... od myślenia już głowa mi pęka :/

18 lipca 2009

... Dziewczyny, jak Wy to robicie, że przy dwojgu czy trojgu dzieciach (a nawet przy jednym) potraficie uporać się jeszcze z obiadem z dwóch dań, sprzątaniem, praniem... itd? ja nie jestem w stanie zrobić praktycznie nic przez cały dzień... ewentualnie włączyć pralkę razem z Danielkiem i poprasować, kiedy śpi... ale to oznacza, że nie mam ani sekundy dla siebie :/ u nas nie ma czegoś takiego, że ja, dajmy na to, gotuję, a Mały sobie obok coś tam grzecznie robi (niby dzieci lubią obserwować, jak rodzice wykonują prace domowe, ale to chyba nie ten typ:/) on sieje spustoszenie w kuchni - wyciąga wszystko z szafek z prędkością błyskawicy... także moje plany jak na razie zrealizowane tylko w jednym punkcie - czas z Danielkiem spędzam w stu procentach... całkowicie mnie zawłaszcza... trudno wyjść do łazienki :/ nie wiem, czy to oznaka bycia wyrodną matką, czy co, ale ciąży mi niemiłosiernie fakt, że nie mogę się ruszyć... własnego życia brak :/ ostatnio nawet w nocy nie mogę odpocząć, bo odkąd się zaczęły upały, pobudki są co godzinę... już trzeci tydzień... teraz powinnam spać, ale czekam, aż w domu się trochę ochłodzi (jest 28 stopni o tej porze!)... podobno mają być burze, więc muszę pozamykać okna... i tak tu siedzę...
... więc jeszcze parę słów o moim Synku :) Danielek zrobił cztery kroczki na moich oczach :) to było przedwczoraj i od tego czasu cisza... od kilku dni wychodzą mu dolne czwórki - marudzi okropnie... za to policzki zaleczone - tydzień zyrtec i bactroban, a teraz kolejny tydzień pimafucort i clemastin :/ nie udało się uniknąć sterydów, ale co zrobić - rany były powydrapywane do krwi :/ teraz z kolei, żeby nie było za idealnie, na pleckach i brzuszku pojawiła się drobniutka wysypka :/
... o wadze wolałabym nie pisać... przed chwilą było 65 kg :/ w obwodach też wzrost... spory :/

