Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Mam duże doświadczenie w odchudzaniu ;-) Teraz zależy mi na spadku wagi i zwiększeniu sprawności fizycznej ze względu na odciążenie stawów kolanowych. Uwielbiam gotować, wymyślać nowe przepisy, organizować przyjęcia ;-))

asimil

kobieta, 38 lat, Legionowo

171 cm, 58.00 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: Dbać o siebie i swoje szczęście :-)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Padam na pysk

28 maja 2012 , Komentarze (3)

Mam dzisiaj 1 dzień @. Czuję się podle, musiałam wziąć środek przeciwbólowy. Mimo to wykonałam plan ćwiczeń na dzisiaj i byłam z psem na spacerze w lesie w szybkim tempie. Boli mnie głowa i w tym momencie nic mi się nie chce. Jest ciepło, ale nie gorąco.
W lesie spotkaliśmy sarnę i kozła sarny. Dłuższy czas szły równolegle do nas.
Dodaj komentarz

Uszkodzona łapa

28 maja 2012 , Komentarze (6)

Nasza psia łąka nie jest idealnym miejscem, robotnicy wyrzucali tam wiele niebezpiecznych przedmiotów. Co chwila znajduję druty z kolcami, potłuczone butelki, metalowe przedmioty.
Rino, poza podrapanym brzuchem, jeszcze nic się nie stało, ale Koka dzisiaj rano rozcięła sobie łapę. Rana 7 cm, szycie i antybiotyki. Postanowiłyśmy dzisiaj tam posprzątać, bo bawią się tam wszystkie nasze psy.
Wczoraj byliśmy na spacerze, ja z koleżanką i 3 psy. Fajnie było, godzina spaceru po lesie i jakieś 8 km w nogach.


Dodaj komentarz

Już jest inaczej

27 maja 2012 , Komentarze (5)

Zieleń już nie jest niewinnie wiosenna, nasyciła się wilgocią i słońcem. Kwiaty pachną całą swoją mocą. Robi się lato :-)
Zmieniłam plan fitness z fatfree na sylwetka360. Nie chcę już chudnąć, ale na zgrabnym ciele mi zależy. Lubię się zmęczyć ćwicząc, a potem iść z psem do lasu i zmęczyć się bardziej.
Wczoraj mieliśmy rocznicę ślubu - poszliśmy na randkę do lodziarni, a potem zrobiliśmy sobie kolację z pleśniowym serem, wędlinami, świeżą bagietką i czerwonym winem. Było cudownie.
Za chwilę idziemy do lasu, zabieram psa sąsiadów. Rino ma nowe legowisko i chyba mu się podoba.
W piątek byliśmy w kinie, na "Mrocznych cieniach". Dobrze się bawiłam, także dlatego, że już dawno nie byłam w kinie. Jakoś to, co proponował przemysł filmowy mi się nie podobało. Efekciarstwo zdominowało sens przekazu.

Dodaj komentarz

Już lepiej

24 maja 2012 , Komentarze (6)

Wczorajsze złe samopoczucie Rino to było zmęczenie. Dzisiaj już jest dobrze, jeszcze trochę utyka na łapkę, ale biega i szaleje jak zwykle.
Dwa asty w domu to potem jest taki efekt - poprzestawiane meble i padnięte psy :-)
Wczoraj był dzień bez ćwiczeń i strasznie mi tego brakowało.
Muszę dokonać pilnych zakupów butowych, bo te co mam uległy degradacji ;-) Potrzebuję:
- sportowych sandałków, najlepiej z odpinanymi paskami żeby zrobić z nich klapki,
- sportowych butów do dłuższych spacerów, najlepiej zapinanych na rzepy,
- balerinek na wąskie stopy.
Niestety poprzednie sandałki zostały w koszu na Mazurach, sportowe buty źle zniosły sezon spacerów po lesie, a balerinki się rozpadły.
Dzisiaj ma przyjść legowisko dla Rino i zostanie eksmitowany z naszej kanapy. Ciekawe jak mu się to będzie podobało ;-)
Mieliśmy pierwszą wtopę z groupona. Wykupiłam dla M podstawowe badania. Lecznica okazała się niepoważna. Nie było pielęgniarki i nie mogą zrobić badań, mimo umówienia się na ten konkretny dzień. Śmiech na sali, po prostu.
Szkoda, że nie można tam wystawiać opinii, bo np. na allegro bardzo się nimi kieruję.
A to dwa słodziaki już po poprzestawianiu mebli ;-) Śliczne, prawda?

