Kobietki dziś pierwszy dzień zajęć z serii indoor cycling - jestem zachwycona...
zmęczyłam się jak cholera, wypociłam ale cudowne uczucie...
już kupiłam karnet i zamierzam chodzić 3 razy w tygodniu !!
jeśli tylko macie taką możliwość to zachęcam bo na prawde super ćwiczenia, pracuje całe ciało, super sprawa dla osób, które mają problem z udami, łydkami, biodrami, pośladkami, ramionami....
ja czuję każdzy mięsień!
ale euforia, żeby człowiek po takiej męczarni był aż tak szczęśliwy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodaj komentarz
....
dzień diety już grubo ponad 40...
waga stoi, dziwne oznaki zaczynam mieć - przede wszystkim zachcianki ( dziś uległam ), mega twardy brzuch ( może od ćwiczeń ?)
nie wiem co się dzieje, co robię źle?
pocieszające jest to, że z moich skrzętnych obliczeń wynika, że po około tygodniu mam 1 cm mniej w talii, udzie, łydce i biodrach, brzuch się trzyma ( mam nadzieję, że od ABS 8 minut )...
nie wiem czy jest sens dalej dietować skoro nie przynosi to efektów ?
Dodaj komentarz
... do urodzin niecałe 3 tygodnie - nie zejdę do 68 kg... żebym tylko spadła poniżej 70, chociażby 10 deko...
ehhh nie wiem co się dzieje, dieta idzie dobrze, już na nic nie mam napadów, a jak czegoś baaaaaardzo mi się chce to zjadam ale w okrojonej wersji ( zdarzyło się dwa razy - raz ciastko owsiane własnej roboty, i raz pizzę - ale spaliłam ją na rowerku )...
ćwiczenia robię, zieloną i czerwoną herbatę piję a tu klops...
smutno mi bo tak chciałam do 68 kg dobić do urodzin...
ale może jeszcze powalczę? TO TYLKO 3 KG, DAM RADĘ !!!!
mój przyszły mąż powiedział mi dziś, że jestem super laska - w takich chwilach nie chce mi się odchudzać :/
no a potem mój przyszły mąż nakrzyczał na mnie kiedy wybierałam tłuste oczka z pomidorówki, powiedział, że mi odbija... no ale co oczka wybrałam to wybrałam

no i co ja mam z sobą począć?
plusy diety są takie:
- nie piję kawy
-nie piję czarnej herbaty i co za tym idzie nie słodzę
-nie jem słodyczy a moje ukochane chipsy stały się obojętne
-jem regularnie
-ćwiczę
ejjj a może ja jestem skazana na bycie grubasem?
Dodaj komentarz
waga stoi w miejscu....
od kiedy zaczęłam regularnie ćwiczyć nie schudłam ani grama...
oczywiście nie poddaję się, a na czas postu rezygnuję z ziemniaków i makaronu ale strasznie czuję się zawiedziona, że pomimo trzymania diety i regularnych ćwiczeń waga nie spada...
Dodaj komentarz

- taka była moja mina jak to usłyszałam....
a wszystko zaczęło się od tego, że ubrałam krótką spódniczkę i bardziej obcisły sweter i do tego moje kozaki, nie wyglądałam wulgarnie, miałam grube, kryjące, czarne rajstopy, nie miałam dekoltu, normalnie wyglądałam... moim zdaniem bardzo dziewczęco nawet...
a moja mam stwierdziła, że nie powinnam już chudnąć, bo jestem szczupła

