hmmm... od każdego poniedziałku mówię sobie: " tak, od dziś się odchudzam. Zero słodyczy i tylko zdrowa żywność + sport" a jak kończy się tydzień zaczyna weekend jem normalnie,a nawet więcej niż potrzebuję. To jest chore. w taki sposób nigdy nie dojdę do celu. Muszę być konsekwentna a nie..
odliczam do tych pieprzonych ferii, no ale 5 tygodni to lekka przesada
.jak moj mąz przyjeźdza z delegacji w weekend to tez sobie na wiecej pozwalam ale nie przerywam diety, tylko kontyynuuję. I to pomaga. Mozna sobie cos podjesc, ale nie odpuszczac calkowicie diety.. ja robilam kiedys tak jak ty.. i zamiast chudnac to tylam.. takze nie przerywaj dietry, tylko bądź na niej dalej.. uwazaj co jesz w weekend, ale jak masz ochote to skubnij sobie ciastko i juz :)
..Może znajdz sobie jakąś konkretną dietę, z dokładnie narzuconymi zasadami może wtedy będziesz się tego trzymac . Ja na przyklad jestem na diecie SB i motywacji mi nie brakuje xD