Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

jestem tu już drugi raz-pierwszy był na początku 2008r.(nick joanna1996)-schudłam z Vitalią z wagi 94,5 na ok81kg.Dzisiejsza waga poranna to 84,9 :(, a więc skruszona wracam, bo tylko odchudzanie z Vitalijkami okazuje się skuteczne Styczeń 2010- jestem w ciązy, termin 16 10.2010.Chciałabym nie przytyć więcej niż 10 kg więc do wagi 94kg. Styczeń 2012 -waga 89,2 zaczynam trzymiesięczną dietę smacznie dopasowaną, celem jest 75kg, ale bardzo chciałabym ważyć docelowo 70kg.

cel70

kobieta, 38 lat, Bocianowo

164 cm, 74.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

środa

9 maja 2012 , Komentarze (6)

nie piszę codziennie bo nie mam postępów, nie mam siły na nic, samopoczucie na minusie....nie wiem, chyba to jest jakieś mega zmęczenie spowodowane wszystkim, co było w ciągu ostatniego miesiąca-operacja, bóle kręgosłupa, potem choroba małego smyka, teraz jestem od tygodnia uziemnione, tzn bez samochodu, a więc uświadomiłam sobie właśnie, że od ponad trzech tygodni jak nie dłużej nigdzie nie byłam-cały czas dom-działka-dom-spacerek-dom-przychodnia-dom-dom....a jeszcze w niedzielę starszy syn ma bierzmowanie i przygotowuję obiad na 13 osób..........nie, nie objadam się, waga ok 74 ale nie mam siły trzymać się w 100% diety codziennie i jak mam ochotę na coś innego to sobie zjadam, nawet słodkiego troszkę podjadam, ale w umiarkowanych ilościach....nie wiem, kiedy wrócę na dietkowe tory i dojdę wreszcie do celu.....najpierw muszę odpocząć 

 

Aaaa jeszcze mam pytanie-czy macie jakiś tajemny sposob na pieczone udka z kurczaka?(nie muszą być dietetyczne, bo to na rodzinny obiad)Mi zawsze wychodzą suche, a nie soczyste w środku? Proszę o wskazówki :)

Dodaj komentarz

środa

2 maja 2012 , Komentarze (5)

waga 72,7 :)))

Jestem bardzo miło zaskoczona, wczoraj dietka na 99% - "odkurzyłam" pół kostki czekolady i pół ciastka po moim synku - było to wieczorem już bałam się, że znów popłynę, ale pomyślałam o tym, że wówczas cały dietkowy dzień poszedłby na marne i jakoś opanowałam się....oby więcej takich przemyśleń w porę...

Dodaj komentarz

wtorek

1 maja 2012 , Komentarze (2)

już nie mam słów sama na siebie - waga dzisiejsza 74,4, a było jeszcze gorzej :(((

0 motywacji, 0 samodyscypliny, siedzi we mnie jakiś potwór chyba (może ciasteczkowy :)), który przy mojej zgodzie na jedną kosteczkę czekolady budzi się we mnie i przejmuje nade mną  kontrolę....nie umiem zjeść jednej kostki czekolady i już chyba nigdy nie będę umiała

dziś dieta na 100% jak na razie i mam nadzieję, że już tak zostanie, bo w czwartek zmiana paska i nie chcę się znów oddalić od celu - choć pewnie i tak mnie to czeka, bo przecież nie można bezkarnie objadać się 2lub 3 dni w tygodni i liczyć na spadek wagi

ja już sama chyba nie wiem czego chcę :((

chciałabym mieć w sobie taką moc jak na początku diety - pomóżcie!!!!!

Dodaj komentarz

czwartek

26 kwietnia 2012 , Komentarze (3)

dzień zmiany paska-jaka ładna waga dzisiaj-72,5 :))) pół kilo do celu ;))

Już więc nie żałuję, że pojadłam sobie tej pizzy tydzień temu, bo po dwóch dniach obżarstwa wróciłam na dietkowe tory i waga jednak ładnie spadła-2,4kg od ubiegłego tygodnia.Wniosek-pizza podkręca metabolizm ,polecam ;)

w nagrodę za ładny wynik na wadze psiuknęłam sobie właśnie bitą śmietankę do kawki :)

wirus okazuje się bardzo złośliwy, bo oprócz małego u mnie też mega kaszel, babcia też chora, a wczoraj zaczęło brać mężusia....dobrze , że ciepło sę zbliża, może jakoś to pokonamy....

 

Joanno!


Gratulacje! Jesteś już tylko o krok od celu! Z ostatniego pomiaru wynika, że Twoja masa ciała jest mniejsza o 2.4 kg i jesteś już bardzo blisko osiągnięcia celu. Tak trzymaj! Ostatnia faza końcowa potrwa jeszcze tylko 2 tygodnie - od dzisiaj do 10 maja 2012. Na zakończenie etapu Twoja masa ciała powinna wynosić: 72 kg

Dodaj komentarz

środa

25 kwietnia 2012 , Komentarze (3)

waga 73,0, został równiutki 1 kg do celu :)

Mały nadal chory, choć dziś po piątym zastrzyku jest jakaś poprawa....niestety przychodnia odmówiła nam przyjazdów do domu, bo spoza rejonu jesteśmy....wiem, że powinni przyjeżdżać, bo biorą za to kasę, ale nie mam siły się kłócić....poprosiliśmy znajomą pielęgniarkę i ona w miarę możliwości będzie przyjeżdżać do domu,A w piątek znów do kontroli...

