Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Mogłabym całe życie tylko leżeć w łóżku śniadania, obiady, kolacje do stóp tu a jeśli się okaże, że mam na to czas podróżuję w snach, no, bo kocham spać... xDD **Cel I - 70 **Cel II - 65 **Cel III - 60 **Cel IV -56 Cel V - utrzymać wagę!!!!!!

ajachudnacchce2

kobieta, 22 lat, Poznań

169 cm, 56.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Smak szczęścia, ja go poczułam.

27 marca 2012 , Komentarze (2)

Witam. Długo mnie tu nie było, po prostu wstyd mi było pisać raz o tym, że schudłam, za chwile, że przytyłam i tak w kółko.

Na siłownie chodziłam długo, ale nie przestrzegałam diety, co prawda udało mi się schudnąć z 76 kg do zeszłych wakacji na 64kg, ale waga po wakacjach nie drgnęła, potem przyszły święta, przestałam chodzić na siłownie, przybrałam do 67 kg i znów byłam załamana, aż do pewnego dnia, gdy kupiłam cosmopolitan, a tam polecane książki, od razu postanowiłam kupić tą książkę



Dziewczyny to była najlepsza decyzja w moim życiu. Kupiłam ją na początku stycznia, chciałam ją przeczytać i zacząć dietę od lutego, ale czytając tą książkę, z każdym przeczytanym rozdziałem, z każdą przeczytaną stroną zmieniałam swój sposób żywienia, zero napadów głodu, a waga leciała jak szalona, nie będę wam mówiła, opisywała tej diety, radziła sratata, bo nie da się tego opisać, książkę trzeba przeczytać, każdy kto się pyta jak ja to zrobiłam od razu mówię o tej książce, jest niesamowita, uwierzcie mi nie chce, i nie wrócę nigdy do starego sposobu żywienia, bo to jak teraz jem, sprawia mi przyjemność, czuję się zdrowo, pięknie, coraz pewniej siebie. Od 10 stycznia do dziś zjechałam 11 kg, nie katowałam się, pozwalałam sobie nawet na kremowego torta czy inne małe grzeszki, ale od święta, nic więcej mówić nie będę, zainwestujcie w swoje życie 40 złotych i cieszcie się nim jak ja teraz. Aha na siłownie nie wróciłam, ćwiczę sama ok godziny tak 4-5 razy w tygodniu, zależy jak mi się tam chce zobaczcie efekty!

jak ogarnę nowy telefon, i być może kupię nowy aparat to dodam kilka niesamowitych przepisów od których się uzależniłam, jedną moją perełką, moim ulubionym przepisem jest sałatka grecka z kurczakiem panierowanym w słoneczniku, brzmi smacznie prawda?

a teraz moje zdjęcia najpierw maksymalna waga 78 kg



teraz jak ważyłam 72 kg ściągnięte z pamiętników




niestety nie mam zdjęć z wakacji, wtedy wyglądałam całkiem całkiem, ale mój laptop się zepsuł :(
a teraz wstawiam moją minimalną wagę, ostatnio tyle ważyłam w 3 klasie podstawówki, czyli całe życie borykałam się z nadwagą




Czeka mnie jeszcze trochę pracy nad ujędrnieniem ciała bo 20 kg życiowego balansu zrobiło swoje,ale robię to z chęcią i wielkim zapałem, mam nadzieję, że chociaż jedną z Was skusi się na książkę i zmieni swoje życie na zawsze. Dziękuje ;*
Dodaj komentarz

waga się trzyma, jutro na wakacje.

22 lipca 2011 , Komentarze (1)

waga ok 62kg, jutro jadę do Dźwirzyna, na pewno trochę pojem, pochleję:P, z 2-3 kg przywioze na plusie, ale jak przyjadę to momentalnie na siłownie wracam, bo już tęsknie:P a teraz zdjęcia, przyjechała do mnie koleżanka i trochę poszalałyśmy :P jak patrze na te zdjęcia to mi się podobają, ale jak patrze na moje nogi w bieliźnie to jeszcze nie jestem zadwolona :(



Dodaj komentarz

jestem z siebie niesamowicie dumna.

