
Święta..święta i po świętach. Oczywiście tradycyjnie spędziłam je z moimi dziećmi i Ukochaną wnusią. Pogoda dopisała więc zamiast obżarstwa i siedzenia przy stole spędzaliśmy czas na spacerkach... Teraz zaczęłam pracować na działeczce. Pięknie zakwitają kwiatki.. nie mogę się nadziwić jak ślicznie wszystko wychodzi z ziemi i pcha się do słoneczka. Co do mojej wagi to narazie stoi w miejscu...
Nie stosuję diety proteinowej. Wiem że jest rewelacyjna. Podziwiam dziewczyny które na niej chudną..... Mam ostatnio troszkę kłopotów i nie mam czasu na myślenie o diecie. Mam nadzieję że do końca miesiąca moje kłopoty się skończą. Tak prawdę mówiąc to jestem już bardzo zmęczona tymi problemami, które nie chcą mnie opuścić. Mówi się że po rozwodzie znikają wszelkie kłopoty.... ale nie u mnie ...już mnie diabli biorą... ten mój były mąż już od stycznia się wyprowadza i wyprowadzić nie może.... jest to bardzo męczące i uciążliwe... już nie mam pojęcia jak z tym typem rozmawiać żeby się wyniósł.... Myślę że będę musiała sprawę oddać do sądu i pozbyć się delikwenta. (mieszkanie jest moje).
W czwartek byłam na takim zabiegu który eliminuje chrapanie...jak narazie to mnie tylko boli gardło..a czy to coś pomoże to się okaże. Lekarka mówi że jest to zabieg bardzo skuteczny.... Zobaczymy.... Serdecznie pozdrawiam Wszystkie dziewczynki......
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||