Jak powiedzieć, że Mikołaja nie ma????
25 listopada 2009
Mam wielki problem.
Mój młodszy syn, lat 9,5 (!) święcie wierzy jeszcze w Mikołaja! I Wróżkę Zębuszkę! I to tak serio na serio!!
A ja mam straszny zgryz, bo nie wiem co robić.
Wydawało mi się, miałam taką cichą nadzieję, że to jakoś tak samo mu przejdzie, bezboleśnie. Tak zazwyczaj wszyscy mają- dowiadują się stopniowo, nabierają podejrzeń. A nie tak prosto z mostu...
No i nie wiem co ja mam teraz zrobić!
Nie chciałabym, żeby uszczęśliwiony poleciał do szkoły, opowiedział co mu Mikołaj przyniósł, a tam jakiś bardzo "życzliwy" kolega (a ma jednego takiego przemądrzałka w klasie) go wyśmieje.
Ale z drugiej strony - powiedzieć mu prosto z mostu, tzn, że rodzice go tyle lat
o k ł a m y w a l i ?!
Coś tam ktoś gadał o jakimś zaufaniu?...
Zupełnie nie wiem jak to ubrać w słowa. Wierzcie mi, o wiele łatwiej jest mi z nim rozmawiać o seksie, niż przyznać się, że Mikołaja nie ma!!!!!