10 września 2009 22:10:03
Ehh.. no i znów czasu nie było a bo praca, a bo wyjazd, a bo sesja poprawkowa...
Zaglądam do Was co jakiś czas i czytam co tam słychać, jak tam Wasze sukcesy, ale na zostawienie komentarza zwykle nie mam już czasu... No i wakacje się skończyły, więc tym mniej czasu będę dla Was miała... :( jakoś tak jak się nauczyłam planować czas, okazało się, że mam dużo więcej do zrobienia niż wcześniej, a czas na przyjemności znacznie się skurczył, dlatego jak tylko mam go chociaż trochę, uciekam od komputera, żeby go nie stracić..
A wogóle to tak smętnie dziś piszę, bo mnie choróbsko dopadło i siedzę teraz z ołowiem w zatokach, nie mogę oddychać normalnie, nie chce mi się wogóle jeść, wszystko mnie boli i piję hektolitry czerwonej herbaty, to jedyne co mi jeszcze pozwala jako tako funkcjonować... No ale z drugiej strony miałam chociaż tą chwilę żeby napisać co u mnie :D
A co u Was Kochane moje..? Mój organizm przyzwyczaił się zanadto do poprzedniej "diety" i jak na zbawienie czekałam na zrzucenie tych pozostałych kilku kilogramów, więc z ciekawości zabrałam się za dietę Plan Protal... I jest wspaniale! okazało się, że mój organizm domagał się dużo więcej białka niż mu dostarczałam, bo zaczęłam zupełnie inaczej się czuć i moja skóra się kurczyć zaczęła, wreszcie zaczęły chudnąć mi uda i łydki, no i mam dużo siły (no poza dniem dzisiejszym, kiedy to szanowny pan Katar i szanowna pani @ postanowili mnie wykończyć;P) i kilogramy wraz z wymiarami zaczęły znów ładnie spadać ;P
Przy okazji dowiedziałam się, że dietę stabilizującą po utracie tylu kilogramów będę musiała stosować przez conajmniej 300 dni (po 10 dni na każdy stracony kilogram)... ale dieta stabilizująca okazuje się być bardzo przyjemna w tym wydaniu, więc chyba nie będzie mi niczego brakować ;) wogóle bardzo fajna książka o tej diecie wpadła mi w ręce, aż mnie mobilizacja brała jak ją czytałam ;P ("Nie potrafię schudnąć" Pierre Dukan)
No i miałam taki ładny plan żeby napisać notkę, a później popisać cosik u Was, i dupa, bo oczy mnie bolą i głowa już strasznie i nie wysiedzę dłużej przed ekranem :( może jutro się lepiej trochę poczuję to Was wtedy poodwiedzam ;)
A tymczasem buziam mocno i trzymam za Was wszystkie kciuki zawsze i wszędzie i o każdej porze i za wszystkie Wasze cele :) nie tylko te z dietowaniem związane ;)
:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*