Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

A taka nudna ze mnie osóbka. Jestem otwarta, wydaje mi się, że tolerancyjna i raczej sympatyczna :D Do odchudzania skłoniła mnie niepokojąco rosnąca waga, która z pewnością szybko chciała się zmienić w otyłość.

Agnieszka16661

kobieta, 20 lat, Bielsko-Biała

168 cm, 60.00 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: Mieć wsapniałe ciało, które doprowadzi do westchnień wielu mężczyzn ^^ !!

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Nudny poniedziałek

7 marca 2011 , Komentarze (4)

Ta nauka mnie wykończy... dopiero teraz mogłam siąść na chwilkę na lapku , a w między czasie i tak sobie jadę na rowerku :D Dzień długi, ale nie ma co narzekać. Całkowitego postu nie było, jednak zdecydowanie można nazwać ten dzień dietkowym...
nie ma co przedłużać, skoro nic sie nie dzieję, żadnego nowego,  erotycznego snu też nie było także kończę, aby zobaczyć co tam u Was :*
Dodaj komentarz

no to start :D

6 marca 2011 , Komentarze (3)

Wczoraj poćwiczyłam, dzisiaj to samo. I nawet mi się chcę :) Od jutra jakieś 2 dni oczyszczenia i zacznę dietkę 1000 . Z góry dziękuję koleżance za inspirację .
Mam nadzieję , że tym razem będzie dobrze. Tym bardziej, że miałam proroczy sen : poznałam go, przystojniaczka ... aż nie chciałam się obudzić :)
W takim razie , niech mnie pozna szczuplejszą hehe.
Dziękuję za Waszą obecność u mnie, miłego wieczoku Vitalinki :*
Dodaj komentarz

Proszę pomóżcie mi do Was wrócić ...

5 marca 2011 , Komentarze (5)

.. Bardzo bym chciała. Z Vitalią troszkę już przeżyłam. Mogę sobie o tym przypomnieć czytając swoje wpisy. Nawet się troszkę pośmiałam, to było około 2 lata temu, z odchudzaniem troszkę przesadzałam i stare posty są na prawdę irytują. Może byłam głupsza, ale osiągnęłam sukces ogromny z 72 kg na 55 jest coś. 
Jednak ten rok był straszny. Nieudane podejścia do egzaminu na prawko, bardzo dużo nauki. Za dużo nauki = brak czasu i chęci na ćwiczenia. To straszne co sie ze mną porobiło. Ponowny powrót wagi do 68 kg. Waga marzeń 60 .. tak wtedy czułam się najlepiej.
Do matury 2 miesiące. Mam zabroniła wychodzić na imprezki hehe :D I marzy mi sie taki wieczór kiedy jest po wszystkim, po szkole ,kiedy będę mogła beztrosko zapozmnieć o wszystkim i iść ze znajomymi na świetną imprezkę.
Ale chciałabym być inna nie tylko jeśli chodzi o moją psychikę, ale także o mój wygląd.
Takie postanowienia małe : przypomnieć sobie o rowerku, a6v, wybielić ząbki i doprowadzić swoje paznokcie (zniszczone po paznokciach żelowych) do naturalnego , zdrowego stanu.  I dietka, ale tu nie wiem jaka. Były już wszystkie ... boje sie że znowu wpadne na coś głupiego.
Ale wiem,że bez Was nie dam rady, wiem jak bardzo mi pomagaliście,, chciałabym znowu znaleść kogoś kto do mnie wpadnie od czasu do czasu, na kogo będę mogła liczyć, doradzić się. Czy jest taka szansa ? Czy ponownie mogę na Was liczyć ?
Dodaj komentarz

Jesteście niesamowite :)

9 maja 2010 , Komentarze (4)

Ja nie wiem jak bez Vitalii wytrzymałam tyle czasu :D
Cieszę się, że jest takie miejsce w internetowym miasteczku, gdzie można dzielić się smutkami i szczęściem, gdzie są ludzie o podobnych problemach i przeżyciach :)
Dziękuje Wam za ostatnie  komentarze dla mojego małego sukcesu .
Postanowiłam bywać tu , a raczej na waszych kontach częściej  ...
Póki co jeśli ktoś ma jakąś propozycje na zrzucenie 3 kg byłabym ogromnie wdzięczna :D
Miłej niedzieli  :*:*
Dodaj komentarz

Zdałam prawo jazdy ! ^^

8 maja 2010 , Komentarze (12)

I tak pewnie nikt tego nie przeczyta, ale ja od wczoraj myślę tylko o tym! jestem strasznie szczęśliwa , to było moje 4 podejście i zaczęłam tracić wiarę w siebie i tych panów z WORDU. Ale dostałam tak zajebistego egzaminatora, że nie wiedziałam iż tacy istnieją !
Kochane, moje marzenie się spełniło :) !
Dodaj komentarz

Ostateczny powrót?

