5 stycznia 2010 20:23:07
No jakoś mentalnie się nastawiam na powrót do szacunku do siebie czyli zadbania o to co jem i marnie mi to wychodzi.... Jakos po świętach nie mogę się zmobilizować do zdrowszego i mniej obfitego jedzenia. Żołądek mi sie powiększył i i chce żebym go wypełniała.... Kopnijcie mnie w zadek... bo sama się kopnę! :/. Dziś poGadam też z ANiołkami i poproszę je o pomoc, bo ZAWSZE pomagają:). Powodzenia laseczki. Buziaki