Nie chciało mi się strasznie ale pojechałam na ten basen
Popływałam intensywnie 30 minut bo już dawno nie byłam i dziś czuję każdy mięsień łiiiiiiiiiiii
Tak siedziałam wczoraj i już miałam sobie odpuścić a potem spojrzałam na te cyferki 32 / 105 i tak pomyślałam, że nie ma co tracić ani jednego dnia ...
Ale !!!
W weekend przyjaciółka, z którą się nie widziałam jakieś 2-3 tygodnie od razu zauważyła !!! Co więcej zmieściłam się w kolejne "stare" spodnie
Tym razem się nie poddam !! Nawet pobyt w domu jak narazie nie skończył się fiaskiem.
Dzisiaj:
kromka + jajecznica z 2 jajek i pomidora ( 250 )
jogurt ( 200 )
makaron tagiatelle z cukinią i suszonymi pomidorami i serkiem ( 400)
kromka + plasterek sera pleśniowego + sałata ( 200 )
sałatka (pieczarki, pomidory, roszponka, sałata, oliwki) (200) + 2 banany (200)
Razem: 1450
Dziś jeszcze basen lub skakanka więc nadwyżkę mam nadzieję spalę :)
xoxo
cofeeegirl