no zabrakło mi słów...
ale oczywiście nie będę jej słuchać, realizuję swój plan dalej...
coś mnie waga niepokoi tylko bo jakoś tak nie spada ale ćwiczę dzielnie i wierzę w cudowny efekt !!
Dodaj komentarz
Witajcie kochane na koniec dnia świętego Walentego :)
mam nadzieję, że był to dla was wyjątkowy dzień :*
Dla mnie każda chwila spędzona z moim ukochanym jest wyjątkowa, mam swój mały skarb, tak bardzo go kocham :*
Z okazji walentynek zaszalałam... 4 posiłki zjedzone ale za to na kolację zrobiłam spaghetti - miałam straszną ochotę na niezdrowe żarcie i się poddałam :/
Na pocieszenie mogę powiedzieć, że chwilę potem siedziałam na rowerku stacjonarnym i 40 minut pedałowałam, potem ABS 8 minut na brzuch i ABS 8 minut na nogi, dodatkowo jakieś 40 minut szybkiego spaceru na wydział i z powrotem więc chyba nie jest aż tak źle?
Zastanawiam się czy taki trening ruchowy wystarczy? Koło godziny dziennie, rower, Absy i spacer? ( boli mnie kolano i ta skakanka mi nie pasuje )...
bardzo ale to bardzo chcę być szczupła więc proszę o opinie :)
Dodaj komentarz
Kochani...
dziś mija 36 dzień mojej diety... spadek 5 kilogramów (delikatnie zauważalny po ubraniach no i po cyferkach na wadze )...
na początku ćwiczyłam, potem przestałam bo z powodu podwójnej sesji nie miałam czasu, sesja się skończyła więc chcę wrócić do ćwiczeń...
Wstawiłabym tu swoje zdjęcia ale okropnie się wstydzę, że doprowadziłam siebie do takiego stanu...Musicie więc uwierzyć mi na słowo i poradzić mi coś...
Moim zdaniem mam duży problem z brzuchem, teraz po spadku 5 kg na wdechu wygląda całkiem nieźle ( nauczyłam się funkcjonować z wciągniętym brzuchem, praktykuję to już jakieś 8 lat ), jednak nie jest zadowalający.
Podobny problem z udami i łydkami, od 14 lat trenuję taniec i pewnie to w dużej mierze przyczyniło się do mocno rozbudowanych tych partii chciała ale chciałabym to zmienić...
Zjadam dziennie 4-5 posiłków ( zależy o której wstaję ), nie jem słodyczy, białego pieczywa, ograniczam makaron, smażone potrawy, tłuste jedzenie, fast foody, dziennie przyjmuję jakieś 1200-1300 kalorii.
Chcę schudnąć jeszcze jakieś 10-12 kilo...
Czy uważacie, że ABS 8 minut na nogi i ABS 8 minut na brzuch + 15 minut skakanki + 30 minut na rowerku stacjonarnym pomogą w pozbyciu się problemu z brzuchem i udami?
Mam też treningi taneczne 2 razy w tygodniu i 30 minut drogi na wydział w jedną stronę, a chodzę pieszo.
Co radzicie kochane?
Chcę być laska i miło zaskoczyć mojego faceta i wszystkich w moim otoczeniu... Proszę o pomoc, rady...
Dodaj komentarz
do jutra musze wysłać promotorowi połowę licencjatu, mam napisane 15 stron, muszę dopisać jeszcze z 5-10 chociaż i wysyłam... mam nadzieję, że dam radę :)
@ dobiega końca, weszłam dziś na wagę i... 71.
Oznacza to, ze równe 5 kilogramów na minusie...
jednak delikatnie widać różnicę po ubraniach ale nie spoczywam na laurach i spinam tyłek do działania.
Całkiem nieźle mi ta dieta wychodzi, byle do maja lub do 58 kg na wadze :)
Dodaj komentarz
chyba marudziłam niepotrzebnie.... wbiłam się dziś w swoje stare dżinsy.... !!!!!!!!!!!
oczywiście jak spadnie jeszcze ze 2 kilo to będę w nich wyglądała bosko ale najważniejsze, że mogłam je zapiąć !!!!!!!
no więc jest motywacja do działania...
dziś abs 8, od jutra abs 8+ skakanka ( 15 minut ) + 30 minut rowerku stacjonarnego.
do 9 marca chciałam zgubić 6 kilogramów ale teraz wyznaczam sobie kolejny cel, do 9 marca łącznie 8 kilogramów, oznacza to, że muszę schudnąć do 68 kilogramów czyli mniej więcej połowa za mną... mam niecały miesiąc na utratę blisko 4 kg !!
w swoje urodziny będę laska !!!!!!!!!!
Dodaj komentarz
Vitalijki kochane...
potrzebuję waszej opinii...
wchodzę na wagę, patrzę widzę 71,7 czyli spadek 4,5 kg prawie... mierzę się i co????
może po 1 cm mniej jeśli w ogóle ...
czy to możliwe, że tracę wagę ale centymetry nie? Przecież nie jem źle, 5 posiłków, owoce, warzywa, nawet mięso, nie jest słodyczy, białego chleba, unikam jak ognia makaronu a jeśli zjadam go np. do zupy to rezygnuję z wszelkich innych źródeł węglowodanów. średnio kalorii dziennie około 1200...
więc CO SIĘ DZIEJE...
niby zaobserwowałam jaką tam zmianę na ciele ale nie wiem czy jestem obiektywna...
Dodaj komentarz