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
600087
Szarlotka7711, , 26 lipca 2009, 21:14
hejWiem co teraz przeżywasz bo do niedawna miałam podobnie. Nie mogłam wyjść do ubikacji bo od razu był płacz. Wyczytałam w książce by stopniowo uczyć malca że musisz wychodzić. Kiedy się bawi zabawkami wychodź z pokoju na minutke stopniowo wydłużając czas. Pózniej mów mu że idziesz do ubikacji. Poczekaj na chwile w przedpokoju i w razie jak Cię zawoła odpowiedz mu. Z czasem nauczy się, że mimo że wyszłaś to go nie opuściłaś. Dojdziesz i do takiego momentu, że będziesz mogła skorzystać bez problemu z wc. Mi się tak udało pokonać strach małego. Teraz bez problemu mogę wyjść. Trzymam kciuki.
0
asiulaa.rzeszow / 192.168.0.114, 21 lipca 2009, 03:04
?wiesz co ja mam synka 14 miesiecznego calymi dniami przewaznie jestem sama z nim .Nie gotuje bo nie ma kiedy.a czas dla siebie? hmm..dopiero jak moj facet wraca z pracy...dzieci zajuja duzoo czasu.czasem jest to wkurzajace ze trzeba sie nimi zajmowac ..ale pomyslec ile to daje frajdy... moze zacznij go uczyc ze by bawil sie czaseem sam:)
0
moniczka9000 / 192.168.0.114, 20 lipca 2009, 17:40
hejprzepraszam a gdzie mąż, teście, rodzice gdzie są zeby ci ulżyć trochę. mąz jeszcze zrozumiem ze pracuje ale rodzice czy teście!?!? czasami naprawdę trzeba się oderwać od dzieci. pozdrawiam
894881
stronaglowna, , 20 lipca 2009, 12:21
..zrób jakiś kącik dziecku z zabawkami tak żeby nie miał co zbroić poza tym może rozpieściłaś synka??? jesteś na kazde jego zawołanie?? a jak nie chcesz czegoś zrobić to płacze??/ jeśli tak to rozpieściłaś...postaraj się żeby twój synek sam zaczał się bawić żebyś stale nie musiała go zabawiać a czas się znajdzie
0
Maryna78 / 192.168.0.114, 19 lipca 2009, 20:19
Witaj jestem tu nowaI zwróciłam uwage na dwie rzeczy. Pierwsza to,że juz jesteś na tym blogu kilka lat co jest o tyle zabawne,ja że dopiero od pól roku wiem o istnieniu tego bloga. Po drugie wspominalas,że synek ma wysypkę i problemy ze skórą, obejrzałam zdjęcia i moja córka również to przechodziła...Pulmicorty, laticorty, maści z wazeliną robione przez aptekę, przemywanie kwasem borowym. Clemastin równiez stosowala. Biedne dzieciątko, takie malutkie a juz takie silne maści. Czy lekarze zalecili maleństwu kąpiele w letniej wodzie w płynie do kąpieli z serii np.Oliatum? Pozdrawiam i życze duuuzo zdrówka dla maleństwa i duzo spokoju i wolnego czasu dla ciebie bo przy maleństwie każda sekunda jest cenna :D
895549
PriVatiV, , 19 lipca 2009, 15:49
:*śliczny synuś i slicznie wyglądasz:* milej niedzieli:)
719981
Izabela1411, , 19 lipca 2009, 12:30
rośnie ten Twoj bobas:)pamietam jak niedawno rodziłaś, a ten Twój mały skarb bedzie już niedługo roczek miał:) leci ten czas..... a Ty się nie martw poradzisz sobie i będzie wszystkooki:) troche wytrwałości po prostu potrzeba(tak sądze:D) 3majcie sie cieplutko:*
139742
20dziestka, , 19 lipca 2009, 11:35
Czesc Anetkoprzede wszytskim nie jestes wyrodna matka ja tez czasem mam takie mysli ze nie mam dla siebie czasu itd ale tak jak ktos tu napisal wystarczy dobra organizacja..ja mam podobnie jak jedna kolezanka napisala wysokie wymagania w domu musze miec czysto obiad i takze poprane i poprasowane ale oczywiscie jakby to przeliczyc to i tak wiecej czasu sie bawie z dzieckiem...umnie to wyglada tak ze codziennie sprzatam wiec nie mam jakis wielkich zaleglosci a wieksze prace typu mycie luster czy scieranie kurzy czyl ito co nie rob isie codziennie robie raz na tydzien i spokoj ..np sprzatajac pokoj czyli ukladajac jego zabawki (i tak zaraz porozwala) on sobie chodzi po dywanie (drzwi musza byc zamkniete bo sobie pojdzie) no i on sie bawi sam na dywanie a ja np scieram te kurze skladam w szafce jak jest potrzeba sciele lozko itp on ma z tego niezsamowita frajde bo jak wywalam poduszki koldre na podloge to on po tym skacze turla sie czasem robie tak z nim i rach ciach pokoj posprzatany jesli chodzi o obiad staram sie go robic przynajmniej czesc jak on spi po kaszce (10.00- 12.00) tak mniej wiecej spi wiec ja wtedy gotuje dla niego zupe i robie cos dla nas np dzis juz zrobilam ciasto na pizze tylko jak urosnie naloze skladniki i do pieca. Po obiadku zwykle sprzatam w kuchni tzn naczynia do zmywarki myje blaty w kuchni itp a Kacper sam bawi sie w kojcu albo placze mi sie pod nogami w kuchni tez rusza szafki kreci pokretlem w zmywarce naciaga zabawki po podlodze itd potem zwykle sie bawimy idziemy na spacer i takie tam a pozniej jeszcze sprzatam ogolnie tzn odkurzam i myje podlogi a on roznie albo siedzi na wozku albo w kojcu albo chodzi za mna i odkurzaczem ale przeciez to mozna zorbic raz dwa wiec nie widze problemu..prania nie licze bo to szybkie posegregowanie i wrzucenie do pralki (kacper uwielbia jak ja rzucam ubraniami na kupki) a prasuje albo jak on spi albo wieczorem tez jak spi..czas dla siebie mam teraz wlasnie bo on spi a ciasto na obiad zrobilam albo czas dla siebie mam wieczor jak on spi ale czasem w ciagu dnia np jak on sie bawi w salonie na podlodze to ja leze obok niego i w sumie tez wypoczywam tylko ze rzucajac np pilka czy grajac organzkami czy lapiac go mowiac do niego czytajac bajki itd jak idziemy na spacer to tez przeciez odpoczywam takze nie jest az tak zle...napewno Ty tez dasz rade! Pozdrawiamy
924592
Marekkk, , 19 lipca 2009, 11:06
)))Pamiętam, pamiętam! Z moim synkiem też tak było. Nie mogłam zrobić przy nim nic, albo niedużo, całkiem niedużo. Cały czas to był spędzony z nim. Do ubikacji i łazienki też cięzko było się udać bez niego. zycie prywatne- nie bylo go wcale. A obiadow wcale nie gotowalam, albo na jedno danie. tak wiec takie dzieci istnieja ze trzeba im poswiecic caly, caly czas. Efekt jest taki, ze moje dziecko ma 5,5 roku, spi razem ze mna, traktuj mnie jako przytulanke, az dziw ze oduczyl sie piersi w wieku 22 miesiecy!!! Ale jest dzieckiem pogodnym, otwartym do ludzi i innych dzieci, latwo nawiazuje znajomosci, a w przedszkolu aklimatyzacja trwala moze jeden dzien, i niby mial byc tak na pare godzin a byl do szesnastej, bo mu sie podobalo i nie chcial stamtad sie ruszac. Wiedze przyswaja w mig. Chociaz go nie ucze tylko sam uczy sie KLIKA. Pomysl sobie ze Twoje dziecko jest akurat takie, i nie musisz miec wszystkiego na medal, zajmij sie dzieckiem,. dopoki ono Cie porzebuje. Z czasem nauczy sie samodzielnosci, i da Ci troche wytchnienia ale to dopiero nie wczesniej niz za rok ;))) POZDRAWIAM
357976
gaja21, , 19 lipca 2009, 10:56
***Moja siostra też ma takiego łobuziaka, na moment nie może go spuścić z oka, przez co nie ma kompletnie czasu dla siebie... Jej koleżanki planują już kolejne dzieci, bowiem ich pociechy nie dały im tak popalić, tymczasem ona ma już tak dość, że nawet o tym nie myśli. Kubuś jej wystarcza. Pozdrawiam i życze duuuuzoooo wolnego czasu :))