Wczorajsze złe samopoczucie Rino to było zmęczenie. Dzisiaj już jest dobrze, jeszcze trochę utyka na łapkę, ale biega i szaleje jak zwykle.
Dwa asty w domu to potem jest taki efekt - poprzestawiane meble i padnięte psy :-)
Wczoraj był dzień bez ćwiczeń i strasznie mi tego brakowało.
Muszę dokonać pilnych zakupów butowych, bo te co mam uległy degradacji ;-) Potrzebuję:
- sportowych sandałków, najlepiej z odpinanymi paskami żeby zrobić z nich klapki,
- sportowych butów do dłuższych spacerów, najlepiej zapinanych na rzepy,
- balerinek na wąskie stopy.
Niestety poprzednie sandałki zostały w koszu na Mazurach, sportowe buty źle zniosły sezon spacerów po lesie, a balerinki się rozpadły.
Dzisiaj ma przyjść legowisko dla Rino i zostanie eksmitowany z naszej kanapy. Ciekawe jak mu się to będzie podobało ;-)
Mieliśmy pierwszą wtopę z groupona. Wykupiłam dla M podstawowe badania. Lecznica okazała się niepoważna. Nie było pielęgniarki i nie mogą zrobić badań, mimo umówienia się na ten konkretny dzień. Śmiech na sali, po prostu.
Szkoda, że nie można tam wystawiać opinii, bo np. na allegro bardzo się nimi kieruję.
A to dwa słodziaki już po poprzestawianiu mebli ;-) Śliczne, prawda?
