Jednak spadlo o kilo ciesze sie bardzo.Ale wszystko mnie boli jakbym miala ciezka grype i nie bardzo rozumiem dlaczego.Do tego wszystkiego babcia mi sie pochorowala ma cos z nerkami ,stracila apetyt zrobila sie placzliwa az boje sie jej dotykac .I zwalila mi sie na glowe corka babci z rodzinka dziennie do poznej nocy griluja i chalasuja nie moge spac a rano oni sobie smacznie spia a ja niestety mam robote. Moze dlatego tak wszystko mnie boli ze jestem niedospana a babcia wymaga duzo pracy i swoje tez niestety wazy.Jedyne dobre w tym wszystkim to to ze jestem tak padnieta ze nawet nie chce mi sie jesc,moze dzieki temu w nastepna sobote bedzie wiekszy spadek wagi.Pozdrawiam Was serdecznie i zycze ogromnych sukcesow Caluski
Pogonić!Pogonić córkę babci i rodzinkę do pomocy, powiedzieć parę słów na temat nocnych hałasów i przeszkadzania tym chorej babci i mamie a jak nie dotrze to pogonić z domu i niech wracają grilowac i tłuc się do siebie. Przebywają w Twoim domu i masz prawo ustalić jakieś reguły a jak się nie podoba to niech sobie za kilka tysięcy domek wynajmą i tam balują i wypoczywają. Nauczyłam się w końcu w życiu asertywności i bardzo mi z tym dobrze czego i Tobie życzę. Pozdrówka dla Ciebie i Babci
Nie było łatwo z rzucaniemale udało się. paliłam przez 20 lat i w szczytowej formie dochodziłam do 40 szt. papierosów na dzień. Zaczynałam dzień od papierosa i przed snem zapalałam ostatniego. Zaczynał mnie budzić kaszel, fatalnie się czułam, więc się zawzięłam. Bez prób i z dnia na dzień. To był koszmar, szczególnie dla rodziny-ale wytrzymałam. Od ponad 5 lat nie spróbowałam ani jeden raz. Mimo, że ciągnęło mnie mocno. Na dodatek mąż pali non stop i nigdy nie próbował się oduczać ani też nie oszczędzał mi wdychania dymu. Myślę, że wszystkie nasze złe nawyki tkwią w głowie. Wystarczy tylko mocno chcieć. Tylko, ze nie ma nic za darmo. Przestałam palić-przytyłam... I teraz męczę się z drugim nawykiem, z różnym skutkiem jak widać. Ale za to jestem zdrowsza i bez zadyszki. Trzymam kciuki, pewnie Tobie tez się uda jeśli tylko zechcesz. Pozdrawiam:)
:)Pozdrawiam serdecznie, jak pewnie zauważysz, zrezygnowałam z MM na konto Dukana i myślę, że tak będzie lepiej, a już z pewnością po raz ostatni. A w morzu popływałabym chętnie...szczególnie ciepłym...
:)Racja- byliśmy indoktrynowani, ale mniej myśleliśmy o sobie. Uważam, że to rodzina powinna wychowywać. Tylko kto ma czas na rozmowę z własnym dzieckiem? jak Twoje bóle?
witaj:)))Wysiłek,zmęczenie i stres mogą powodowac u Ciebie takie złe samopoczucie,ale jeśli tonie minie to jednak skonsultój się z lekarzem bo czasami nie warto lekceważyc swojego złego samopoczucia.Życzę Ci zdrówka i miłego wekendu.I oczywiście zdrówka dla babci:))