o w morde...ty mi Anetko nie zycz udanej imprezki, bo ja juz wpadlam w malutki maraton....dobrze ze kierowca jestem to tylko sie poruszanm no ale zawsze...hehe...ja to nazywam treningiem przedsylwestrowym ;DDD buziaczki
a jak tu nie miec dobrego humorujesli sie ma steżenie serotoniny we krwi wieksze niz ustawa przewiduje jak sie zjadło tone czekolady to niestety nie może byc inaczej ale wczoraj byłam na disco to troche wyskakałam...mam nadzieję, ale dzis nadrabiam hehe ładne zdjecia Tez pozdrawiam Mężusia!!!!
Pewnieze damy rade:)stanelam dzis na wage i pokazała mi 62.3 kg! czyli przytylam niecaly 1 kg:D nie moge uwierzyc ze tak malo,hihi bo objadalam sie okropnie:D ale bardzo sie ciesze:) a tych faldek to na pewno sie pozbedziemy:)buziaki