dzien 3
28 stycznia 2010
Costam schudlam, ale nie jest to warte odnotowania... przez pierwsze 2 tygodnie przewaznie idzie mi dobrze. Musze dzisiaj ruszyc zwloki na silownie, mam dluzsza przerwe, bo bylysmy z moja dziewczyna na urlopie i teraz mi sie nie chce.
Moja przyjaciolka chce razem ze mna biegac i cwiczyc, uwaza ze wspolnie mozemy sie motywowac. Kto wie... ona ma slomiany zapal, ja mam slomiany zapal, moze jak sie zsumuje to bedzie drewniany;)