... smutno jakoś...
17 maja 2009
... nie odzywam się do Tomka od przedwczoraj... ciągle powtarza, że mnie kocha, a jedynego dnia tygodnia, kiedy możemy pobyć razem, wybiera jakiegoś grilla u mamuni :/ niby też mogłam jechać, ale po tygodniu przyjeżdżania do domu praktycznie na noc (zastępstwa) i przed takim samym następnym chciałam pobyć trochę u siebie ze swoją rodziną... odpocząć...
... całe szczęście, że Danielek sprawia, że chce mi się uśmiechać :) ząbków mamy już pięć :) Maluch wspina się gdzie się tylko da, po całym domu :)