drgnęło...

16 lipca 2009

:)) a więc bieganie codzienne przez 2 dni spowodowało że po fazie I (9kg w 3 miesiące) oraz po fazie II (waga utrzymywała się, mimo dziennego wysiłku 1h siłownia/bądź godzinny bieg - co ponoć zawsze ma miejsce po utracie ok.8% wagi, co się całkiem zgadza, u mnie było to ok.9%) nastąpiła dziś faza III spadek wagi :))) i to wyraźniejszy... wikend natomiast totalnie odpocząłem (zero biegów, ćwiczeń itp), może organizm musiał się jakoś zregenerować?? swoją drogą fajnie ten emotikon spala kalorie ;)

faza I: 9kg w 3 miesiące
faza II: zastój po zrzuceniu 8-10% wagi - trwał ok 20 parę dni (ćwiczenia i dieta nieustawały!)
faza III: dalszy spadek ... to be continued ;)

16.07: waga po biegu (10,5km): 81,7kg
20.07: waga po biegu (11km): 81,8kg (po wikendzie to nawet niezły wynik, ale teraz już biegam jedynie co drugi dzień po min.10km, dziś poniedziałek więc obiecująco się zaczyna! bo po wikendzie to różnie bywało...)

DOPISEK:
powiem szczerze, że rezygnuje z biegania codziennego, na rzecz tych 10km co drugi dzień, bo tak to "wypluty" chodziłem cały czas i na nic nie miałem siły, a waga i tak ile by nie było to po bieganiu schodziła do ok.81,7kg. Daje szansę niech organizm sam spala, bo tak to ledwo co regeneruje się i bieg następny jest, mimo że nogi same mnie niosą ;) dziś 11km zrobiłem (vivat regeneracja!). Jak ktoś dostrzegł jakieś wyraźne spadki swojej wagi dzięki biegom każdego dnia to niech śmiało pisze, bo ja jakoś niezauważyłem!! ...ba nawet odwrotnie już po wikendzie tradycyjnie zawsze coś przybywało, teraz raczej nie... bo przy codziennych biegach nie da się podkręcić metabolizmu, organizm=cwaniak, lepiej jeszcze magazynuje (użyłbym mocniejszych słów, ale co się będę wkurzał ;)
tak że ave biegi! ale bez szaleństw :D
biegacze-klikają-tutaj

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
906374
jamadziaw, , 18 lipca 2009, 13:22
jednak spadekPogratujować sukcesu!! Zobacz jak niedaleko do celu:) Pozdrawiam!
923202
maklakiewicz, , 23 lipca 2009, 03:06
szczerze...to cel już co jakiś czas się przesuwa w dół :D ale tak to jest że "apetyt rośnie w miarę jedzenia" hehe :)
860358
Eniigmatyczna, , 16 lipca 2009, 11:55
no subject;)O jejjku o której ten wpis zrobiłeś?? 3:46- o tej porze to ja albo z imprezy wracam albo się przekręcam na drugi bok:D Gratuluję spadku;) wagi oczywiście:))
923202
maklakiewicz, , 23 lipca 2009, 03:07
inna strefa czasowa, że tak powieminna strefa czasowa :) stąd takie wpisy!
917959
deeeuced, , 16 lipca 2009, 10:13
:)spać nie mogłeś? :D rozumiem, cieszyłeś się z sukcesu ;DD gratuluję!! :D
923202
maklakiewicz, , 23 lipca 2009, 03:14
:)nie, to różnica czasu, często tak mam ze wpis tutaj jest czas środkowo europejski i data idzie wprzód, gorzej byłoby jakbym był w Australii, to bym wieczorem biegał a tu data byłaby o godz.15 :)
849730
SzukajacaSamejSiebie, , 16 lipca 2009, 09:29
...oz cholerka, cala godzine biegasz;>? no niezle;]
923202
maklakiewicz, , 23 lipca 2009, 03:15
zaczynałem mizernie...ale świetnie się człowiek biegowo przyzwyczaja a i mnie fajuruff pali :)
923202
maklakiewicz, , 23 lipca 2009, 03:12
:) zaczynałem mizernie...ale przy bieganiu sie czlowiek bardzo szybko poprawia, na poczatku 1km przebiegłem+300m przeszedłem, potem już byłem w stanie 3km przebieiec od tej pory (zapanowanie nad własnym oddechem) daje rade 5km, ewentualnie bez musu robie sobie przerwe dla wyrównania oddechu i dalej biegne. Ale jak powyzej po tyg biegania dzień w dzień organizm za bardzo chyba sie przyzwyczaja do wysiłku, teraz biegam 10km ale co 2gi dzień, i dodam ze to z lenistwa :) tradycyjnie zacząć mi sie nie chce ale potem już jakoś idzie = zawsze biegam tę samą trasę, jakbyś mi kazała przebiec w prostej linii 10km byłoby trudniej, a tak mam swoje pkt na trasie :)
0
vitaja / 192.168.0.114, 16 lipca 2009, 09:18
hahahaha tez pomysl z spalaniem kcal przez ta czerwona kulke ;D
923202
maklakiewicz, , 23 lipca 2009, 03:16
wszystko co ze spalaniem kalorii się wiąże jest git malina:)he..może to specjalnie taki motywujący emotikon!! :D