Dodaj komentarz

Zaciemnienie ;-)

23 maja 2012 , Komentarze (6)

Zasłoniłam okna, mam w mieszkaniu półmrok w kolorze pomarańczowym. Dzięki temu mam w mieszkaniu niecałe 24 stopnie. Jest ok.
Rino chyba nadwyrężył sobie wczoraj łapę i nie czuje się dobrze. Obudził mnie przed 4 rano i wyszłam z nim na spacer. Chodził pomału, załatwił się i chciał wracać do domu. Teraz są u mnie znowu dwa psy, Mika zaczepiała rudzielca, ale on chce tylko spać. Zobaczymy jak będzie na spacerze.
Wczoraj wieczorem bawili się tak:


Co chwila znajduję na trasie ich biegania druty z kolcami, rozbite butelki. Nic dziwnego, że nasze psy się uszkadzają.
Mam nadzieję, że z Rino wszystko w porządku i szybko dojdzie do siebie.

Dodaj komentarz

30 stopni w cieniu ;-)

22 maja 2012 , Komentarze (4)

W mieszkaniu da się znieść 23-24 stopnie, ale ćwiczenia były ciężkie. Dałam radę. Potem poszłam po suczkę amstaffa koleżanki i miałam dwa psy do wyprowadzenia. To było wyzwanie, bo i jedno i drugie to czołg.
Poradziłam sobie, kundle wybiegane teraz leżą na podłodze i dyszą, wypiły już dwie miski wody. Zasłużony odpoczynek. Znowu mam ziemię za paznokciami. Obiad na dzisiaj gotowy, więc mogę chwilę odpocząć. Na psiej łące nie ma cienia, a ja nie mogę, jak psy schować się pod gęstymi krzakami w trawie, albo wykopać sobie dołek ;-)
Suczka musi się jeszcze nauczyć, że należy do naszego stada dlatego została teraz u nas. Roznoszą mieszkanie, prawie 60 kg psiej masy przemieszcza się w sposób niekontrolowany ;-) Uwielbiam patrzeć jak się bawią.


Dodaj komentarz

Cudowne uczucie

21 maja 2012 , Komentarze (6)

Poranny spacer, mijam zakręt i wchodzę w cień rzucany przez drzewa i przeżywam coś niesamowitego... Na początku nie wiedziałam co to jest, aż się zatrzymałam. Otoczył mnie cudowny zapach konwalii, na skarpie cały łan kwitnących małych białych kwiatów. Jeszcze nie było bardzo gorąco, wilgoć poranka rozniosła aromat i pozwoliła mi się tym rozkoszować.
Właśnie zjadłam lody cappuccino. Idealnie pasowały do kawy.
Wczoraj pies został w domu, a my wybraliśmy się na motocyklową przejażdżkę. Lubię to. W Warszawie, nad Wisłą i wokół fontann tłumy ludzi. Jeżdżą na rowerach, biegają, chodzą z kijkami lub po prostu spacerują. To cieszy. Nie warto siedzieć w 4 ścianach. Nasz klimat nas nie rozpieszcza, korzystajmy z tego, że jest piękna pogoda.
Zamówiłam z allegro legowisko dla Rino. Zostanie eksmitowany z naszej kanapy, będzie miał swoją ;-)  Będzie z tego samego materiału i w kolorze naszego narożnika.
Musiałam wykąpać Rino, bo schłodził się w kałuży błota. On nawet to lubi jak jest gorąco, bo letni prysznic go schładza. Teraz jest taki puszysty :-)

Dodaj komentarz

Sukienki

20 maja 2012 , Komentarze (4)

