Asiorrr

kobieta, 24 lat, Szczecin

164 cm, 57.60 kg więcej o mnie



Wpisy

Brak słów na to co czuję...

16 lipca 2009 , Skomentuj

Kiedy ktoś Cię opuści, poza tym, że tęsknisz, poza tym, że rozpadasię cały ten mały świat, który razem stworzyliście, i że wszystko cowidzisz albo robisz przypomina Ci o tej osobie, najgorsza jest myśl, żebyła to próba jakości i teraz wszystkie części, z których się składasz,noszą stempel ODRZUT przystawiony przez kogoś, kogo kochasz.



Dodaj komentarz

Wielki powrot

8 lutego 2009 , Komentarze (1)

Witam....

Od jakiegos czasu nie przestrzegalam zasad diety ;/ i tak sie stalo ze przybylo mi z 1,5 kilo znowu...wiec postanowilam sie znowu ogarnac i wziazc za siebie ;) Mimo tych wszystkich pokus....swiezych buleczek, ciasteczek, czekoladek...mmmm...mam zamiar schudnac do tej wagi co sobie wczesniej zalozylam czyli moje 58 kilo...Przy wczesniejeszej mojej probie chudniecia co zakoczyla sie moim zdaniem sukcesem, w ciagu 1 miesiaca schudlam ponad 6 kilo ;D szalenstwo...wiec teraz te moje 3 kilo nie powinno byc dla mnie zadnym problemem (mam nadzieje)
A czemu sie na diete ponownie skusilam?? hmmm...bo jak jestem chudsza to jestem szczesliwsza...i cos w tym jest ;)

 NO WIEC DIETA PROTEINOWA WROCILA DO MOJEGO ZYCIA
....mam nadzieje ze mi sie uda.



Dodaj komentarz

;/

5 października 2008 , Komentarze (1)

Nie chce mi sie juz tej diety ciagnac....
slodycze kusza mnie strasznie :(
...
 chociaz mam glupa nadzieje ze jak zaczne szkole to nie bede siegala po jakies pysznosci ;/
najgorzej...
musze sie ogarnac znowu, bo szkoda byloby stracic to na co tak ciezko pracowalam....


Image Hosted by ImageShack.us
Dodaj komentarz

;)

1 października 2008 , Skomentuj

Heh...zmienilam sobie wage docelowa o 1 kg mniej, a co tam ;P jak szalec to szalec :) mam nadzieje ze mi sie uda...schudlam ponad 6,5 kg w krotkim czasie wiec czemu nie moglabym jeszcze tych 2 kg cos :)


Dodaj komentarz

Chudne, chudne

30 września 2008 , Skomentuj

Fakt ze w niedziele zgrzeszyszlam znowu, ale to po calej lini. Pojechalam z moim Miskiem nad morze no i oczywiscie sie glodna zrobilam ;/ a tam gdzie ja znajde jakies jajka gotowane, czy cos w ten desen, no to moj mezczyzna powiedzial zebym zaszalala to Asia zaszalala :P kupilam sobie bulke wegenarianska i lody krecone...taki szał ze szok...a kilka godzin pozniej zalamka znowu ze mi sie przybierze, ale wczoraj pocisnelam same proteiny i znowu dzisiaj widze mniej na wadze :D:D:D:D:D:D coraz ciezej jest z ta dieta ale dam rade, juz malo mi zostalo do moich upragnionych 58-59 klockow :D

pozdrawiam :*
Dodaj komentarz

;/

27 września 2008 , Komentarze (1)

Zgrzeszylam!! Jest mi z tym zle ;/ a najgorzej ze jak mi wroca znowu te moje kg a nawet wiecej...jestem zalamana...szkoda ze po fakcie dopiero przemyslalam...i co teraz????/ od poczatku mam zaczynac diete??? Same proteiny?? kuzwa
Dodaj komentarz

fuck,,,

22 września 2008 , Komentarze (1)

Wczoraj mnie tak nosilo ze az nie moglam, przez caly dzien mialam nerwa ze nie moge zjesc nic  DOBREGO ze az wieczorem zaszlam do kuchni i zjadlam BUŁEEEEEEEEE...ale mi dobrze bylo....no tylko ze teraz znowu ostro sie biore same proteinki.....Jeszcze z 2-3 klocki i koncze ta diete, ktora juz mnie MECZY :(

pozdrawiam

Uczelnia czeka no i pozniej praca ;/
Blee
Dodaj komentarz

yeah...

16 września 2008 , Skomentuj

Zeszlam ponizej 62....no normalnie BOSKO  :D Ale mi sie oczy ciesza no i chlop jak wroci pewnie tez....hehe....wyjezdzal bylo 67 -OMG! A teraz ponad 5 klockow mniej ;D szalenstwo...i to w tak krotkim czasie :)  od 26.08 do teraz az tyle :) ciesze sie bardzo...trzeba isc na zakupki normalnie bo tamte ubrania cos luzne sie zrobily :P hehehe....

no ale nie ma co popadac w samochozachwyt bo jeszcze czeka mnie 2,8 kg....ale przeciez juz mniej niz wiecej :)
Dodaj komentarz

Heh

14 września 2008 , Komentarze (3)

Kolejny z kolejnych nudnych dni odchudzania...ehhh

Co ja dzisiaj zjadlam?hmmm...

*na śniadanie...serek wiejscki lekki :)

*na obiadek ....placek z otrebów i z 2 kawalki chleba wieloziarnistego (cos typu pumpernikiel- chyba nie powinnam, ale co tam...tak mi sie dobrze jadlo ze szok....brakowalo mi czegos a`la chlebka)i wciagnelam jeszcze kefirek 0,5% tł :P

*kolacja?! co tam bylo!?....tez kromka tego a`la chlebka :) woda, woda, woda...raz sie zyje i na bank nie utyje...ten chleb jest podany ze mozna jest w fazie stabilizacji, czarne czy tam ciemne pieczywo, wiec jak teraz sobie cos dziobnelam to nie koniec swiata...heloł :D

A jutro kolejny dzien diety....jeszcze z 3 klocki i bedzie dooooobrze :D:D:D


Dodaj komentarz

II faza diety proteinowej

31 sierpnia 2008 , Komentarze (2)

No wiec, dzisiaj jak sie obudzilam to sie troszke ucieszylam ze przyszedl w koncu czas na troche urozmaicenia, wiec do tych samych protein dojda warzywa...

Na śniadanie zdjadłam sobie:
- 1 ogórka pokrojonego
- 1 pomidora pokrojonego
- pol kostki twarozku chudego
- łyzka kefiru
I to wyszla taka sałatka, dobra ;)

Na obiad cos podobnego;
- 1 ogórasa
- 1 pomidora
- 2 patyczki pokrojone krabu
- pół kostki twarogu chudego
- łyzka kefiru
I z tego też wyszła sałatka, bardziej syta bo dodałam kraby.

A kolacja???? !!!!O fuck, zapomnialam.......biegnę chociaż jajeczko wszamać.....

W sumie nie wiem czy nie przesadziłam z dzisiejszym menu, czy nie za duzo warzyw jak na pierwszy dzień protein z warzywami....


Dodaj komentarz