Chyba lubię mieć pod górę.

19 listopada 2009


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


19 listopada 2009     07:16:18
Chyba lubię mieć pod górę.
Od roku nie ćwiczę również w klubie fitnes. Brak kasy, czasu i podejrzewam, że to wieczorne wracanie po takich potach nie bylo bez znaczenia dla mojego ciągłego chorowania. Mimo, że się przebierałam, odczekałam zawsze trochę i starałam się nie oddychać ustami.

Ponieważ mam koleżankę wuefistkę, po kursach fitnes, która w szkole mego dziecka prowadzi taki nieformalny aerobik dla kilku nauczycielek, ćwiczę z nimi raz w tygodniu. Wiem, że to za mało. Tym bardziej, że często coś mi wypada... Ale boję się, że ma aktywność fizyczna znowu skończy się ciągłymi zwolnieniami :(

A swoją drogą czemu ja ciągle zaczynam odchudzać się głęboką zimą, zamiast latem kiedy jest łatwiej ? Aaaaaa, zapomniałam- ja lubię mieć pod górę !

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
92525
abiozi, , 20 listopada 2009, 20:37
Hej!Ale mnie tez odchudzanie wychodzi zimą lepiej. I fajnie. To do pracy! pozdrawiam
645245
cliffo, , 20 listopada 2009, 11:15
...no wreszcie sie pojawiłaś, moja droga ty sie nie odchudzaj tylko oczyść organizm ja też cały czas chorowałam a teraz zaczynam czuc sie duzo lepiej...
581181
calineczkazbajki, , 19 listopada 2009, 23:42
a dom ?myślałaś o jakiś ćwiczeniach w domu ?
0
amelia1970 / 10.119.32.35, 19 listopada 2009, 16:51
:)Jesień i zima to dobry czas na odchudzanie, nie kuszą lody na każdym kroku, gofry z bitą śmietaną, kilogramy świeżych owoców... (ja tak to sobie tłumaczę;)). No, nie oparłabym się tym pokusom... "Aaaaaa, zapomniałam- ja lubię mieć pod górę !" - wtedy sukces lepiej smakuje. Pozdrawiam
968106
Peysti, , 19 listopada 2009, 13:06
:)Będzie lepij zobaczysz, tylko postaraj się myśleć w pozytywach, a będzie o niebo lepiej. Ja mam tak samo, zaczęłam dietę jesienią, nie wiem, ale chyba jakoś bardziej mi się zmotywować. Zapraszam do mojego pamiętnika :) i życze Ci powodzenia do uzyskania wymarzonego celu :)
640019
mmMalgorzatka, , 19 listopada 2009, 08:58
ja też mam problem z tym chorowaniem po ćwiczeniachDlatego zaczełam cwiczyć w domu.... Jak chodziląm na zajęcia, to musiałam suszyć włosy... tak sie pociłam... inne dziczyny wylatywały z zajęć i inic ich nie ruszało... zresztą, tak sie nei pociły...
933607
redshadow, , 19 listopada 2009, 08:32
aktywnosc fizyczna:)spacery, rower i wiele innych, ktore nie wymagaja dodatkowych kosztow. a jesli zimno na dworze cie odstrasza moze latwo zainwestowac w jakis sprzecik., taki stepper np nie jest bardzo drogi i zajmuje malo miejsca:)
273276
truteniek, , 19 listopada 2009, 08:25
...wiesz też zrezygnowałam z chodzenia na fitness przez choróbska, teraz sobie ćwiczę w domku co drugi dzień i jest git.........co do odchudzania w zimie, to coś w tym jest, mnie szał dopada każdego roku w październiku i się zaczyna. Do świąt gitarka, później smakołyki, nowy rok jako tako leci, drugie święta i już później hulaj dusza do października, a w październiku chowanie za małych ciuchów do pudeł na razie ;) Mam nadzieję, że październik 2009 będzie początkiem mojego sukcesu i Tobie też tego życzę, trzymam kciuki :)))
894270
basia1234.zabrze, , 19 listopada 2009, 08:22
witamChcesz mieć dzisiaj dobry dzień, więc coś w swoim życiu zmień. W miły uśmiech ubierz twarz, smętnym myślom radę dasz! :) ?=?=??=? Wyjdź na spacer, zabierz psa. zrób kilometr, nawet dwa. Popatrz w niebo, spójrz na kwiat, wokół ciebie piękny świat