Wreszcie jest na nie czas, letnie sukienki i sandałki. Niestety, tam gdzie ja chodzę na spacery lepiej chodzić w spodniach i butach trekingowych ;-) Sukienki zostawiam na domowe robienie wrażenia na mężu ;-)
Wczoraj mieliśmy odwiedziny naszej koleżanki z suczką amstaffa. Mamy się jej pieskiem opiekować, więc chciałam zobaczyć jak będą się razem z moim Rino zachowywać. Poprzesuwali trochę mebli, ale ogólnie ok.
Dzisiaj rano zrobiłam sobie pół godziny rozruchu w lesie, potem spotkaliśmy inną psiarę na spacerze i doszło kolejne pół godziny. Wróciłam mokra, nadawałam się prosto pod prysznic.
Za chwilę znowu idziemy do lasu, jest tak piękna pogoda, że trzeba z tego korzystać.
Zjadłam wczoraj kilka herbatników w czekoladzie, dobre były, ale zasłodziłam się znowu na długo ;-)


Dodaj komentarz

Znowu słonecznie

18 maja 2012 , Komentarze (2)

Zrobiło się cieplej, chmury sobie gdzieś poszły. Wróciliśmy z pięknego spaceru po wiosennym lesie i teraz odpoczywamy. Rino na kanapie obok mnie, a Mika rozłożyła się w legowisku na podłodze. Zegar leniwie odmierza czas.
W przyszłym tygodniu umyję w końcu okna. Chyba jednak zdecyduję się na rolety, bo moje piękne firanki źle znoszą kontakt z psimi pazurami.
Szykuje się nam piękny weekend, pewnie znowu dużo czasu spędzę na dworze. Mam kolejną zakupową potrzebę - mały turystyczny plecak do którego zmieszczę 1.5 l butelkę wody, miskę dla psa i jakieś pierdołki.
Wczoraj wieczorem znowu na łące było psie spotkanie - kilkanaście kundli razem się bawiło bez konfliktów. Trwało to ponad godzinę. Od rzucania patyka boli mnie ramię, ale czego się nie robi dla ukochanych mordek. Rino spał dzisiaj do 9 i wstał dopiero jak zaczęłam się ubierać ;-) Niech mi ktoś powie, że psy w mieszkaniach mają mało ruchu W domu oba moje futra przeważnie śpią.
Po wczorajszym treningu mam zakwasy w brzuchu??!! Akurat tam mam bardzo silne mięśnie, ale wykonywałam nowe ćwiczenie. Może to niemądre, ale zawsze jak mam zakwasy to czuję, że uczciwie ćwiczyłam.
Dodaj komentarz

Trzy psy i ja ;-)

17 maja 2012 , Komentarze (6)

Dzisiaj miałam konkretny spacer. Rano normalnie, pół godziny przebieżki po lesie, ale popołudniowy już nie był taki normalny. Wyszłam z moim dwoma psami Rino i Miką, w lesie spotkałam rodziców koleżanki z jej psem i zabrałam go ze sobą. Ten trzeci to jeszcze szczeniak, ale waży ponad 30 kg, jest duży i lubi brykać. Opanowanie tego towarzystwa wymagało sporo pracy, ale było fajnie. Miałam niezły trening. Wieczorem zabieram tego "szczeniaka" na psią łąkę. Muszę go trochę potrenować ;-)
Moje piesy teraz śpią.
Miałam dzisiaj dzień ważenia - jest super. Trening zrealizowany w całości.
Kiedyś miałam długie paznokcie malowane na różne kolory. Teraz piłuję je na krótko i nie maluję. Mam na nich białe plamki i nie wiem od czego, bo przecież zdrowo się odżywiam. W sierpniu idę na wesele i powinnam coś z nimi zrobić. Przy zabawie patykami, piłeczkami to prawie niewykonalne. Jeszcze nie wiem co ubiorę, bo mam zbyt duży wybór.
Miesiąc temu byłam na zabiegu depilacji laserowej - jestem super zadowolona.
Dodaj komentarz