
O czym oni w ogóle mówią, są tak beznadziejni że masakra!!! 

Zjem trochę, w sumie już się nie odchudzam.
Niby jadłam go kiedyś, ale teraz wcinam ile się da na przemian z jabłkami, a mówię o pomelo
Cały wieeelki owoc ma 230 kcal, mi smakuje, ale wiem że nie wszystkim musi 

I to zawsze jakiś kontakt z ludźmi, wyjście z domu. Jest z kim pogadać, na co popatrzeć
Hehe
Jak mój A. wróci, będę smukła i powabna
Od razu się lepiej czuję po ćwiczeniach.

Wczoraj i dziś piękna dietka, ok 1300 kcal, i wcale nie jest mi żal że nie jadłam, bo spróbowałam wszystkiego co chciałam, a nie rzuciłam się na jedzenie jak to zwykle bywało.
)
To moje motto od dwóch lat :)) I wiecie, że pomaga?
Myślę sobie "przecież jem po to żeby mieć siłę, zjem tyle, ile potrzebuję i koniec". Oczywiście nie zawsze wychodzi, ale cóż...
Wczoraj odmówiłam sobie naleśników, chociaż miałam straszną ochotę. Zjadłam je dzisiaj na obiad
Na kolację mam owsiankę z czereśniami, pychotka 
Na chwilę obecną motywacja jest wielka, może tym razem się uda. Czytam Wasze pamiętniki żeby mieć siłę
Waga dzisiaj - 57.1. Nie wymiękam!!! 