10 lipca 2011 , Komentarze (2)

Tak.. pierwszy raz od.... kupiłam sobie jeansy.. nie nosiłam w ogole ostatnimi czasy bo moje nogi wyglądały w nich jak buły, potężne buły... poszłam ostatnio do sklepu i kupiłam sobie spodnie w romiarze 29 czyli coś ok 38-40... zawsze nosiłam 32, 33... nie pisałam dawno, bo bałam się, że z moim odchudzaniem wyjdzie tak jak zawsze, poodchudzam sie koniec, teraz nie, wszyscy mi gratulują, mówią, że schudłam masakra, że mam chude łapki, że dobrze wyglądam, codziennie jem zdrowo, nie jem chleba, masła, ziemniaków, makaronu itp, do tego codziennie od pon do czw mam po 2 godziny spinningu na siłowni.  Przyjaciel, który kiedyś napisał mi smsa o takiej treści:
Czesc. musisz sama probowac wybrac wlasciwa droge. ja waze przy wzroscie 174 74kg i uwazam, ze mam nadwage. A.(jego żona) ma 172 i 56 kg- figura idealna. dla ciebie to ciezka i dluga droga(6-10 miesciecy, pozniej nadal wlasciwa dieta i lzejsze treningi celem utrzymania sylwetki). Ja juz nie bede pytal jaka droge wybralas. to twoje zycie. sama zdecyduj. moge ci tylko napisac ze jesli nic nie zmienisz bedzie mi cie szkoda, ale z drugiej strony bede wiedzial ze to twoj swiadomy wybor.

teraz napisał mi smsa usunełam go ale mniej wiecej zacytuje:
dziewczyno ludzie cie nie poznają, taka laska sie zrobiłaś, jestem z ciebie dumny i ty tez mozesz byc z siebie dumna.

co sie widzimy przybija mi żółwia

życie nabrało kolorów dosłownie.

na dzień dzisiejszy waga 63 kg.  Byłam w mc donaldzie, zjadłam, ale od jutra dalej treningi ;) i właściwa dieta.
Dodaj komentarz

Nic tak kobiety nie cieszy....

10 czerwca 2011 , Skomentuj

... jak to, że ludzie mówią, że schudłam, jest godzina 12.23 i dziś usłyszałam już dwa komentarze, ze schudłam... Przez ostatni miesiąc ubyło mi 7 kg, do tego twarz mi się poprawiła, trądzik zniknął, aparat ściągnięty, zęby wybielone, życie nabiera kolorów!!!!!!!!!!!!! To wszystko udało mi się osiągnąć na 21 urodziny, tak jak zawsze marzyłam. Jeszcze dużo pracy przede mną, ale czuję, że tym razem osiągnę cel... choć nie chcę zapeszać.
Dodaj komentarz

Wow, zmotywowana max P90x

8 grudnia 2010 , Komentarze (1)

Oglądałam sobie filmiki na you tubie np. http://www.youtube.com/watch?v=1WvIlFR0WxE&feature=related i stwierdzam, że oprócz Spinningu i siłki zaczynam jeszcze ćwiczenia P90x, ale na razie tylko na brzuch, bo bym odleciała jak bym Spinningowała, jeszcze na siłke chodziła i jeszcze na wszystko robiła P90x. Jeśli nie wiecie co to, to zobaczcie do neta. Ja sobie to ściągłam jakiś rok temu niechcący i tak leży i leży na kompie, a dzisiaj jak to zobaczyłam to jutro zacznę ćwiczyć , przynajmniej 5x w tygodniu, zaczynam od czwartku, i w każdy czwartek będę dodawała zdjęcia bebzyla, zaczynam od jutra jako dzień pierwszy. Ćwiczenia na brzuch trwają jakieś 16 minut, także mam nadzieje, że do zrobienia.


Pełna motywacji Kamilka.


Ps. w sumie schudłam 7 kilosów, ła, ła, ła!
Dodaj komentarz

aaa

2 grudnia 2010 , Skomentuj

Piszę, żeby nie było, że znów się poddałam, nie poddałam się, wagowo leci wolno,  bo nie głodzę się i jem w miare normalnie, tylko nie smażę i ograniczam, no w weekendy czasem przegnę, ale mimo wszystko waga spada, na dzień dzisiejszy 69,7 kg, wymiary też pospadały nieco, od poniedziałku do czwartku od 1,5 miesiąca jestem na siłce, ostatnio only spinning, zajebista sprawa, uwielbiam, uwielbiam, zawsze upocona, mokrusieńka ah!! ale cellulit mi nieco się zmniejszył, ogólnie jestem zadowolona, widze efekty, wolnym tempem, ale do wakacji mi się uda ;)
Dodaj komentarz

Pomiary, wymiary bla bla.

