ufff... w końcu :)))
30 września 2006
... dziś mój kotek wędruje po lasku (co prawda robi malutki kroczek, ale ja bardzo się cieszę) :))) ważę 68,9! myślałam, że już nigdy nie drgnie, a tu proszę :) to dzięki Wam Kobietki i waszym poradom, słowom otuchy :) DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM SERDECZNIE :) przyjemnej sobótki :)