... jak w piosence...
6 czerwca 2009
... słońce to my, ciemne chmury to my, nagłe sztormy, letnie burze...
... to ad mojego małżeństwa, ale nie mam czasu, żeby o tym opowiadać :/ bo to długa historia :/ na dzień dzisiejszy sytuacja opanowana... już nie zawieszenie broni, ale pokój :)
... waga w porządku - utrzymuje się w granicach 63 kg :)
... ad Waszych przypuszczeń o kolejnej dzidzi - tego się właśnie obawiam... na razie nie mam pewności... czekam i mam nadzieję, że to nie to...
... Danielek ciągle pięknie nam rośnie... widzę tylko, że charakterek będzie miało niezły to moje Dziecię, bo ostatnio po kilka razy dziennie wpada w furię, kiedy mu coś nie wychodzi albo czegoś mu się zabrania... nie wiem sama... reagować, czy może ignorować... ale jak wszystko idzie po jego myśli, jest przesłodki :) zdjęcia są sprzed dwóch tygodni... mniej więcej wtedy kupiliśmy kamerę i aparat poszedł chwilowo w odstawkę...