27.01.2010
27 stycznia 2010
Jak ja nie lubię stycznia i lutego..... nie dlatego że jest zima... tę nawet lubię...troszkę ten mróz mnie przeraża ale dobrze że tak mrozi może te wstrętne zarazki wymrozi. A stycznia i lutego nie lubię bo w styczniu miałam urodziny - byli goście i było jedzonko wcale nie dietetyczne.... a w lutym jeszcze jedna imprezka (imieniny moje) i znowu goście i jedzonko...masakra.... Ale niedługo to wszystko się zakończy i ostro biorę się za odchudzanko....Teraz chodzę 3 razy na siłownię... troszkę rozruszałam już kości... basen sobie odpuściłam bo jest zbyt zimno.... a taka wilgotna z basenu strach wychodzić na - 20 stopniowy mróz. Paseczka narazie nie poprawiam bo nie ma efektów. Serdecznie pozdrawiam Wszystkie Moje koleżanki .....