1 października 2006 06:13:02
.... przyjemnie jest sobie poleniuszkować... :) ostatnio najbardziej lubię właśnie niedzielne poranki, kiedy nigdzie nie muszę biec, mogę pospać dłużej (w tygodniu pobudka o szóstej!), chodzić w piżamach do południa... uwielbiam :) problem tylko z dietkowaniem, bo jeszcze nie pozbyłam się nawyku ciągłego podjadania w takich sytuacjach... co prawda mam zawsze pod ręką pestki słonecznika, ale wyczytałam gdzieś, że są one bardzo kaloryczne (tyle samo kcal co chipsy)
... ale lepiej to niż słodkości, no nie?
... pozdrawiam serdecznie wszystkie Odchudzaczki :)