| Słowa kluczowe: | brak | |
| Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem. |
Już
pierwszy tydzień pracy w biurze za mną. Jestem zachwycona. To bardzo fascynujące
tworzyć coś od podstaw. Na razie mamy jedno zastępcze biuro, w którym siedzi aż
5 osób (3-ch szefów i 2 urzędniczki), 1 pożyczony komputer i pożyczone od
kopalni biurka. Pracowników fizycznych zatrudniono dopiero około 20-tu.
Docelowo ma w naszym dziale pracować kilkaset osób, więc naprawdę będzie co
robić. Wszystko ruszy od przyszłego miesiąca, chyba że znów coś się przesunie w
czasie, bo prawdę mówiąc naszego działu jeszcze nie ma, umowy z Kompanią
Węglową jeszcze nie podpisane. Za tydzień będą gotowe nasze biura i dostarczone
meble i sprzęt, pewnie dojdą jeszcze dwie panie, z którymi mamy pracować. Dostałam
już na piśmie decyzję o oddelegowaniu do pracy przy tworzeniu nowego działu do
końca roku, na razie będę pracować więc za moją żałosną pensję sprzątaczki. Ale
po raz pierwszy od lat myślę o poniedziałkowym porannym wstawaniu bez niechęci!
Dieta
niestety jakoś mi nie idzie. W pracy jem mało, nadrabiam to w domu wieczorami.
Waga prawie stabilna w okolicach 77 kg. Dzisiaj zrobiłam obiad, którego nie
umiałam sobie odmówić – czerwony barszczyk i pierogi ruskie. Od jutra już na
poważnie biorę się za siebie, solennie obiecuję!