2 listopada 2010 , Komentarze (1)

Jestem po okresie, waga na dzień dzisiejszy, ważyłam się wieczorem 71,9 po Spinningu i BUP(ćwiczenia na brzuch, uda, pośladki). Waga od 27 października spadła 2 kg :D, tylko wtedy byłam podczas okresu. Zrealizowałam cel pierwszy, bo gdy zaczynałam dietę obliczyłam sobie do kiedy schudnę, kiedy osiągnę cel, jeśli znowu nie dam dupy, i będę dbała o to. pisałam dwie wersje, jeśli schudnę miesięcznie 4kg, i jeśli schudnę 5 kg, zostanę chyba w wersji 4kg, bo tak jest fajnie, nie głodzę się, zdarzają się wpadki, ale ćwiczenia i ograniczanie działa ;) a więc obliczenia:

76kg --> 58kg
76-58=18 kg
18:4=4,5 miesiąca

zaczęłam na początku października.. czyli jak wszystko dobrze pójdzie to w połowie to w połowie lutego powinnam ważyć wymarzone 58 ;). Potem stabilizacja. Nic tylko pozostało trzymać kciuki.

a teraz wymiarki:

Dodaj komentarz

ha dobre rozpoczęcie dnia.

28 października 2010 , Komentarze (1)

mam nadzieję, że będzie całyyy dzień taki:D wstałam lewą nogą, strasznie nie wypoczęta, a robiąc śniadanie spotkała mnie taka miła rzecz:D




od razu poleciałam po aparat, musiała sfotografować to cudeńko :D



Dodaj komentarz

dzień pierwszy mojej 1000 kcal.

26 października 2010 , Komentarze (1)

Niestety mi nie wyszło, nie miałam czasu, za późno wstałam, za późno wróciłam ze szkoły, za pózno pojechałam na siłke i jak wróciłam to już było za późno na jedzenie. Tak więc dziś:

Śniadanie 12:30
1.5 skibki chleba z serkiem topionym i pomidorem
Obiad 17:15
Kasza gryczana z sosem z paczki, mięsko i buraczki
Podwieczorek: 18:30
Kawa z mlekiem i cukrem brązowym.

za mało kurde, za mało;/

ale jutro już jem więcej

Waga wieczorem, jestem w trakcie okresu 73,1 kg. Czyli udało mi się schudnąć 2.9, to wszystko, że chodząc na siłkę pozwalałam sobie więcej zjeść, aa i za dużo imprezuję, alkohol, na drugi dzień jem nie dietowo i efekty są. Zobaczymy...

Dodaj komentarz

ha Spinning o 21 daje energiee!!!

25 października 2010 , Komentarze (1)

Odzywam się, wymiary podam w przyszłym tyg. bo właśnie okres dostałam:D a więęęęc, umówiłam się w czwartek na spinning dla początkujących, byłam w poprzedni poniedziałek i szczerze myślałam, że umreee. Dzisiaj dzwoni do mnie pani, że mogę przyjść na 21 no to poszłam, sprawdziłam w necie hmm poziom zaawansowany mówie super extra, chciałam dzwonić i odmówić, ale mówie, a co mi tam spróbuję :D poszłam, spróbowałam było warto, zmęczona cholernie, ale cholernie szczęśliwa. Chyba z siłowni przeniosę się na Spinning ah.

Co do kg, coś dziwnie spadają, za duuuużo jem, byłam przed okresem to miałam napady cholerne na słodkie, dziś miałam zacząć 1000 kalorii, ale o 4 rano się obudziłam i całkiem nieświadomie wsunęłam pół czekolady, którą miałam koło łóżka... ble. Ale jutro zaczynam pełną parą 1000 kalorii, co kiedyś miałam od dietetyczki, do tego siłka. Spinning dopiero od przyszłego tygodnia, bo trudno z miejscami i dopiero w czwartek się muszę zapisać na przyszły tydzień. :D

Tylko dziewczyny chodzące na Spinning... dlaczego mnie bolą stopy jak jeżdżę, to jest gorsze niż zmęczenie czy brak tchu? ;(((


I <3 SPINNING ;)
Dodaj komentarz