Cały czas odkąd urodził się mały, nie mogę się nadziwić, że dwóch synów tych samych rodziców, a tak są różni....niby wiedziałam o tym, bo dzieci znajomych czy rodzny też się różnią między sobą, ale ja jakoś podświadomie czułam, że moi będą do siebie podobni....a jednak różnią sie od siebie od samego początku i cały czas mnie to nie przestaje dziwić....nawet to zapalenie płuc-starszy ma 16lat i choć często chorował na różne przeziębienia itp, to nigdy nie miał zapalenia płuc....udało mi się też uchronić go przed zastrzykami, z czego bardzo się zawsze cieszyłam....a u maluszka proszę-pierwsze przeziębienie i od razu tak poważne.....mam nadzieję, że to wyjątkowa sytuacja u niego, bo powtórzył się scenariusz z lutego chyba.W ubiegły poniedziałek byliśmy na szczepieniu p/pneumokokom i dwa dni po tym szczepienieu zaczął pokasływać, w piątek dostał antybiotyk w syropie, a w poniedziałek już zapalenie płuc.Podobnie było po ostatnim szczepieniu w lutym, więc myślę, że to po prostu szczepienie tak osłabiło jego system odporościowy i dlatego tak ciężko to przechodzi...

Pozdrawiam Kochane i dziękuję za słowa wsparcia :)

Dodaj komentarz

wtorek

24 kwietnia 2012 , Komentarze (2)

waga 73,7

Mały ma zapalenie płuc i od wczoraj 2*dziennie jeździmy na zastrzyki :((((

Koszmar jakiś :((((

Dodaj komentarz

poniedziałek

23 kwietnia 2012 , Komentarze (2)

dziś króciutko-nie pisałam, bo moje baby chore i nie mam na nic czasu.waga dzisiejsza 74,0, do czwartku mam zamiar osiągnąć 73,1
Dodaj komentarz

wtorek...

17 kwietnia 2012 , Komentarze (8)

aż wstyd pisać - waga 75,9 :(((( wczoraj 74,8 :(((

Wszystko przez tę pizzę, przewidywałam, że tak może być, dlatego omijałam ją szerokim łukiem przez kilka miesięcy, aż w końcu mnie dopadła....i proszę, waga pokazuje, że pizzy nie wolno tknąć, że ma miliony kalorii, choć nie wygląda... mam nadzieję, że znów przez   kilka miesięcy jej nie zobaczę....najwcześniej w sierpniu....

cóż, czas się otrząsnąć, dziś dietka na 150% ,muszę w końcu ten cel osiągnąć - 72kg!!! tak naprawdę dojście do celu może mi zająć maxymalnie 2 tygodnie, więc to już naprawdę niewiele, wystarczy się tylko spiąć!

A więc do roboty, do roboty!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj komentarz

sobota

14 kwietnia 2012 , Komentarze (4)

na manowcach jestem....juz staram się wrócić na właściwe tory, ale jeszcze dzis i jutro na mej drodze widzę przeszkody, na 100% pewnie będzie od poniedziałku....

Zaczęło się wczoraj od wyjazdu na pogrzeb 200km.Rano było ok, w drodze również dietkowo, po pogrzebie obiad, kawa i ciasto-zjadłam, ale z umiarem....no ale dietka się posypała, więc odpuściłam sobie i w drodze porotnej wpadło trochę słodkości, a w domu to już klęska na całej lini...kompuls jedzeniowo-słodyczowy :((

Dziś na wadze 73,9 :((

Dziś miało być już grzecznie, ale do kawki niestety zjadłam 2 małe kawałki babki....teraz planuję zjeść  więc tylko połowę obiadu Vitalijkowego, a wieczorem jeszcze jedna próba, bo jedziemy do mojej kuzyki, która jest chrzestną mojego starszego syna, zawaidomić o bierzmowaniu....pewnie uszykuje coś do jedzenia...jeślim zjem u niej, to po powrocie do domu już NIC!!!

Jutro urodziny syna, przychodzą koledzy i będzie pizza....hmmm, pizzy nie jadłam już ok 4 miesiące, a uwielbiam.Jest to jedyny fast food, który lubię, ale lubię baaardzo i jest to jedna z takich rezczy, które jak zaczynam jeść, to nie mogę skończyć.Wiem, że jutro sobie nie odmówię, trzymajcie kciuki, żeby skończyło się na jednym kawałku...no dobra, na dwóch i koniec!!!

pozdrawiam :))

Dodaj komentarz

czwartek

12 kwietnia 2012 , Komentarze (5)

waga 73,2 :)))

równiutkie 16kg :))))

Dodaj komentarz