
Jestem załamana!
Tyle poświęceń 3 lata temu i taka klęska teraz!
No, ale dno jest chyba po to, żeby móc się od niego odbić a więc do dzieła. Trzeba opracować dobry plan żywieniowy i zainstalować program do liczenia kalorii. Niestety na rower brakło mi dzisiaj sił i chęci. Ta pierwsza noc była za bardzo pracowita, trochę muszę sobie odpuścić i nie świecić tak pracowitością i sumiennością innym w oczy. W końcu to moje ostatnie tygodnie w fizycznej pracy. Dobranoc, muszę się zbierać do wyjścia!
|
||||||||