2 października 2009 07:49:52
....wracam do "sportowego trybu życia", już ostatnie 3dni biegałem pod rząd 12, 15 i 10km, siłownia załatwiona, trochę brak zapału, ale będzie dobrze, październik miesiącem rzeźbienia ogłaszam!! waga równa, ustabilizowana (jak na wrześniowe wakacyjne "niebieganie"!).
Celowo oczywiście miesiąc wrzesień potraktowałem lajtowo: raz że cel osiągnięty, dwa że zdecydowanie odpowiada mi bardziej system z powiedzmy kulturystycznych ćwiczeń czyli podział na cykle (cykl ćwiczen ostrych p obejmujący 2miesiące, potem tylko cykl bardziej "zachowawczy" żeby następny cykl był bardziej motywacyjny) - to bardzo pomaga w motywacji, bo każdy z nas zadaje sobie pytania ile można, o ile ja do diety się szybko przyzwyczaiłem (może cały czas ciut warzyw mało jem) to takie podejście mi bardziej dużo odpowiada, bo w sumie "dieta na całe życie jest" (mowa o podstawach, bo dzieki tym podstawom, da rade w wikend zjesc zarówno pizze jak i kebaba, bez zbędnego bólu ;) ale ciężko jest się mobilizować tym samym i nadal zachowywac higienę zdowia psychicznego!!
Z czasem coś dopiszę, pamiętam też że "obiecałem" Wam poradnictwo, bo w sumie zrzuciłem 15kg wagi i w sumie wypadałoby się podzielić tą wiedzą, a nie skrywać tylko dla siebie, więc jeszcze raz obiecuję, nic się w tym temacie nie zmieniło ;) nadal obiecuję słowny jestem ....że w tym miesiącu na pewno jakieś poradnictwo zbiorcze stworzę ;) plan jest taki, żeby podzielić to na dietę sport itd podstawy, ewentualnie pododawać/edytować temat, bo coś tam się nowego nasunie, także zalecam cierpliwość, sam jestem zdziwiony, że tyle można pisać o bieganiu, szkoda tylko, że samo pisanie prócz jakis może właściwości autoterapeutycznych nic nie daje ;)