Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Mam 24lata 163 cm. wzrostu i ważę 59 kg i od jutra czyli od10 lutego zaczynam odchudzanie. Chce na początek schudnąć ok 4 kg i zobaczyć jak to będzie wyglądać. Moim celem jest założenie legginsów na święta i czuć się w nich szczupło:)

Archiwum

aga863

kobieta, 25 lat, Biecz

164 cm, 55.00 kg więcej o mnie



Wpisy

....

7 listopada 2011 , Komentarze (1)

Życie jest tak strasznie pogmatwane...:( dlaczego osoby umierają tak młodo??Tomku byłeś najlepszym przyjacielem ale Bóg chciał inaczej ...walczyłeś i do końca byłeś silny,a teraz Cię nie ma..Wiele osób mówiło nam,że przyjazń męsko -damska nie istnieje a jednak byliśmy tego przykładem:)Prawdziwym przykładem...gdy miałam problem pomagałeś i wycierałeś łzy...Czasami tylko byłeś ale to było najważniejsze....Teraz mogę tylko odwiedzać Cię na cmentarzu ale czuje że patrzysz na nas z góry i gdy mam jakiś problem starasz się pomóc...To taki mój monolog ale ból rozsadza od środka...Byłeś jesteś i będziesz najlepszym przyjacielem:)
Dodaj komentarz

Kochajmy ludzi tak szybko odchodzą...

7 listopada 2011 , Skomentuj

Zagubiona w samej sobie szukam drzwi by wyjśc i dalej walczyć o to czego nie widze...
zyje teraz taka monotonia...wszystko robie mechanicznie...staram sie nie myslec, zeby tak bardzo nie bolalo.jedynie wieczorem mam takie chwile zalamania, wtedy juz nie potrafie byc silna i powstrzymac lez.
Dodaj komentarz

Moja przygoda z odchudzaniem:)

6 listopada 2011 , Komentarze (7)

Przestałam czuć się atrakcyjna – to mnie zbudziło ze snu...Wiedziałam, że małymi kroczkami nic nie zyskam, żeby się odchudzić trzeba wielkich zmian, trzeba wiedzieć, czego się chce...a ja wiedziałam!!!!bardzo szczegółowo ułożyłam plan na każdy dzień, wszystko po to by znaleźć miejsce na ćwiczenia, by uzyskać chociaż pół godz dla siebie. Kupiłam sobie rowerek do ćwiczeń, więc jak tylko leciał jakiś ciekawy serial od razu zasiadałam na rowerku i cały serial pedałowałam i próbowałam powoli dociągnąć do końca :) (a teraz takie pedałowanie to pestka i czysta przyjemność). Odchudzałam się z głową, nie urządzałam głodówek, nie podkradałam słodyczy. Wiedziała, że to jedyna okazja na schudnięcie.Trzeba też wiedzieć,że we wszystkim potrzebny jest umiar i rozsądek:) Życzę wam wytrwałości drogie dziewczyny i takiemu jednemu Rodzynkowi-Pilotowi też....:D On będzie wiedział o co chodzi:) Kiedy miałam złe dni, chciałam usiąść jak dawniej przed telewizorem i najeść się lodów I popić colą.... Ale wytrwałam, nie wiem jak to zrobiłam ale wygrałam. Cieszyłam się  jak małe dziecko, kupowałam coraz mniejsze ubrania. Faceci zaczęli zwracać na mnie uwagę. Naprawdę było mi z tym dobrze i wciąż jest.
Dodaj komentarz