.. Bardzo bym chciała. Z Vitalią troszkę już przeżyłam. Mogę sobie o tym przypomnieć czytając swoje wpisy. Nawet się troszkę pośmiałam, to było około 2 lata temu, z odchudzaniem troszkę przesadzałam i stare posty są na prawdę irytują. Może byłam głupsza, ale osiągnęłam sukces ogromny z 72 kg na 55 jest coś.
Jednak ten rok był straszny. Nieudane podejścia do egzaminu na prawko, bardzo dużo nauki. Za dużo nauki = brak czasu i chęci na ćwiczenia. To straszne co sie ze mną porobiło. Ponowny powrót wagi do 68 kg. Waga marzeń 60 .. tak wtedy czułam się najlepiej.
Do matury 2 miesiące. Mam zabroniła wychodzić na imprezki hehe :D I marzy mi sie taki wieczór kiedy jest po wszystkim, po szkole ,kiedy będę mogła beztrosko zapozmnieć o wszystkim i iść ze znajomymi na świetną imprezkę.
Ale chciałabym być inna nie tylko jeśli chodzi o moją psychikę, ale także o mój wygląd.
Takie postanowienia małe : przypomnieć sobie o rowerku, a6v, wybielić ząbki i doprowadzić swoje paznokcie (zniszczone po paznokciach żelowych) do naturalnego , zdrowego stanu. I dietka, ale tu nie wiem jaka. Były już wszystkie ... boje sie że znowu wpadne na coś głupiego.
Ale wiem,że bez Was nie dam rady, wiem jak bardzo mi pomagaliście,, chciałabym znowu znaleść kogoś kto do mnie wpadnie od czasu do czasu, na kogo będę mogła liczyć, doradzić się. Czy jest taka szansa

? Czy ponownie mogę na Was liczyć

?