... będzie kucharz ;)
12 września 2009
... i znów na wadze 64 kg... i znów brzuch sterczy... czyli ciągle drepczę w miejscu :/ czasem mam ochotę się poddać i rzucić to odchudzanie, bo wydaje mi się, że już nigdy nie wrócę do swoich przedciążowych kształtów... ale ciągle czuję się ze sobą nie najlepiej... nie to, że źle... jakoś tak nijak... jak nie w swoim ciele... więc za moment się reflektuję... i wracam... choć efektów od kilku miesięcy brak... może dlatego, że to nie jest teraz mój priorytet...
... ogólnie jest dobrze - w szkole na ogół przyjemnie :) Danielek bez problemu zostaje z Babciami lub nawet Ciocią, kiedy nas nie ma :) waży prawie 11 kg i ma 82 cm wzrostu :) /kilka dni temu był z Tatą na bilansie i szczepieniu/ ma już dziewięć ząbków, a kolejne dwa się przebijają :) biega, śmieje się, pokazuje wszystko i gada po swojemu :) a to ulubione zajęcie mojego rocznego Szkraba :) pół dnia może z tymi garnkami siedzieć i udawać, że je :)