Osiągnijmy cel - 20 kg mniej :)

  • Dostępność: Otwarta
  • Utworzona: 2 lata temu
  • Założyciel: gosiaczek0
  • Członków: 1230 osób

Zapraszam wszystkich, którzy chcą schudnąć około 20 kg :) Zapraszam tych zdeterminowanych i tych, którym gdzieś zapodziała się silna wola - razem ją spróbujemy odnaleźć. Razem jest łatwiej :) Uda nam się - musi się udać! Bo komu jeśli nie nam...

 

Nowy temat Lista tematów


Temat:

Zaczynamy :)


Agnes94

Dołączył: 2012-02-04 16:26:20

Miasto: Piła

Listów: 4

Napisano 4 miesiące temu

(List #1001)

u mnie jest niestety bardzo podobnie.;/ ale ta waga juz mnie przeraza . i chce to zmienic

Vaika

Dołączył: 2012-02-11 15:08:21

Miasto: Tczew

Listów: 3

Napisano 3 miesiące temu

(List #1002)

Witam! :)
Zalogowałam się niedawno i postanowiłam zapisać się do grupy. Podobno razem jest raźniej. Ja również mam za sobą wiele nieudanych prób zrzucenia nadprogramowych kilogramów... Ostatnio jednak naprawdę przesadziłam... Słyszałam, że nie należy się poddawać, tylko próbować i szukać tak długo, aż się znajdzie odpowiedni sposób. Stwierdziłam, że to całkiem sensowne. Niedawno schudłam do 71 kg dzięki książce ,,Ciało i ducha ratować żywieniem''. Zaczyna się to dietą oczyszczającą, wegańską, a potem dodaje się inne produkty stopniowo. Niestety, jak zawsze przesadziłam z surowością, narzuconymi sobie ograniczeniami i doszłam do tego, że zaczęłam sobie pozwalać. Obiecałam sobie, że tylko na chwilę i że zaraz wrócę do diety i tak minęło 11 kg. Więc wróciłam do punktu wyjścia. PORAŻKA. Do tej diety nie wracam, bo jest ciężka i lepiej jej nie powtarzać w tak krótkim odstępie czasu, stawiam więc na 3-4 posiłków dziennie, zdrowe żywienie, bieganie na kolację. Zaczęłam 3 dni temu i na razie przytyłam 0,5kg- i mam nadzieję, że to przez przyrost mięśni:( bo nie widzę innego wyjaśnienia. Mam 18 kg do stracenia i chcę to zrobić zanim będę musiała wyjść na dwór bez kurtki. Duża waga nie pomaga też w szukaniu pracy.

marost5687

Dołączył: 2012-02-13 18:29:56

Miasto: Katowice

Listów: 4

Napisano 3 miesiące temu

(List #1003)

witajcie.

rn

nie wiem jak Wy, ale ja wyczekuje cieplejszych dni, zebym nareszcie mogła pobiegac.

rn

odchudzam się już prawie tydzień i jest 1,2 kg mniej. mam nadzieję że wytrwam bo w sumie wcześniej się nie odchudzałam. przed wakacjami ważyłam 58 kg po wakacjach 53 i to by było na tyle miłych rzeczy.... nie wiem jak to zrobiłam ale w ciągu kilku miesięcy przytyłam 20 kg!

rn

zakupiłam sobie chrom, bo ponoć w kryzysie pomaga nie rzucić się na słodkie,CLA z zieloną herbatą i jod dla przyspieszenie metabolizu. ćwicze i biegam jak mam czas to jakieś 1,5 godziny a jak nie to minimum 600 kal spalam na bierzni.

rn

macie dla mnie jakieś rady? stosowałyście to CLA? nie wiem czy to po tabletkach, czy moja motywacja, ale nie chce mi się jeść (co ponoć nie jest dobrym objawem, bo na jakimś forum wyczytałam że jak jestem głodna to to znaczy że chudne)

Vaika

Dołączył: 2012-02-11 15:08:21

Miasto: Tczew

Listów: 3

Napisano 3 miesiące temu

(List #1004)

