Kiedy ktoś Cię opuści, poza tym, że tęsknisz, poza tym, że rozpadasię cały ten mały świat, który razem stworzyliście, i że wszystko cowidzisz albo robisz przypomina Ci o tej osobie, najgorsza jest myśl, żebyła to próba jakości i teraz wszystkie części, z których się składasz,noszą stempel ODRZUT przystawiony przez kogoś, kogo kochasz.
Dodaj komentarz
Witam....Od jakiegos czasu nie przestrzegalam zasad diety ;/ i tak sie stalo ze przybylo mi z 1,5 kilo znowu...wiec postanowilam sie znowu ogarnac i wziazc za siebie ;) Mimo tych wszystkich pokus....swiezych buleczek, ciasteczek, czekoladek...mmmm...mam zamiar schudnac do tej wagi co sobie wczesniej zalozylam czyli moje 58 kilo...Przy wczesniejeszej mojej probie chudniecia co zakoczyla sie moim zdaniem sukcesem, w ciagu 1 miesiaca schudlam ponad 6 kilo ;D szalenstwo...wiec teraz te moje 3 kilo nie powinno byc dla mnie zadnym problemem (mam nadzieje)
A czemu sie na diete ponownie skusilam?? hmmm...bo jak jestem chudsza to jestem szczesliwsza...i cos w tym jest ;)
NO WIEC DIETA PROTEINOWA WROCILA DO MOJEGO ZYCIA
....mam nadzieje ze mi sie uda.
Dodaj komentarz
Nie chce mi sie juz
tej diety ciagnac....
slodycze kusza mnie strasznie :(...
chociaz mam
glupa nadzieje ze jak zaczne szkole to
nie bede siegala po jakies
pysznosci ;/ najgorzej...musze sie ogarnac znowu, bo
szkoda byloby
stracic to na co tak ciezko pracowalam....

Dodaj komentarz
Heh...zmienilam sobie
wage docelowa o
1 kg mniej, a co tam ;P jak szalec to szalec :) mam nadzieje ze mi sie uda...schudlam ponad 6,5 kg w krotkim czasie wiec czemu nie moglabym
jeszcze tych 2 kg cos :)
Dodaj komentarz
Fakt ze w niedziele zgrzeszyszlam znowu, ale to po calej lini. Pojechalam z moim Miskiem nad morze no i oczywiscie sie glodna zrobilam ;/ a tam gdzie ja znajde jakies jajka gotowane, czy cos w ten desen, no to moj mezczyzna powiedzial zebym zaszalala to Asia zaszalala :P kupilam sobie bulke wegenarianska i lody krecone...taki szał ze szok...a kilka godzin pozniej zalamka znowu ze mi sie przybierze, ale wczoraj pocisnelam same proteiny i znowu dzisiaj widze mniej na wadze :D:D:D:D:D:D coraz ciezej jest z ta dieta ale dam rade, juz malo mi zostalo do moich upragnionych 58-59 klockow :D
pozdrawiam :*
Dodaj komentarz
Zgrzeszylam!! Jest mi z tym zle ;/ a najgorzej ze jak mi wroca znowu te moje kg a nawet wiecej...jestem zalamana...szkoda ze po fakcie dopiero przemyslalam...i co teraz????/ od poczatku mam zaczynac diete??? Same proteiny?? kuzwa
Dodaj komentarz
Wczoraj mnie tak nosilo ze az nie moglam, przez caly dzien mialam nerwa ze nie moge zjesc nic
DOBREGO ze az wieczorem zaszlam do kuchni i zjadlam
BUŁEEEEEEEEE...ale mi dobrze bylo....no tylko ze teraz znowu ostro sie biore same proteinki.....Jeszcze z 2-3 klocki i koncze ta diete, ktora juz mnie
MECZY :(

pozdrawiam
Uczelnia czeka no i pozniej praca ;/
Blee
Dodaj komentarz
Zeszlam ponizej 62....no normalnie BOSKO :D Ale mi sie oczy ciesza no i chlop jak wroci pewnie tez....hehe....wyjezdzal bylo 67 -OMG! A teraz ponad 5 klockow mniej ;D szalenstwo...i to w tak krotkim czasie :) od 26.08 do teraz az tyle :) ciesze sie bardzo...trzeba isc na zakupki normalnie bo tamte ubrania cos luzne sie zrobily :P hehehe....
no ale nie ma co popadac w samochozachwyt bo jeszcze czeka mnie 2,8 kg....ale przeciez juz mniej niz wiecej :)
Dodaj komentarz
Kolejny z kolejnych nudnych dni odchudzania...ehhh
Co ja dzisiaj zjadlam?hmmm...
*na śniadanie...serek wiejscki lekki :)
*na obiadek ....placek z otrebów i z 2 kawalki chleba wieloziarnistego (cos typu pumpernikiel- chyba nie powinnam, ale co tam...tak mi sie dobrze jadlo ze szok....brakowalo mi czegos a`la chlebka)i wciagnelam jeszcze kefirek 0,5% tł :P
*kolacja?! co tam bylo!?....tez kromka tego a`la chlebka :) woda, woda, woda...raz sie zyje i na bank nie utyje...ten chleb jest podany ze mozna jest w fazie stabilizacji, czarne czy tam ciemne pieczywo, wiec jak teraz sobie cos dziobnelam to nie koniec swiata...heloł :D
A jutro kolejny dzien diety....jeszcze z 3 klocki i bedzie dooooobrze :D:D:D
Dodaj komentarz
No wiec, dzisiaj jak sie obudzilam to sie troszke ucieszylam ze przyszedl w koncu czas na troche urozmaicenia, wiec do tych samych protein dojda warzywa...
Na śniadanie zdjadłam sobie:
- 1 ogórka pokrojonego
- 1 pomidora pokrojonego
- pol kostki twarozku chudego
- łyzka kefiru
I to wyszla taka sałatka, dobra ;)
Na obiad cos podobnego;
- 1 ogórasa
- 1 pomidora
- 2 patyczki pokrojone krabu
- pół kostki twarogu chudego
- łyzka kefiru
I z tego też wyszła sałatka, bardziej syta bo dodałam kraby.
A kolacja???? !!!!O fuck, zapomnialam.......biegnę chociaż jajeczko wszamać.....
W sumie nie wiem czy nie przesadziłam z dzisiejszym menu, czy nie za duzo warzyw jak na pierwszy dzień protein z warzywami....
Dodaj komentarz