21 stycznia 2010 18:07:34
Dawno mnie nie było. Ale jakoś ten styczeń zapiernicza szybko. Jeśli chodzi o dietę, to jest jako tako. Oczywiście mogło by być lepiej, ale i tak jestem z siebie zadowolona. Staram się jeść rozsądnie. Nie rzucam się na byle co, ale oczywiście czasami zjadam coś słodkiego. Poza tym w końcu się jakoś otrząsnęłam i zaczęłam ćwiczyć. We wtorek zaliczyłam aerobic w F.C. a wczoraj PILLATES. Takie mam dziś zakwasy, że ciężko mi nawet na kibelek usiąść. W sobotę ważenie... Mam jakieś takie przeczucie, że raczej waga nie poszła w dół, ale mam nadzieję, że również nie podskoczyła :). Okaże się...
Pozdrawiam cieplo i życzę wszystkim i sobie powodzenia :)