Radziłabym nie używać chromu- jest rakotwórczy. CLA jest ok ale lepiej nie przesadzać z tabletkami. Można sobie zaparzyć zieloną herbatkę, chociaż najlepiej przy odchudzaniu pić czerwoną. A biegać można już teraz! Trzeba się troszkę cieplej ubrać, ale bez przesady- po kilometrze jest się już rozgrzanym. Podobno lepiej zacząć teraz- kiedy się zrobi cieplej będzie można biegać dłużej i szybciej bo będzie się miało świetną formę :). No i lepiej wyglądało w spodniach dresowych. Teraz jeszcze można się schować pod kurtką :P

marost5687

Dołączył: 2012-02-13 18:29:56

Miasto: Katowice

Listów: 4

Napisano 3 miesiące temu

(List #1005)

dziś jest o wiele cieplej więc byłam rano (przed 7) pobiegac. dziś jest juz czwarty dzień więc to raczej mało możliwe, że to moja silna wola mnie tak napędza. Rano przed bieganiem zjadlam jogurt naturalny (tak kazał kiedys trener, bo wtedy nie ma się jeszcze glikogenu w wątrobie i od razu się spala tłuszcze a białko ,,zabezpiecza" przed spalaniem mięśni). Jest godzina 15 a ja nadal nie jestem głodna. zjadam właśnie (na siłe) pomarańczę.

Paulaaaa1993

Zdjęcie użytkownika

Dołączył: 2012-02-16 17:57:54

Miasto: Bydgoszcz

Listów: 1

Napisano 3 miesiące temu

(List #1006)

Właśnie dołączyłam do Vitalii i ta grupa jest akurat dla mnie, więc postanowiłam dołączyć.

Mam do zrzucenia równo 20kg, na dokonanie tego dałam sobie czas do matury - czyli 78dni. Oczywiście jak schudnę 10 czy 12 a nie 20, to się nie załamię, to tylko taka rama czasowa, żeby mnie zmotywować do codziennych ćwiczeń ;) Mam nadzieję, że w grupie będzie mi raźniej ;)

Pasek wagi

sylwia7713

Zdjęcie użytkownika

Dołączył: 2012-02-19 22:39:45

Miasto: Kłodzko

Listów: 1

Napisano 3 miesiące temu

(List #1007)

Hej. Ja też chcę z Wami walczyć, bo gdzieś ta moja silna wola uleciała ze mnie. Teraz w  grupie będzie raźniej.

mania3

Zdjęcie użytkownika

Dołączył: 2012-02-20 14:40:51

Miasto: Łódź

Listów: 5

Napisano 3 miesiące temu

(List #1008)

Ja też bym sie pokusiła o te 20 kg mniej taki mam plan ,na razie jestem zapisana do grupy 10kg,bo nie pogniewam sie jak mnie tyle zniknie,ale walczyc bedę o więcej,na razie za mna pierwszy tydzień dziś zaczynam drugi:)

Postanowienie noworoczne: Do grudnia schudnść do 55 kg!!!
Pasek wagi

Giannabdg

Zdjęcie użytkownika

Napisano 3 miesiące temu

(List #1009)

odchudzanie jest proste
tylko trzeba chcieć i trochę powalczyć z samym sobą

Vaika

Dołączył: 2012-02-11 15:08:21

Miasto: Tczew

Listów: 3

Napisano 3 miesiące temu

(List #1010)

Nie wiem, czy jest takie proste... Skoro tyle osób sobie z tym nie radzi. Jednak może właśnie dlatego nie chudniemy bo wydaje się nam to trudne? Najgorsze, przynajmniej dla mnie jest czekanie- jem mniej, ćwiczę, więc chudnę. Tylko, że nieraz waga się zatrzymuje na jakiś czas, nieraz się waha o te 2kg, albo nie spada tak szybko jakby się chciało. To naprawdę wymaga cierpliwości i rozsądku. No i utrzymanie wagi-efekt jo-jo to mój koszmar. Zawsze po schudnięciu połowy tego, ile chcę schudnąć zaczynam sobie pozwalać- już wyglądam w miarę ok więc sobie kupię coś w Macu, cukierni... a potem coraz więcej, bo tego dawno nie jadła, a tego chce spróbować... no i znowu wracam do początku. Moja granica, którą chcę przeskoczyć to 70kg- zawsze się zatrzymuję mniej więcej w tym miejscu.