No nic .... kompletnie nic ..........
NIC A NIC
NIC
nic nie robię
Ani w pracy ani w domu
W pracy nic ,bo szefostwo (ciu..e) pojechali znowu na wczasy. Nam zabrali ostatnio kasę ,bo zmienili okres rozliczeniowy i nie chcą zwrócić !! a teraz się wczasują. Chamstwo ! Ja to z wczasów ostatnim czasem to mam tylko woodstock raz w roku i tyle. Bez jaj. Na nic mnie nie stać a te ciu...e się wczasują.
W domku też nic , bo po co. Chociaż wczoraj poodkurzałam pół domu i posprzątałam moje M2 ( 2 pokoje, mieszkam z rodzicami w domu, oni na szczęście na górze a ja na dole). No, ale poza tym to nic więcej.
Uczelnia ??? A cholera wie co tam się dzieje. Teraz mam niby zjazd. Nie wiem czy pojadę , bo mi się nie chce patrzeć na te wredne gęby koleżanek , które mi zazdroszczą cholera wie czego ?! No ja nie wiem. Ja wiem tylko tyle, że im nie zazdroszczę siedzenia w domu i kucia i płakania jakie to życie jest marne. Jest marne no i co? No i trzeba "coś" robić aby było lepsze.
Mój wojak oczywiście teraz na weekend nie przyjedzie , bo rzekomo ma jakąś tam służbę i mu się nie opłaca ,bo od środy ma wolne. A skąd ja mam wiedzieć czy ma tą służbę poważnie ? A może ta służba to zgrabna blondynka z kręconymi włosami i dużymi cyckami ? Aaa mam to .... Jakoś ostatnio to nawet nie mam ochoty żeby go opierniczać.
Tak czy siak moje odchudzanie ma się dobrze . Tylko dobrze, bo nie grubnę nie chudnę.... bo NIC NIE ROBIĘ
Ale obiecuje się poprawić ( kiedyś w końcu napewno mi się uda !:D )
