Nie było mnie tu rok. Kawał czasu...
Do powrotu skłania mnie to, że ostatnio, po raz drugi w niedługim czasie, ustąpiono mi miejsca w tramwaju jako... kobiecie w ciąży!

I to chyba w zaawansowanej ciąży, skoro widać przez zimową kurtkę!!!
Oczywiście to ściema (wiem to od dwóch dni na 100 %

), ale historia zatoczyła koło i po raz drugi startuję z tego samego miejsca- WAŻĘ 102 kg ! Czyli DOKŁADNIE tyle samo, gdy rozpoczynałam swoją karierę na Vitalii...
Ciekawe jak mi pójdzie tym razem

Muszę zrobić trochę porządków na swoim koncie, poczytać o nowych możliwościach vitalijkowych i -najważniejsze- poodwiedzać znajomych :)