pażdziernik miesiącem rzeźbienia...oby nie w
gó..nie ;)

2 października 2009

....wracam do "sportowego trybu życia", już ostatnie 3dni biegałem pod rząd 12, 15 i 10km, siłownia załatwiona, trochę brak zapału, ale będzie dobrze, październik miesiącem rzeźbienia ogłaszam!! waga równa, ustabilizowana (jak na wrześniowe wakacyjne "niebieganie"!).

 Celowo oczywiście miesiąc wrzesień potraktowałem lajtowo: raz że cel osiągnięty, dwa że zdecydowanie odpowiada mi bardziej system z powiedzmy kulturystycznych ćwiczeń czyli podział na cykle (cykl ćwiczen ostrych p obejmujący 2miesiące, potem tylko cykl bardziej "zachowawczy" żeby następny cykl był bardziej motywacyjny) - to bardzo pomaga w motywacji, bo każdy z nas zadaje sobie pytania ile można, o ile ja do diety się szybko przyzwyczaiłem (może cały czas ciut warzyw mało jem) to takie podejście mi bardziej dużo odpowiada, bo w sumie "dieta na całe życie jest" (mowa o podstawach, bo dzieki tym podstawom, da rade w wikend zjesc zarówno pizze jak i kebaba, bez zbędnego bólu ;) ale ciężko jest się mobilizować tym samym i nadal zachowywac higienę zdowia psychicznego!!

 Z czasem coś dopiszę, pamiętam też że "obiecałem" Wam poradnictwo, bo w sumie zrzuciłem 15kg wagi i w sumie wypadałoby się podzielić tą wiedzą, a nie skrywać tylko dla siebie, więc jeszcze raz obiecuję, nic się w tym temacie nie zmieniło ;) nadal obiecuję słowny jestem ....że w tym miesiącu na pewno jakieś poradnictwo zbiorcze stworzę ;) plan jest taki, żeby podzielić to na dietę sport itd podstawy, ewentualnie pododawać/edytować temat, bo coś tam się nowego nasunie, także zalecam cierpliwość, sam jestem zdziwiony, że tyle można pisać o bieganiu, szkoda tylko, że samo pisanie prócz jakis może właściwości autoterapeutycznych nic nie daje ;)

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
817572
loveforever, , 8 października 2009, 19:40
bo gora jest chudsza niz dół..hehezawsze mialam tendencje do szybkiego wyrabiania sie miesni, a ze duzo cwicze to niestety nie mam nog patyczków....a moze to i geny, niewiem....ale walcze z tym.... pozdrawiam
817572
loveforever, , 8 października 2009, 17:22
co ty tam musisz jeszcze rzeżbic??swietnie wygladasz.Pozdrawiam
0
Maargaretka / 195.20.110.66, 6 października 2009, 17:01
:)to załuj ze nie widziałes bo naprawde ciekawe to było, u mnie waga stoi w miejscu narazie :) ale mam wytlumaczenie bo byłam na urlopie a po drugie to wlaśnie oglądałam mistrzostwa :) 20 bede miała karnet i biorę się za siebie !!
0
donik / 79.189.213.234, 6 października 2009, 11:11
humm.....co do tego, że czas i tak biegnie, zgadzam się w całej rozciągłości. Co do higieny zdrowia psychicznego...w korelacji z napadami anoreksjo- i bulimiopodobnymi - prawie nieosiągalne. A takim przypadkiem bywam i ja. I tylko nie wiem, co wolę. Czy być grubą i zdrową na psychice, czy być szczuplejszą i mieć ciągłe odjazdy od stacji lodówka do stacji toaleta i z powrotem...Ćwiczenia zawsze uważałam za swojego wroga, choć porywy miałam, a jakże, szlachetne. I joga przez kilka miesięcy, i stepper, i rower zwykły - pedałowy. I pozdrawiam serdecznie Pana :) Ale, na koniec, jak jestem 10 kg lżejsza, biega mi się zdecydowanie.. ;)
0
donik / 79.189.213.234, 3 października 2009, 21:11
......właśnie..
923202
maklakiewicz, , 6 października 2009, 10:42
apropos tych 20tygodni diety....dieta+ruch, jedni przyzwyczajają się szybko do diety, inni do cwiczen ale już do diety nie bardzo... tylko wąska grupa to ogarnia w pełni na tyle, że obie sprawy łączy bez bólu, a reszta musi się niestety martwić jak te sprawy pogodzić. Sprawa efektów jest, myślę, na drugim planie, bo człowiek tak skonstruowany, że zawsze będzie coś poprawiał ;) to jak dążenie do nieskończoności... jedyne co tu jest pewne, to to, że ten czas i tak przeminie, dlatego nie należy go żałować.....i próbować, nie należy się przejmować (to tak apropos 20tyg :)
0
Maargaretka / 79.173.22.198, 3 października 2009, 18:20
:)życzę powodzenie w tym rzeźbieniu, ja aktualnie czekam na karnet do klubu i tez wrócę do sportowego trybu życia :) pozdrawiam