Strasznie goraco.Slaba jestem przez te upaly i chyba nareszcie naucze sie troche wiecej spac.Za to morze teraz jest cudowne spokojne takie jak lubie wiec plywam ,plywam i tylko na to mam sily i ochote.Widzialam dzisiaj zolwia strasznie wielki nie wiedzialam ze to moze byc takie duze .Nawet ucieklam na brzeg bo sie wystraszylam.Waga niestety tylko kilo w dol chociaz nie popelnialam grzechow duzo plywalam .Jedyne to to zmienialam niektore potrawy bo nie wszystko moge jesc z powodu alergii.Ale mysle ze to chwilowe i znowu bedzie lepiej .Probuje gimnastyki ale jeszcze bardzo bardzo ciezko trzeba jeszcze troszke zgubic sadelka.Caluski dla wszystkich
bpDzięki za miły wpis. Też lubię pływać i robię to kiedy tylko mogę, niestety, mam do dyspozycji jezioro a nie morze. Nigdy nie byłam nad ciepłym morzem, a tak mi się to marzy...
!!!oj zazdraszczam Ci tego pływania, tym bardziej, że ja ledwo unoszę się na wodzie;) A woda w morzu pewnie też ciepła, nasz bałtyk to raczej tylko w ramach krioterapii:)))
hej!Pływanie , to fajna sprawa, bardzo dobrze wpływa na chudnięcie, przynajmniej na mnie, nawet na urlopie w Egipcie przy pysznym jedzeniu zrzuciłam prawie 1,5 kg!
Też bym tak chciała sobie pływać codziennie po kilka godzin w ciepłym morzu, pozdrawiam i całuski przesyłam;-)
!!!Z gimnastyką się rozkręcisz. Ja jak zaczynałam na orbitreku szło mi bardzo ciężko,kręciłam po 15 minut,potem pół godzinki. A teraz daję czadu przez 40 minut i żyję;)