28 stycznia 2010 20:03:55
Wczoraj zaplanowalam sobie idealny dzien i poznym wieczorem wszystko mi sie ryplo. Dzis wszystko od rana z pakietem nerwow w kieszeni i na ustach ( na twarzy nie, bo po 30 to niebezpieczne zagrozenie zmarszczkowe) ale udalo mi sie prawie wszystko zrealizowac co zamiezalam. Pierwszy dzien pyszny oprocz okropnego chlodnika CEBULOWOgorkowego - wywalilam wszystko. Nastepnym razem nie dodam cebuli. Jutro plan wstac rano i zapisac sie na silownie.
