Okazja czyni złodzieja

10 listopada 2009


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


10 listopada 2009     13:59:36
Okazja czyni złodzieja


Muszę się przyznać, że popełniłem "przestępstwo". Robię na sobie doświadczenia na ile "przestępstwo" może mnie "zamordować" na własne życzenie. Zjadłem coś, co kosztowało mnie "kupę" kilogramów, a tak wszystko ładnie się toczyło.

Każdego dnia po małym zastoju widziałem na wadze efekt, aż do wizyty pewnego młodego człowieka. Przyjechał do mnie z wiaderkiem chrupiących kurczaków w panierce. Połowę zjadł, a resztę zostawił u mnie. Chodziłem koło tego wiadra pół dnia. Wieczorem usiadłem koło tego i ręka bezwiednie zaczęła wędrować w kierunku kurczaka. Był już zimny i pikantny, a to zupełnie nie mój styl, bo ja nie lubię pikantnego. Zjadłem go, co do kosteczki.

Przypomina mi się sen narkomana. Nagle nie wiem, kiedy mój mózg postanowił tego spróbować. Zrobiłem to, kiedy nie było mojej żony. Aby nie zorientowała się, że podczas jej nieobecności popełnione zostało "przestępstwo" skrzętnie zatarłem wszystkie ślady. Wiaderko schowałem, tak, aby nie rzucało się w oczy.

Potem i tak przyznałem się do popełnionego czynu. Najgorzej jednak jest przyznać się przed samym.




Tego dnia miałem sporo stresu i w ten sposób go rozładowałem. Znów zrobiłem na sobie doświadczenie. Była to próba ile będzie mnie to kosztowało na wadze. Następnego dnia rano waga pokazała 1,1 kg więcej. Wyrzuty sumienia i  świadomość popełnienia przestępstwa zmobilizowały mnie do odpracowania popełnionego błędu.

Nie jadłem tak, jak chciałbym jeść. Nie osiągnąłem tego, co sobie założyłem, dlatego w ruch poszedł rower, pływanie i marsz z kijkami.

Wieczory są najtrudniejsze.
Cały dzień trzymam się diety. Jem jak zalecono w diecie. Czuje się świetnie, ale wieczorem kiedy przyjdzie chwila oddechu takie rzeczy bardziej kuszą.





Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
968762
lotopauanka, , 24 listopada 2009, 18:19
1,1?!Taaaa KFC to drań! Ale 1,1 po jednym grzeszku?! Moze trzeba było się zważyć po powrocie z porannej łazienki...?
907995
Rozwojowy, , 19 listopada 2009, 22:22
Oj tak, wieczory są najgorsze...Ale ja na szczęście nie ważę się codziennie tylko raz na miesiąc dlatego te małe "przestępstwa" uchodzą mi na sucho ;-)))
972562
Kluska1988, , 19 listopada 2009, 15:00
sen narkomana to dokładnie to co przeżywamy, nie chce się ale siłą woli znajdzie się w buzi a później w brzuszku. Cieszę się że ktoś sławny dzieli się swoimi przeżyciami, dzięki za to. Proszę się trzymać mocno. A wieczory to każdy już i każda wie o co chodzi;/
583038
jerzokb, , 19 listopada 2009, 11:45
najlepiej topodsunąć takie coś żonie. ja słodycze podsuwam mężowi, hi, hi:-) to ja wygram w konkursie "kto z nas więcej zrzuci do Świąt":-)
560224
bdaniluk, , 18 listopada 2009, 13:17
pokusy...Mam nadzieje ,że następnym razem nie dasz sie pokusie i zamiast je zjeśc wyrzucis ,albo oddasz komus.pozdrawiam
253599
karenina, , 18 listopada 2009, 08:56
:) :(Mam podobnie jak "kwiatuszek..."
Wieczory spoko... gorzej natomiast do południa :(( Od śniadania co chwilę coś kusi :(( Na szczęście tylko wtedy gdy jestem akurat w domu, bo w pracy jakoś wytrzymuję.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości i siły.
951276
IfCatchDream, , 18 listopada 2009, 07:17
Wieczory są najgorszewieczory są najgorsze :( też czasem mam tak, że nie mogę wytrzymać, ale wtedy robię sobie kubek herbaty bez cukru i piję ją małymi łyczkami żeby zaspokoić apetyt. W moim przypadku naprawdę działa. Pozdrawiam :)
883830
Opcja, , 15 listopada 2009, 14:41
sen narkomanakurde coś mi to przypomina. Chyba mnie samą, Te zawiechy intelektu kiedy w grę wchodzi lodówka. Wiem jak trudno z tym walczyć więc trzymam kciuki -:))))
0
akinom1974 / 10.119.32.34, 14 listopada 2009, 08:34
no no nodobrze to znam, ile razy szykuję coś dla bliskich mam ochote wgryźć w to zęby, kilka razy zdarzyło sie że dieta poszła sobie w kąt (ale wiem o tym tylko ja i chyba to najgorsze....inni by wybaczyli, sama sobie nie....upadam ...wstaje i znów upadam); trzymam kciuki by takich sytuacji było jak najmniej
967091
aniula1973, , 12 listopada 2009, 16:05
o rany Cześć Rudi Doskonale Cię rozumiem ,ja sama czasem nie potrafię się powstrzymać od popełnienia przestępstwa,i muszę przyznać że nie tylko chodzi o łakomstwo. Jak każdy człowiek stawiam przed sobą pewne cele i hmm,przychodzi ten z rogami i bęc.Wszystko idzie w złym kierunku aż do chwili opamiętania. Najgorsze jest to lustro które mówi Ci ZNÓW PRZEGRłLEŚ :(. Jesteśmy tylko ludźmi i nie ma nikogo takiego na świecie który by nie oparł się temu co sprawia przyjemność. Oczywiście to nas nie usprawiedliwia,lecz jest zawsze szansa i nowa perspektywa ,Walka i Zwycięstwo :) . 1 Kg szybko zgubisz,a tego gościa z wiaderkiem lepiej unikaj.Możesz następnym razem zaprosić mnie ze znajomym na wyżerkę .Gwarantuję że gdyby się ze mną zjawił może zdążyłbyś obgryźć z jedno skrzydełko :) Pozdrawiam