4 maja 2010 , Komentarze (2)

- Oj Aga ! Aga ! co się z Tobą działo przez te pół roku?
 - Oj jadłam, jadłam kochany brzuszku
- czy widzisz teraz jak wyglądam ?!
- Widzę, ehhh obiecuje się poprawić... :)

Biorę się za siebie. Wstyd mi , że swój ogromny sukces przekształciłam  w jeszcze większą porażkę . Vitalia to strona, która na prawdę pomaga oby i tym razem było podobnie
Dodaj komentarz

:)

21 października 2009 , Komentarze (2)

DIETA SB + ĆWICZENIA FOREVER !! :D ! Od jutro :p
Dodaj komentarz

podsumując ...

28 września 2009 , Komentarze (3)

Na weselu wytańczyłam się za Wszystkie czasy! Wszystkie babki mnie swatały ze swoimi synami :p poznałam fantastycznych ludzi, a i usłyszałam dużo miłych słów :)
Jak można się domyśleć... zero diety i ćwiczeń, z wyżej wymienionej przyczyny. Jestem taka pojedzona, że ciężko mi się ruszać :p
Ale oczywiście nie mogło być tak pięknie... ehh jest źle i fatalnie! Tata przyjechał z Niemczech, mama się tak szykowała ... przyjechał na tydzień, a tak się opił , że zrobił awanture wszystkim! Zachowywał się okropnie!!! Tego się nie da opisać :/ Wyszło na to , że w drodze powrotnej wysiadł z samochodu i pojechaliśmy bez niego. Jestem na niego taka zła! Ja nie chce takiego ojca, z drugiej strony tak mi smutno. Mama zdecydowała się wziąść rozwód.
Brakuje mi też osoby, do której bym mogła sie w takiej chwili przytulić, pogadać :(
Tylko Vitalinka mi została, no i dwie przyjaciółki. A i tak mi ciężko o tym gadac, bo co mam mowić: mam okropnego tatę ? :( Przepraszam, że sie tak dzisiaj żale.
Dodaj komentarz

Nareszcie ... !!

25 września 2009 , Komentarze (1)

... mamy piątek :p Hop sip podskoczę do szkoły .. przesiedzę cały dzień i wracam !! Wieczorem przyjeżdża tata z bratem więc planujemy zrobić jakies mini przywitanko. A po części oficjalnej powoli trzeba przygotowywać się na weselicho :) jej nie mogę się doczekać :p
Z mamą od rana się kłóce ... o wszystko co się da, nie wiem co się dzieje :( No ale przepraszać nie będę, bo zawsze tylko ja to robie chociaż nie zawsze to TYLKO moja wina :/
No trudno myślę, że jak tata przyjedzie sytuacja się rozluźni .
Rowerek i brzuszki wczoraj zaliczyłam, chociaż z diętą ciężko. Ale jak wróce z wesele to obiecuje się poprawić :D Miłego weekendu :*
Dodaj komentarz

No i środę mamy ...

23 września 2009 , Komentarze (2)

Wczoraj ledwo żyłam.. przespałam chyba z 3 lekcje . Ale ja już tak mam. W jeden dzień siły tyle że by się góry przenosiło... a raz myślę tylko o spaniu :) Poszłoby się wcześnie spać, ale nauki tak strasznie dużo :( Mimo wszystko z dietką się trzymam ,  wczoraj zrobiłam 20km na stacjonarnym no i brzuszki moje kochane ^^ Jak narazie jest dobrze. Dzisiaj znowu do wieczora w szkole siedzę, a do tego i tak  spóźnie się na pierwszą lekcje , bo budzik mi nie dzwonił :/
 Jedyna pozytywna wiadomość - zmotywowałam kolegę do pracy :D
 Miłego dnia :)
Dodaj komentarz