waga stoi... w tym samym miejscu :) :/

10 lipca 2009


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


10 lipca 2009     16:59:01
waga stoi... w tym samym miejscu :) :/
[i ... nie chodzi mi o to, że na szafie ;) ] jak sięgam okiem od 27.06 waga właściwie się nie rusza. Może nie to, żebym był jakoś specjalnie podłamany czy chciał ze sobą skończyć ;) ale mimo wszystko zacząłem biegać więcej (niekiedy nawet dzień w dzień przy układzie np. 5/7dni biegu). Oczywiście zależnie od samopoczucia dystans minimum 5 a max 10km (średnio jednak w każdym tyg przynajmniej jeden dystans 10km). Niby nieźle, ale waga jakoś po początkowych 3miesiącach spadła o 9kg, więc wiadomo, że kiedyś powinna nadejść faza II - gdzie już tak pięknie nie jest, a organizm przygotowuje się do obrony przed kolejnymi spadkami. Może to dobrze, może to źle, niech się przygotowuje. Na pocieszenie mogę podać to że się wyrzeźbiłem bardziej (subiektywne! narazie z siłką nie chcę przesadzić!). Żeby dziewczyn Vitalijek nie odrywać od stepperów oraz żeby nie musiały biedne wyhamowywać do zera i złazić z rowerków stacjonarnych - sam pogrzebałem na FORUM i znalazłem parę porad i instrukcji co robić przy cyrkulacyjnym spadku i żeby pobudzić metabolizm.

- ostatni posiłek powinien być białkowy (czy nawet w ogóle powinno się postawić na zwiększenie białka przy zahamowaniu spadku wagi). narazie już zacząłem to uskuteczniać, w kulturystyce radzą nie przesadzać z białkiem do 1,5-2g/kg wagi czyli 123-166g może zakończyć się wielkim sraniem :)

- cardio 3-4 w tyg minimum (to już mam), nawet zacząłem biegać bardziej interwałowo, co niestety się kończy tym, że finalnie sprintu jest coraz mniej, aż do całkowitego truchtu i zmęczenia, bieg intensywniejszy ale krótszy po 5km już mam dość :) natępnych pętli nie robie :(

- cytat: "Poza tym dobrze jest także wiedzieć, że komórki tłuszczowe ważą nawet o 3 razy mniej niż komórki mięśniowe, dlatego niekoniecznie zmniejszenie ilości tłuszczu wiąże się ze spadkiem wagi, na pewno jednak z wyszczupleniem ciała" może to mnie ratuje - no i to że już SPADAJĄ mi z tyłka spodenki neoprenowe! :) "na górze" suwak już nie opina tak dobrze, z kolei na udach coraz bardziej się rozszerzają, za niedługo będę musiał wpuszczać w spodnie koszulke, może nawet bluzę podczas biegu ;) niczym samoobrona garnitur w spodnie ;) :D 

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
931692
nowajaaa, , 31 lipca 2009, 09:12
kolarzem chyba nieprędzej żużlowcem,to mały fan speedwaya:)mówi ,że kupi sobie taki motor jak Hanckok;)
917959
deeeuced, , 14 lipca 2009, 21:46
:Dah to to jest Twój tajny skret ;D skoro cel osiągnąłeś, to znaczy, że działa? muszę wypróbować :P
860358
Eniigmatyczna, , 13 lipca 2009, 11:11
:)Duszność nie była poalkoholowa;)) Szkoda mi kcal które musiałam spalić na to żeby wlewać w siebie piwko albo inne %%;)) Wracam do biegania- narazie marsz z tuchtem na przemian przez 30 minut - zawsze coś;)) Stopniowo będę wydłużaaaać czas oczywiście;)) Zabardzo się uzależnilam żebym mogła zrezygnować:)) A Tobie gratuluję osiągnięcia sukcesu i życzę dalszego spadku wagi:)
923202
maklakiewicz, , 14 lipca 2009, 21:43
:)odpisałem u ciebie w pamietniku :)
917959
deeeuced, , 12 lipca 2009, 13:45
:)zawsze jak patrzę na podpis pod Twoim zdjęciem ("moja gęba") to się śmieje sama do siebie :D nie można było ładniejszego określenia na siebie znaleźć?:D aaa no facet czekał także z utęsknieniem na moją @, wiem, że to nie pora, absolutnie jestem tego świadoma, ale zdarzają się różne rzeczy na świecie :P ahhh można brać z Ciebie przykład, osiągnąłeś wagowy cel, nie zmarłeś (!!) i nadal się starasz i to jeszcze bardziej. jestem z Ciebie dumna :D
923202
maklakiewicz, , 14 lipca 2009, 21:45
piękniej będzie jak się moja "gęba" wychudzi i wyrzeźbi...piękniej będzie jak się moja "gęba" wychudzi i wyrzeźbi......już niedługo mam nadzieję ;)
775917
TezSzukamSzczescia, , 11 lipca 2009, 22:36
.Rzuciłam czeko jakiś czas temu, jej smak już mnie nie drażni, więc jak będziesz zajadać się jeszcze jedną, to z chęcia przeczytam, jak ona smakuje :P
775917
TezSzukamSzczescia, , 11 lipca 2009, 15:43
.Po cichu Ci zazdroszczę :D Ale mam to szczęście, że nie mam czekolady w domu xD
923202
maklakiewicz, , 11 lipca 2009, 15:48
:D..mogę opisać jej smak ;) :)
775917
TezSzukamSzczescia, , 11 lipca 2009, 15:30
.Napisałam, że 'od jutra', bo wczoraj zdecydowanie mi 'nie wyszło', jak zawsze :D A waga jest stabilna, fakt, tylko to mnie podtrzymuje na duchu :P Mogę się pochwalić, że dawno czekolady nie jadłam xD 10km biegu? Wow, nie dam rady więcej niż 6, ale już tak dawno biegałam, że pewnie umarłabym po 2 :-) Także gratuluję kondycji :D I waga na pewno nie stoi, myślę, że mięśni od treningów Ci przybywa :-) A chyba o to chodzi? ;> Czy może nie jesteś typem 'mięśniaka'? :D
923202
maklakiewicz, , 11 lipca 2009, 15:39
hehe..a ja akurat teraz jem czekoladę przed kompem, bez ściemy, ale dawno nie jadłem słodyczy, więc się tym nie przejmuję zupełnie :D
849730
SzukajacaSamejSiebie, , 11 lipca 2009, 13:37
...aiii;> no to fajnie, ze u ciebie wszytsko sie elegancko uklada:)*! kurde, ja przestalam biegac i ubolewam nad tym jak cholerka, trzeba sie znow wziac za to bo az wstyd:)) trzymaj sie cieplutko:**
923202
maklakiewicz, , 11 lipca 2009, 13:48
:)bieganie to jak sekta ;) ciężko z tego wyjść :) osobiście myślę nad tym praktycznie codziennie, jak schudne 20kg i nadal bede miał ciągoty do biegania - pójdę się leczyć :D
906374
jamadziaw, , 11 lipca 2009, 12:35
.Z zaciekawieniem czytałam twój wpis, zwłaszcza o tym białku. Mam podobny problem... Pozdrawiam i życzę spadku wagi :)
923202
maklakiewicz, , 14 lipca 2009, 21:49
ktoś mi powiedział...że przy spadku masy ciała 7% zawsze tak się dzieje! tzn według tego tutaj mam ponad 8% dlatego pewnie się zatrzymało i organizm blokuje na póżniejsze czasy, ale będę musiał go znów zaskoczyć i pokrzyżować mu plany :) ;D