ją zjeść.. Spróbowałam ją zmixować, ale nic z tego.. Poddałam się:\ była nie do zniesienia. Teraz jestem na 'mojej' diecie, ktora przynosi najwieksze rezultaty ale trzeba sobie duzo odmowic.. jem okolo 400kcal dziennie.. Np. sniadanie to jajko na twardo lub serek danio okolo 8.00, natomiast obiad to np, zupka chinska z tymbalikiem, dwie male kanapeczki pieczywa razowego z twarozkiem, dwie sztuki tymbalika, płatki muesli z mlekiem.. Natomiast w  niedziele pozwalam sobie na odrobine wiecej;)) sniadanko tradycyjnie jednak obiad robie bardziej roznorodny np w ostatnio niedziele uraczylam swoje podniebienie panierowana piersia z indyka podana na mieszance salat posypana smazonymi pieczarkami i polana sosem vinegret..boskie, mix wyraznych smakow lecz nie odbiegajaca znacznie od dietetycznych wyznacznikow..mmmm;)
Dodaj komentarz

drugi dzień:)

7 lutego 2012 , Skomentuj

Dzisiaj drugi dzień diety kapuścianej. Przed chwilką zjadłam miseczkę zupki, przygotowałam również miseczkę z paseczkami korniszona i marchewki. Dzisiaj nie mogę jeść owoców tylko warzywa. Zielona herbata zaparzona w butelce 1,5l. i oby do wieczora. Zastanawiam się czy nie mogłabym dodać ketchupu do zakąski, ale przecież jest w nim sól a soli nie wolno ani grama:( Rano waga wskazywała 64,4kg.. z czego bardzo się ucieszyłam:)) wieczorem było 64,9kg. Oby tak dalej.. zastanawiam się nad rozpoczęciem "brzuszków". Ale myślę, że od przyszłego tygodnia bo teraz jestem za słaba.. Przydadzą mi się w późniejszym czasie kiedy będę jadła trochę więcej kalorii..
Dodaj komentarz