... melancholijnie...
31 maja 2009
... są takie dni, kiedy mam poczucie, że nie dam sobie ze wszystkim rady... dopada mnie jakieś totalne zmęczenie i z tęsknotą wspominam czasy, kiedy nie byłam jeszcze mamą... i wcale nie o to chodzi, że dziecko mi przeszkadza czy go nie chcę, bo Danielek stał się dla mnie najważniejszą osobą na świecie i teraz życie bez niego nie miałoby sensu :)
... czuję ciężar odpowiedzialności za to, kim będzie... prześladują mnie myśli o problemach, z którymi ciągle będę musiała się zmagać... a teraz jeszcze od dobrego tygodnia źle się czuję... praktycznie ciągle mam jakieś mdłości :/ i jestem osłabiona :/ i mam ochotę na kiszone ogórki...
... wynik porannego ważenia: 63,1 kg...